Magazyn M這dych - Strona g堯wna
Antykoncepcja Ksi嘀ki Na powa積ie
Opowiadania Poezja Tworzenie WWW
emodi.pl -  Wiele sklep闚 w jednym miejscu
Okno logowania
L:
H:
Za堯 nowe konto

Szukaj

Teksty
Strona g堯wna
Antykoncepcja
Film
Fotografia
Humor
Ksi捫ki
Linki
Muzyka
Na powa積ie
Opowiadania
Poezja
Sport
Tworzenie WWW
Wywiady

Reklama


Redakcyjne
Strona g堯wna
Newsy
Nasze banery
Dodawanie tekst闚
Redakcja
Reklama
Linki

Subskrycja
Tw鎩 email


Polityka prywatno軼i

STATy:)

o2u.pl - 
darmowe liczniki
Tekst闚: 341
Komentarzy: 1221
Tw鏎c闚: 110 os鏏
Soft: cmsMM v 2.0

Chcesz doda sw鎩 artyku?


MM >> Ksi捫ki >> Sens 篡cia

Sens 篡cia


Data publikacji: 25-10-2003
Autor:Aleksander ζmek
Kategoria:Ksi捫ki
Ods這n:5674

     Rozdzia 1
Jest ju niemal ciemno. Na ma貫j, warszawskiej uliczce czas jakby stan掖 w miejscu. 畝den ruch nie wskazuje up造wu czasu. Nagle z tego letargu uliczk budzi nieznajomy, kt鏎y postanowi wtargn望 w jej 鈍iat. Nieznajomy, o czym on sam w tym momencie jeszcze nie wie, ma sta si nied逝go bohaterem pewnej bardzo poczytnej ksi捫ki. Ale na razie nie uprzedzajmy fakt闚.
Nieznajomy, jak na nieznajomego, jest ca趾iem dobrze ubrany. Ma na sobie garnitur, koszul, krawat, eleganckie buty. W lewej r璚e trzyma butelk wysokoprocentowego napoju. Butelka jest ju prawie pusta. Co si sta這 z jej zawarto軼i? ζtwo si tego domy郵e po chwiejnym kroku nieznajomego. On sam do ko鎍a nie zdaje sobie spraw z tego, co si wok馧 niego dzieje. Ale nie ma to wi瘯szego znaczenia, gdy nie dzieje si tam nic ciekawego.
Czy to przez przypadek, czy te przez ironi losu, nasz nieznajomy wkracza w nasz ma陰 uliczk. Przemieszczaj帷 si od jednego je kraw篹nika do drugiego, systematycznie pnie si w g陰b uliczki. Dok康 go zaprowadzi ta droga? Uliczka ko鎍zy si 郵epym murem. Tak wi璚 czy nasz bohater b璠zie musia zawr鏂i? Nie tym razem. Jego dzisiejsze plany nie uwzgl璠niaj dotarcia do ko鎍a uliczki. W zupe軟o軼i wystarczy mu znajduj帷y si w jej po這wie 鄉ietnik. Bohater resztkami si dochodzi do 鄉ietnika i z westchnieniem k豉dzie si obok niego. Tak, tu mu b璠zie dobrze. Przynajmniej tej nocy. Dobranoc.


Rozdzia 2
Dzisiaj zapowiada si ciep造 dzie. Tak przynajmniej mo積a wywnioskowa ze s這鎍a, kt鏎e od samego rana grzeje pe軟 si陰. Jednak nie ka盥emu to odpowiada. Nasz bohater w豉郾ie zaczyna si budzi. Otwiera powoli oczy i natychmiast je znowu zamyka, nie mog帷 wytrzyma padaj帷ych prosto na jego twarz promieni s這鎍a. Po chwili zas豉nia oczy r瘯 i ponownie, ostro積ie je otwiera. Po minucie jego wzrok ju w pe軟i przyzwyczaja si do silnego s這鎍a.

Bohater wstaje powoli i zaczyna niepewnie rozgl康a si po uliczce. Zapewne zastanawia si sk康 si tu wzi掖. Nagle co sobie przypomina. Nie jest to co mi貫go, gdy jego twarz wykrzywia si w przykrym grymasie.

