Magazyn M這dych - Strona g堯wna
Antykoncepcja Ksi嘀ki Na powa積ie
Opowiadania Poezja Tworzenie WWW
emodi.pl -  Wiele sklep闚 w jednym miejscu
Okno logowania
L:
H:
Za堯 nowe konto

Szukaj

Teksty
Strona g堯wna
Antykoncepcja
Film
Fotografia
Humor
Ksi捫ki
Linki
Muzyka
Na powa積ie
Opowiadania
Poezja
Sport
Tworzenie WWW
Wywiady

Reklama


Redakcyjne
Strona g堯wna
Newsy
Nasze banery
Dodawanie tekst闚
Redakcja
Reklama
Linki

Subskrycja
Tw鎩 email


Polityka prywatno軼i

STATy:)

o2u.pl - 
darmowe liczniki
Tekst闚: 341
Komentarzy: 1221
Tw鏎c闚: 110 os鏏
Soft: cmsMM v 2.0

Chcesz doda sw鎩 artyku?


MM >> Na powa積ie >> Mi這嗆 czy nienawi嗆??

Mi這嗆 czy nienawi嗆??


Data publikacji: 09-07-2007
Autor:Sylwia Dziadkowiec
Kategoria:Na powa積ie
Ods這n:3492

     
Ksi您ka autorstwa Sylwii Dziadkowiec....

   Lekcja historii w Liceum Nelsona w Miami odbywa造 si w sali numer jeden na parterze. Prowadzi豉 je pani Amanda Cole. By豉 to kobieta wat貫j budowy, lat oko這 osiemdziesi璚iu. Mia豉 tak usypiaj帷y g這s, 瞠 Uczniowie usypiali po pi璚iu minutach lekcji... Nie by豉 wymagaj帷a, wi璚 ka盥y, nawet ten kto nie s逝cha , spokojnie by zda do klasy nastepnej.
Ja czyli Nicole Carter i moja przyjaci馧ka Megan Brewster uwielbia軛y t mi陰 staruszke i jeste鄉y przygotowane na kazd lekcje . Ja, lat szesnascie, chodzi豉m do klasy pierwszej tego liceum. W postaw闚ce i gimnazjum mia豉m oceny bardzo dobre, niestety w liceum m鎩 zapa do nauki ca趾owice zgas za spraw pewnego, przystojnego ch這paka, Victora oraz przez to 瞠 zosta豉m liderk Zespo逝 Cheerleaderskiego ,,Devils", na miejsce by貫j przyjaci馧ki, teraz wroga, Vanessy BAters, znanej z tego, 瞠 jest c鏎k nauczycielki matematyki....
Pani Cole zacze豉 wyk豉da materia軟a temat czwartego lipca.. wyprostowa豉m si i spojrza豉m po klasie, napotykaj帷 wrogie spojrzenie Vanessy i jej przyjaci馧ki Niny Tolls.. Pokaza豉m jej j瞛yk i pos豉豉m drwi帷y u鄉ieszek...
- Jaka ta Vanessa jest walni皻a - szepn窸am do Meg, swojej najlepszej kumpeli. Megan nienawidzi豉 jak przyjaci馧ka nagadywa豉 na Vanke. By豉 przeciwna ich k堯tniom, ale nie wypowiada豉 si na g這s, bo wiedzia豉 , 瞠 nie lubie krytyki..C霩 mog豉 zrobi innego, jak tylko siedziec cicho.?.
- No - przyzna豉 jej racje,mimo woli.
Co prawda te nie lubi豉 Vanessy,ale z innego powodu. Nie mog豉 jej zapomnie, jak j wy鄉ia豉 przy dru篡nie, kiedy zapomnia豉 stroju na pierwszym treningu. Wtedy stan窸am w jej obronie i sta造造鄉y si przyjaci馧kami...
W ko鎍u nauczycielka przesta豉 nawija i zacze豉 rozdawa prace domowe. jako jedyna dosta豉m sz鏀tke... Niestety t mi陰 lekcje przerwa r闚nie mi造 d德i瘯 dzwonka. Uczniowie pakowali si w pospiechu, by zaj望 najlepsze miejsca w szkolnej kafeterii na lunchu. Meg czeka豉 na Nicky przy drzwiach. po kilku sekundach nicole spakowa豉 ksi您ki i wysz豉 za kole瘸nk.
- Meg, poczekaj ! - rozleg si g這s za ich plecami. Nale瘸 on do Bryana Hammersmitha, ch這paka Meg.
zatrzyma造鄉y si
- Tak ? - Usmiechne豉 si Megan.
- Spieszycie si ?
- TAK! - odpar豉m wkurzona .
Megane spojrza豉 piorunuj帷o na pmnie i powiedzia豉 do Ch這paka: - Nie, przynajmniej ja.
- Swietnie, musimy pogada - odci庵n掖 j na bok, zostawiaj帷 mnie
- Trudno, niech idzie.- powiedzia豉m sama do siebie i posz豉m do kafeterii.