Gdy bohater zmaga si ze swoj pami璚i, uliczka wita nowego go軼ia. Zza zakr皻u wchodzi do niej ubrany w 豉chmany m篹czyzna. Pierwsze spojrzenie na niego od razu nasuwa nam wniosek, 瞠 jego status materialny nie jest zbyt wysoki. Najprawdopodobniej jest 瞠brakiem. 疾brak na pewno nie jest tu po raz pierwszy, gdy pewnym krokiem idzie w stron 鄉ietnika.

Tymczasem nasz bohater nie鈍iadomy maj帷ego nast徙i kontaktu, spogl康a na zegarek na r璚e, a nast瘼nie si璕a po portfel do wewn皻rznej kieszeni marynarki i wyjmuje go. Szybko zagl康a do 鈔odka i z nieweso陰 min zauwa瘸, 瞠 jest w nim tylko banknot 10-cio z這towy oraz troch monet.

W tym momencie w ko鎍u dociera do niego, 瞠 nie jest sam w uliczce. Podnosi wzrok na zbli瘸j帷ego si 瞠braka. 疾brak bez ceregieli zwraca si do niego.
- Czy to tw鎩 鄉ietnik?
Bohater mamrocze odpowied.
- Nie.

疾brak niemal rozkazuj帷ym tonem odpowiada mu.
- To odsu si.

Bohater mimowolnie wykonuje polecenie 瞠braka i odsuwa si na bok. 疾brak podchodzi do 鄉ietnika i zaczyna w nim grzeba. Bohater z niedowierzaniem kr璚i g這w i przygl康a si 瞠brakowi. 疾brak zauwa瘸 to i odzywa si.
- No co, ja tu pracuj.
- Pracujesz?
- Musz jako zarabia na 篡cie. No nie?

Bohater przygl康a mu si niepewnie. 疾brak nie przerywaj帷 pracy w 鄉ietniku pyta si bohatera.
- A ty gdzie pracujesz?
- Gdzie?
- Przesta mnie przedrze幡ia. Chyba potrafisz odpowiedzie na proste pytanie?
- Wcale nie jest takie proste.
- Czyli nie masz pracy?
- Chyba tak.
- A wi璚 jeste bezrobotnym. To obecnie bardzo popularny zaw鏚. Nie s康zisz?

Bohater nie odpowiada. Ten 瞠brak chce sobie najwidoczniej z niego pokpi!
- Ale ten 鄉ietnik jest m鎩, wi璚 musisz sobie znale潭 prac gdzie indziej.
- Nie ma sprawy - odpowiada s豉bym g這sem bohater.
- Ty si chyba czego na熜a? Masz jaki towar do zbycia?

Bohater rozgl康a si dooko豉, szukaj帷 wzrokiem butelki. Butelka le篡 niedaleko. Jest pusta. Bohater z 瘸lem w g這sie odpowiada.
- Ju nie.
- Co ty taki ponury. U鄉iechnij si, przecie mamy pi瘯ny dzie.
- ζtwo ci m闚i. Ty w豉郾ie nie straci貫 pracy i nie zosta貫 wyrzucony na bruk.

疾brak przygl康a mu si uwa積ie.
- A wi璚 my郵isz, 瞠 ja mam prac i mieszkanie? Masz kole niez貫 poczucie humoru.
- Chodzi這 mi o to, 瞠 ...

疾brak mu przerywa.
- Wiem o co ci chodzi這 mazgaju. Po prostu chcesz zrzuci win za swoje ponure samopoczucie na innych i z造 los. O nie m鎩 drogi, tym sposobem daleko nie zajdziesz. Tak si sk豉da, 瞠 wiem co o tym. Kiedy te tak robi貫m. Ale to si zmieni這. Teraz polegam tylko na sobie. I widzisz jak daleko zaszed貫m.

Bohater lustruje krytycznym wzrokiem 瞠braka i odpowiada.
- W豉郾ie widz.

疾brak nie kryj帷 z這郵iwo軼i odpowiada. - Nie wiesz idioto, 瞠 to nie szata zdobi cz這wieka? Z twojego ubioru wynika jednak, 瞠 dla ciebie faktycznie najwa積iejszy jest wygl康. C騜. Mo積a i tak. Ale wracaj帷 do mnie. Jestem cz這wiekiem, kt鏎y sam stanowi o swoim 篡ciu. To ja decyduj gdzie 篡j i co robi. Jestem wolny. I co najwa積iejsze, jestem szcz窷liwy.