* * *
Po godzinie Meg znalaz豉 mnie. Siedzia豉m przy stoliku Cheeleaderek z Nelly (siostr Megan ;) ) i Marine Munoz z czwartej klasy.
- Juz pogada豉 z Bryanem ? - spyta豉 jej siostra.
Kiwn窸a g這w na znak 瞠 tak.
- Nicky, chodz na 豉wk przed szko陰.
uda造鄉y sie do parku przed szko陰.
- Co si sta這? - zapyta豉m , widz帷 smutn min kumpeli.
- Bryan ze mn zerwa.. - wybuch豉 p豉czem - i zgadnij z kim chodzi..
- Z Vaness - paln窸am..ona pierwsza wpad豉 mi na my郵..
- Nie...Gorzej.
- Z Nin?
- Z twoj sior... - wyzna豉 wyci庵aj帷 chusteczke z kieszeni by wytrzec oczy.
- Co? z kt鏎? - zdziwi陰m si Mia豉m dwie siostry..ale przyrodnie. Ashley i Mary mia造 po siedemna軼ie lat. Chodzi造 do tego samego liceum co ja.
- Z Ashley - za趾a豉 Meg - jak on m鏬....Ten dra..
- Przesta si mazac...Wr鏂i..Jak kazdy. Popatrz na mnie i Victora. Tyle razy si rostawalismy w ciagu ostatniego roku, i co ? chodzimy dalej.... - pociesza豉m a raczej pr鏏owa豉 pocieszy kolezank. Wiedzia豉m ze to nie bedzie 豉twe.. Ale trudno, spr鏏闚ac trzeba...

Wr鏂i豉m do domu..Ojca nie by這 jeszcze naszczescie. NA pewno kaza豚y mi sie uczy...Zupe軟ie zapomnia豉m 瞠 dzisiaj by豉 wywiad闚ka. Macocha jednak na nim by豉.I wcale zadowolona nie by豉 z ocen...Mia豉m same pa造 z majzy i sz鏂hy z Francuza..
- ζdne ocenki... - macocha mrukne豉 ironicznie - niech sie tylko tata dowie...
- Wiem... - usmiechn窸am si a po chwili doda豉m: To matematyca daje mi pa造...
-To dlatego ze si nie uczysz...
-Nie! - krzykne豉m - ja sie ucze...
To nie by這 jednak prawda.Tylko udawa豉m ze sie ucze..a tak naprawde siedzia豉m na necie i rozmawia豉m na chacie z Victorem, moim ch這pakiem...
Do salonu wszed ojciec. Mia dobry humor, ale za chwile go straci , jak tylko si dowie o ocenach. Wzie豉m plecak z fotela ojca i powlok豉m sie na g鏎e. Nie chcia豉m by przy tym jak Diana* mu o tym powie.
W pokoju odpali豉m laptopa. By Vic!
Rozmawia赧鄉y przez chwile dop鏦i macocha nie zawo豉豉 mnie na kolacje.
Ashley i Mary- moje przyrodnie siostry , c鏎ki Diany, zesz造 ze mn.
- Ciekawe co ta przekl皻a kucharka zrobi豉 - mrukn窸a Ash.
- Oby nie znowu krewetki....
- No! - popar豉 mnie Ash.
Mary nie odzywa豉 si do mnie. W og鏊e...Wymine豉 nas i pierwsza by豉 przy stole.
- Dziewczynki, co tak p騧no?
- Nabija造 si z kucharki - poskar篡豉 Mary.Jak zwykle...
- Nie prawda!! - oburzy豉m si.
Reszta kolacji przebieg豉 w milczeniu.
Po kolacji posz陰m do salonu ogl康n帷 Teledyski na Vivie.Tata usiad obok mnie...
- Chcesz jecha na Jamajke? - zapyta
- No jasne..
- Najpierw popraw matm..
Matmy w 篡ciu nie poprawie. Nawet je郵i b璠e si uczy豉 przez rok bez przerwy, ale mam inny pomys...
- postaram si....
* * *
Poprawi oceny mog豉m tylko w jeden spos鏏. Sama je napisac..z Batersow byo to trudne. Bardzo. jednak ja, mistrz w 豉maniu szkolnego regulaminu ,zawsze co wymy郵e.W tym przypadku do pomocy potrzebowa豉m Meg...
- Meg pomo瞠sz mi ?
- W czym...Nicky pami皻aj, ze Batersowa obieca豉 瞠 zrobi wszystko zebys wylecia豉..
Pamieta豉m, i to dobrze...
- w豉snie chodzi o ni...musze podrobic jej pismo i wpisac sobie pi徠ki...
- Zwariowa豉?
- zapewniam ci ze jeszcze nie...
- Bedziesz miec przer帳ane....
Wiem....
- Trudno - westchne豉m - ale je郵i nie poprawie ocen nie pojade na Jamajke...
- I Tak pojedziesz - zauwazy豉....
Tym razem na pewno tata mi nie przpusci. KIedys si dobrze uczy豉m, ale kiedy posz豉m do prywatnego liceum i zosta豉m kapitanem szkolnej druzyny Cheerleaderek, ju mi sie nie chcia這...Tata by przyzwyczajony do dobrych ocen i 鈍iadectwa z paskiem...Teraz bedzie pasek, ale na dupie....
W ko鎍u Meg si zgodzi豉...Na lekcji informatyki z moim ukochanym nauczycielem zg這si豉m sie aby is do pokoju nauczycielskiego po dziennik. JAk tylko go wzie豉m poszlam do sklepiku po d逝gopis i potem do WC-ta . Poprawi豉m oceny na 4, 5 itd..Mia豉m podobne pismo do MAtematyczki wiec nikt ssie nie skapnie. Zmaza豉m jedynki....by豉m zadowolona, bo nikt mi teraz nie udowodni zbrodni.....Supcio:*


o supcio infie mia造鄉y trening cheerleaderek. JA ju by豉m w stroju wiec nie musia豉m si przebiera. Na sali gimnastycznej czeka豉 na nas nowa trenerka, SAndra.
- witam was....jestem Sandra holling. Kto jest kapitanem ?
- JA! - wysz豉m ze zbi鏎ki. VAnessa szepn窸a co na ucho Nelly Brewster - siostrze Meg.- zamknij si, Vanessa.
- prosze bez wyzwisk - upomnia豉 mnie.
M璚zy陰 nas przez ca陰 godzin a potem pu軼i豉.

* * *
- Wstawaj ! - pi瘯ny g這 ojca obudzi mnie rano . Co za pi瘯ny i mi造 pocz徠ek dnia.Powlok豉m si do 陰zienki.
Po 郾iadaniu wysz豉m do Meg ale jej nie by這 wiec pojecha豉m do domu. Spojrza豉m na lusterko i zobaczy豉m Victora z moj kole瘸nk, Vaness .( a raczej wrogiem)podjecha豉m pod niego .

- o czesc misiu - zmiesza si - co ty tu robisz?
- Zamknij si idioto! Zrywam ! do zobaczenia....
Odjecha豉m z piskiem opon
Po zerwaniu z Victorem, nie mog豉m si pozbierac. Meg przysz豉 wieczorem i wyci庵豉 mnie na dyske.Bawi豉m si dobrze..TAnczy豉m z bratem Victora - MArtinem....Potem poszlismy do baru by napic sie wody lub drinka....Poprosi豉m o Drinka...
- Prosze dow鏚 osobisty - barman przygladna mi sie...nie wyglada豉m na osobe pe軟oletnia .
Poszpera豉m w torebce.Mia豉m dowod ale fa連zywy..
- Prosz.
Barman obrzuci mnie ch這dnym spojrzenie m i poda drinka...
- dziekuje..
Torebka mi spad豉, wiec schyli豉m si zeby j podnie軼..
Wypi豉m p馧 drinka...Dziwnie smakowa..Odesz豉m na sal potanczyc, majac nadzieje 瞠 ten idita, barman nie skapna sie ze to fa連zywy dow鏚. Do sali weszli ochroniarze i podeszli do mnie...
- Panna Carter?
- Tak - odpar豉m powoli.
- Mo瞠sz wyjsc z nami? - spyta drugi.
- Jasne... - posz豉m za nimi.
Zaprowadzili mnie na ty dyskoteki.
- Znasz Victora Rosenthala?
Zdziwi這 mnie to pytanie.Jeszcze wczoraj mog豉m powiedziec ze to najmilsze ch這pak pod s這ncem, ale dzisiaj, kiedy mnie zdradzi, mia豉m inna koncepcje na ten temat.
- TAk....
- Victor przyszed popo逝dniu na posterunek policji i zezna 瞠 sprzedajesz narktyki.. Oburzy豉m si, przeciez to on by najbardziej znanym dilerem w Miami..
- a potem popoe軟ij samob鎩stwo w panienki ogrodzie...- doda.
Nie ruszy這 mnie to bardzo..Nienawidzi豉m go z ca貫go serca..
- co mi do tego.On k豉ma..jestem czysta..
-Tez tak myslimy - popar mnie - mielismy cie tylko zawiadomic...taka by豉 jego ostatnia wola...- mowiac to odeszli...
Wr鏂i豉m na sal , by poszukac Meg....Znalaz豉m j po chwili.
- Wracam do domu..Podwiesc cie?
- Tak - krzykne豉.
Wysz造鄉y. a za nami MArtin. Nie mia豉m zamiaru powiedziec mu o samob鎩stwie jego brata.Ani jemu, ani Meg...
Podwioz陰m go pierwszego...Gdy ruszy豉m jak zwykle ostro, na prostej drodze rozpedzaj帷 sie do 150 km/h hamulec sie zablokowa. Przede mna wyr鏀 samoch鏚 uderzaj w srone kierowcy, czyli mnie ..Sraci豉m przytomnosc...