Bohater z niedowierzaniem i obrzydzeniem pokazuje na 鄉ietnik.
- Jak mo積a by szcz窷liwym 篡j帷 w taki spos鏏?
- Klucz do szcz窷cia tkwi tu - m闚i帷 to 瞠brak stuka si palcem w czo這 i doka鎍za.
- Powiniene to zapami皻a, gdy chyba od dzisiaj zaczynasz 篡cie na moim poziomie.

Bohater nie odpowiada tylko spogl康a przed siebie ponuro. 疾brak chowa do worka znalezione w 鄉ietniku rzeczy i zbiera si do odej軼ia. Co go jednak powstrzymuje. Spogl康a jeszcze raz uwa積ie na bohatera.
- Czy masz chocia blade poj璚ie, jak sobie b璠ziesz radzi w tej nowej sytuacji?
- Nie za bardzo.

疾brak chwil si namy郵a, po czym odzywa si.
- Wiesz co. Kiedy by貫m w takiej samej sytuacji jak ty. Aby tutaj prze篡 musia貫m uczy si na swoich b喚dach. Ty nie musia豚y tego robi, je瞠li by mi przez jaki czas towarzyszy. M鏬豚ym ci pokaza, jak u這篡 sobie 篡cie w tak nieciekawej dla ciebie sytuacji.

Nasz bohater jest realist. Wie, 瞠 nie ma nic za darmo.
- A co chcia豚y w zamian?
- Tylko jedn drobn rzecz - 瞠brak u鄉iecha si niewinnie.
- Co takiego?
- Musia豚y nazywa mnie Mistrzem.

Bohater krzywo u鄉iecha si.
- Nie ma mowy. Ale dzi瘯i za propozycj.
- Widz, 瞠 rozpiera ci jeszcze duma. Ale nie przejmuj si. Gdy b璠ziesz musia zacz望 瞠bra na ulicy i spa pod go造m niebem, to wyleczysz si z niej.

疾brak podnosi worek i powoli odchodzi. Bohater niepewnie rozgl康a si. Zerka na 鄉ietnik, a nast瘼nie na 瞠braka. W ko鎍u wo豉.
- Hej, zaczekaj!

疾brakowi najwidoczniej wysiad aparat s逝chowy, bo nie zwraca uwagi na wo豉nie bohatera. Bohater wo豉 g這郾iej.
- Zaczekaj, musz si zastanowi.

Aparat nadal nie dzia豉. W ko鎍u bohater zdesperowany wypowiada magiczne s這wa.
- Zaczekaj, Mistrzu!

S這wa te najwidoczniej powoduj w陰czenie si aparatu, gdy 瞠brak, a w豉軼iwie Mistrz zatrzymuje si w p馧 kroku. Zastyga na chwil, a nast瘼nie powoli odwraca si do bohatera.
- S逝cham ci m鎩 uczniu.

Bohater, a w豉軼iwie ju ucze podchodzi do Mistrza.
- Mog ci nazywa Mistrzem, ale musisz mi udowodni, 瞠 naprawd zas逝gujesz na to, aby ci tak nazywa.
Mistrz bez zmru瞠nia oka odpowiada.

- Masz to jak w banku. Idziemy?

Ucze kiwa przytakuj帷o g這w. Mistrz i ucze kieruj si ku wyj軼iu z uliczki. Gdzie ich zaprowadzi wsp鏊na podr騜?


Rozdzia 3
Po wyj軼iu z uliczki Mistrz i ucze wchodz na jedn z ruchliwych ulic Warszawy. Przechodnie niepewnie zerkaj na ubranego w 豉chmany Mistrza. Ten widz帷 to, zwraca si do ucznia.

- Wiesz co, chyba zwracam zbyt du穎 uwagi. Powinienem przebra si w co bardziej pasuj帷ego do twojego wygl康u.

Ucze przytakuje na to g這w.
- Przyda這by si.

Mistrz rozgl康a si dooko豉.
- Ok. Wejd幟y tutaj.


Mistrz g這w wskazuje na poblisk bram. Mistrz i ucze wchodz do bramy i przechodz na podw鏎ze. Mistrz podaje uczniowi sw鎩 worek.
- Potrzymaj to.

Gdy ucze chwyta worek, Mistrz si璕a do 鈔odka i wyjmuje sporych wielko軼i zawini徠ko. Rozwija je. W 鈔odku znajduj si porz康ne spodnie d磨nsowe, koszula oraz marynarka. Mistrz szybko przebiera si. Stare rzeczy zawija w zawini徠ko i chowa do worka. Nast瘼nie wyjmuje z worka jak捷 szmat, pluje na ni i wyciera ni buty. Okazuje si, 瞠 to s ca趾iem eleganckie buty, tylko by造 wcze郾iej bardzo brudne.

Mistrz ponownie si璕a do worka i wyci庵a z niego 豉dnie wygl康aj帷 torb. Wk豉da do niej ca造 worek i zwraca si do ucznia.
- I jak wygl康am?


Ucze lustruje go wzrokiem. Wida, 瞠 przemiana Mistrza zrobi豉 na nim du瞠 wra瞠nie.
- Jestem pod wra瞠niem. Tw鎩 worek kryje sporo niespodzianek.
- Wszystko co mam, nosz z sob. To najlepsze rozwi您anie.
- Dlaczego wcze郾iej nie nosi貫 tego ubrania?

Mistrz udaje lekkie zdziwienie.
- A po co? To ubranie jest na specjalne okazje.
- A jaka to okazja?
- Ty. Jeste moim pierwszym uczniem od ponad roku.
- Chcesz powiedzie, 瞠 mia貫 przede mn innych uczni闚?
- Oczywi軼ie. My郵isz, 瞠 ty jeden zas逝篡貫 na to, by by moim uczniem?
- No nie. A w og鏊e to ilu uczni闚 mia貫?
- Razem z tob?
- Tak
- Niech no policz.

Mistrz zaczyna liczy na placach r彗. Trwa to d逝窺z chwil. Wida, 瞠 matematyka nie jest jego mocn stron. W ko鎍u Mistrz odzywa si.
- Ty jeste moim 8 uczniem.
- A jacy byli ci poprzedni uczniowie?
- Szczerze? Byli mniej wi璚ej na twoim poziomie.
- Potraktuj to jako komplement.
- Widz, 瞠 jeste niepoprawnym optymist. Ale mniejsza o to. Czas na wyci庵ni璚ie wniosku z pierwszej lekcji.
- Z jakiej lekcji?
- Jak to jakiej? Przed chwil by貫 鈍iatkiem przemiany brzydkiego kacz徠ka w pi瘯nego 豉b璠zia.

Ucze ledwo powstrzymuje si od 鄉iechu.
- Powiedzmy.
- A wi璚 jaki mora mo瞠my wyci庵n望 z tej lekcji?
- 疾 瞠bracy s zamo積iejsi, ni na to wygl康aj?

Mistrz kr璚帷 przecz帷o g這wo.
- Za tak odpowied powiniene dosta pa喚 do dzienniczka. Zapami皻aj sobie zasad numer jeden. Wszystko co nas otacza jest iluzj. Powt鏎z.
- Wszystko co nas otacza jest iluzj.
- Dobrze, a teraz to wyt逝macz.

Ucze chwil my郵i, albo tyko udaje, 瞠 my郵i. W ko鎍u odpowiada.
- To wol ju dosta pa喚 do dzienniczka.
- Mia貫m w鈔鏚 swoich uczni闚 takich, co byli r闚nie uparci i leniwi jak ty.
- I jak sobie z nimi poradzi貫?
- Nie poradzi貫m sobie. Sko鎍zyli dosy podle - zostali politykami. 畝den normalny cz這wiek, w tym i ty, nie chcia豚ym sko鎍zy tak jak oni. Ale decyzja nale篡 do ciebie. Albo we幟iesz si do pracy, albo b璠ziesz mia 瘸這sn egzystencj.

Ucze marszczy brwi.
- Dobrze, postaram si.
- To ju co. Aczkolwiek aby wygra nie wystarczy stara si. Czyli jeszcze raz, co to oznacza, 瞠 wszystko co nas otacza jest iluzj?