Obudzi豉m si w szpitalu....By豉m pod陰czona do kropl闚ki i innych monitor闚 znanych tylko z film闚..Obok mnie siedzia ojciec...
- Nicky...Wsta豉 ju...
- Co si sta這? - szep窸am do niego - Gdzie Megan?
- Mia豉s wypadek....tydzie temu..A z Meg wszystko w porzadku...
- kogo wina? - nic nie pamieta豉m..
- Twoja..Jecha陰s za szybko..- odpar. NAszczescie nie by z造..Choc powienien bo rozwali豉m jego nowe auto.
- Ja nie chcia豉m...
Mia豉m wyrzuty sumienia. straszne...
- Nicole, wys逝chaj mnie najpierw a potem m闚 co chcesz .... Kiwne豉m g這w.
- Masz...uszkodzony kregos逝p...nie mozesz chodzic...
Czu陰m ze p豉cz mnie sciska za gard這..Moja kariera cheerleaderska i modelska leg豉 w gruzach..Przez moj g逝pote...
- To nie mozliwe...Przeciez moge ruszac nogami....
Ojciec spojrza na mnie zdziwoiny..
- Niemo磧iwe..Lekarz powiedzia ze nie masz czucia...
Zasmia豉m si ironicznie..
- Lekarze to idioci.....
- Najwyra幡iej... - westchn掖...
Popo逝dniu poszed do domu a zaraz po nim odwiedzi豉 mnie...MAtka. Niewidzia豉m si z ni par lat. mieszka豉 na drugim ko鎍u U.S.A w Los Angeles.
- Cze嗆 kochanie - przywita豉 si ze mn. Chcia豉 mnie poca這wac w policzek ale odwr鏂i豉m g這we. - co tam u ciebie?
- Dobrze - wzruszy豉m ramionami.. - nie musia豉s sie fatygowac zeby przyjechac...
- Chcia豉m - odpar豉. Mia豉 dobry humor, za dobry..
- W koncu od trzech lat nic nie zrobias zeby mnie zobaczyc ... tylko zadzwoni豉s w moje urodziny...
- Wiesz 瞠 mieszkam daleko.... Po za tym mam dla ciebie niespodzianke... Po rozwodzie z ojcem, zabieram cie do siebie..
-to mam byc niespodzianka _ prychne豉m.. - wiesz ze wole i chce mieszkac z ojcem....
- To nie bedzie mozliwe...
- Tata cos wymysli.... - odpar豉m wkurzona - ma r霩ne znajomosci.
- zobaczymy - mrukne豉 pod nosem...
Po dwutygodniowym le瞠niu w szpitalu mog豉m wr鏂i do domu. Mialam nadzieje, 瞠 nie udowodni mi winy w wypadku... Ojciec mo瞠 co wsk鏎a u prokuratpra. Do szko造 jeszcze nie mog豉m i嗆... musia陰m jeszcze leze, bu nie obci捫ac kregos逝pa...
Pewnego wieczoru, kiedy ogl康a豉m telewizor w salonie na parterze kto zadzwoni do drzwi...
- Tato! Otw鏎z! - krzykn窸彩. Mi si niechcia這 wstawa.Tata poszed otworzy drzwi.. Dobieg mnie g這s...Po chwili do salonu weszli dwaj policjanci.
- Nicole, do ciebie... - Tata usiad obok mnie.
- Dzie dobry panno Carter...Mo瞠my zada ci pare pyta ?
Spojrza豉m na ojca, a on kiwn掖 g這w.. My郵alam, 瞠 nie moge odpowiadac bez adwokata..
- Jasne... Pytajcie..
- Czy pi豉s alkohol 28. maja ?
spojrza豉m na ojca, ale kiwn窸am g這w...
- TAk.....
Policjan co notowa, a drugi pyta
- czy specjalnie spowodowa豉s wypadek...
- Pewnie, 瞠 nie - odpowiedzia za mnie zdenerwowany ojciec.. - Nie... - szepne豉m... - mog opowiedziec jak by這...
- S逝cham - rzek glina.
- Posz豉m na dyskoteke - zacze豉m opowiadac zda瞠nia z tamtej nocy... -- z moj przyjaci馧k Meg Brewster. Po幡iej do陰czy do nas brat Victora, Martin..Ta鎍zyli鄉y chwile, potem posz豉m si czego napi.. Barman poprosi mnie o dow鏚, da豉m mu, a potem schyli豉m si, by podniesc torebk... Wypi陰m tego drinka..Dziwnie smakowa..
Potem wr鏂i豉m na sale i byli ci ochroniarze... po tym co powiedzieli to chcia豉m jechac do domu...
Policjanci s逝chali mnie notuj帷..
- .... Na st.Garden w Sunwest rozpedzi陰m si... Gdy chcia陰m zahamowa nie da這 sie.. Tak jakby hamulce si zablokowa造...No i....
Koniec... - zako鎍zy豉m swoj opowiesc g這郾ym westchnieciem...
- kto zrzuci ci t torebk?
- Niewiem... Chyba ten barman...
- Przecie.. - wtraci tata - przeciez on m鏬 jej wsypa cos do drinka...
- Albo sama co wzie豉... o ile pamietam to Nicole by豉 zatrzymana za narkotyki.. - zauwazy polijant.
To by豉 prawda.. Dwa lata temu przeszukiwali nas w szkole no i zapomnia豉m wyj望 proch闚 z kieszeni.. Narkotyki wzie陰m tylko raz... mo瞠 dwa... za szantazem mojego ch這paka, Victora... Dwa miesi帷e by豉m na odwyku... tragedia.....
- Nie, nic nie bra豉m... - powiedzia豉m oburzona.
- I chyba jej co wsypa - powiedzial drugi policjant - kiedy rozmawia貫m z lekarzem prowadzacym, wspomina co o dziwnej substancji w krwi panienki, zapewnie pigu趾i gwa速u. Ten barman to Ben Pipkin, znany diler z miastowego gangu..
- z豉pali軼ie go ?- spyta豉m zaskoczona tym co us造sza豉m.
- Tak, jest po zeznaniach.. Z tego co z niego wyciagneli鄉y to mia這 by morderstwo..
- Chcia mnie zabi ? - wystraszy豉m sie, przerywaj帷 policjantowi.
- Tak... - odpar - i zleci mu to Victor Rosenthal....
No, fajnie, pomy郵a豉m. Po pierwsze to nie on teraz b璠zie sta przed sadem, tylko ja...Po drugie on jest przebieg造 (a raczej by )....
- Ale Victor nie 篡je..
- W豉郾ie .. I to nam utrudnia 郵edztwo - westchn掖 'pies' - ale by 鈍iadek, kt鏎y poprawia twoj sytuacje prawn. 安iadek zezna, ze Ben kiedy by豉 na sali dyskotekowej, to co majstrowa przy twoim aucie...
- Hamulce by造 zaklinowane..- przypomnia豉m. - a kto by 鈍iadkiem ?
- Panna Vanessa Baters.
- Vanessa Baters ? - powt鏎zy m鎩 tata - przecie , z tego co wiem to wy si nienawidzicie...
- Masz racje..- przyzna豉m. To by這 dziwne ... przecie ona odk康 zosta豉m kapitanem dru篡ny ona jest wobec mnie niezbyt mi豉, ma這 powiedziane, dokucza mi ca造 czas.
Policjant wsta i wyci庵n掖 z kieszeni moje prawko.
- Mo瞠sz ju je盥zic - poda mi prawo jazdy - dziekujemy za zeznania i uwa瘸j na siebie - przestrzeg...Po czym wyszli ...



Sylwia Dziadkowiec


Kliknij, aby zobaczy inne artyku造 autora Sylwia Dziadkowiec
Jak doda komentarz?
Aby doda komentarz nale篡 si zalogowa (okno logowania, na g鏎ze strony). Je瞠li nie masz jeszcze swojego konta kliknij tu, aby si zarejestrowa.


Tego textu jeszcze nie skomentowano!

| Fotkapro.pl - ogladaj i oceniaj fotki | Blog z poradami, inspiracjami | Darmowe liczniki | Noclegi Nad Morzem |