Ucze odpowiada powoli, zastanawiaj帷 si.
- 疾 otaczaj帷e nas rzeczy nie s takie, jakie nam si wydaj na pierwszy rzut oka. - Dobrze i co dalej.
- Wi璚 nie powinni鄉y np. ocenia innych na podstawie ich wygl康u, kt鏎y mo瞠 si przecie zmieni.

Wyra幡ie zadowolony ze swojej odpowiedzi ucze spogl康a z tryumfem na Mistrza.
- Chyba zas逝篡貫m na sz鏀tk?
- Je瞠li chcesz sz鏀tk to musisz odpowiedzie na dodatkowe pytanie.
- Jakie?
- Dlaczego tak si dzieje, 瞠 otaczaj nas iluzje?
- No dobrze, wystarczy mi pi徠ka.
- Pomy郵 troch.

- Wydaje mi si, 瞠 rzecz tkwi w tym, 瞠 wi瘯szo嗆 naszych pogl康闚 ma charakter subiektywny.
- Mo瞠sz to rozwin望?
- Jeszcze?
- Niech ci b璠zie. Powiedzia貫, 瞠 nasze pogl康y s subiektywne. I to jest prawd. Tak naprawd, to wszystko, co nas otacza, co obserwujemy, w co wierzymy, jest w jakim stopniu zaka穎ne brakiem obiektywizmu. We幟y jako przyk豉d nasze zmys造. Rozejrzyj si dooko豉.

Ucze zaczyna rozgl康a si.
- Co widzisz?
- No otoczenie. Bram, chodnik, ulic, ciebie.
- Ale chyba zdajesz sobie spraw z tego, 瞠 to co widzisz, wcale tak naprawd nie wygl康a?
- To znaczy?

- Tw鎩 zmys wzroku ma 軼i郵e okre郵on percepcj, tzn. potrafi rejestrowa otoczenie tylko w pewien okre郵ony spos鏏. Np. nie potrafi widzie podczerwieni. Poniewa masz dwoje oczu, wi璚 potrafisz widzie otoczenie tr鎩wymiarowo. Ale we幟y np. stworzenie z jednym okiem, kt鏎e widzi tylko podczerwie. Ono b璠zie widzie otaczaj帷y nasz 鈍iat w zupe軟ie inny spos鏏.
Tak wi璚 to co widzimy jest pewn iluzj.
- A wi璚 w takim razie jak 鈍iat wygl康a naprawd?

Mistrz chwil si zastanawia zanim udziela odpowiedzi.
- My郵, 瞠 tylko B鏬 jest w stanie ogarn望 wszystkie aspekty 鈍iata i spojrze na niego w pe軟i obiektywnie. Ale nie przejmuj si tym. Nie musisz wcale stara si za wszelk cen postrzega 鈍iata w spos鏏 obiektywny. Musisz za to pami皻a, 瞠 spos鏏 w jaki postrzegasz 鈍iat, to tylko jedna z wielu mo磧iwo軼i jego widzenia.
- Ok.

- To samo dotyczy naszych przekona i opinii, szczeg鏊nie w odniesieniu do innych ludzi. Dobrym tego przyk豉dem jest zamach w USA 11 wrze郾ia 2001 roku. Dla nas, Europejczyk闚, by這 to bardzo przykre wydarzenie. Ale dla wielu ludzi ze 鈍iata arabskiego by這 to wydarzenie pozytywne. Oczywi軼ie t逝maczymy to sobie tym, 瞠 my jeste鄉y dobrzy, a oni 幢i. Ale dok豉dnie to samo my郵i druga strona. Tak naprawd, to ka盥a ze stron patrzy na t spraw ze swojego punktu widzenia. Dop鏦i ka盥a ze stron b璠zie przekonana, 瞠 to ona ma racj i tylko ona widzi 鈍iat taki, jakim jest on naprawd, tak d逝go o pokoju na tym 鈍iecie b璠ziemy mogli tylko marzy. I nie chodzi tu tylko o terroryzm. Praktycznie ka盥y z nas uwa瘸 si za najm康rzejszego, 瞠 to jego zdanie czy punkt widzenia jest s逝szny. Ludziom trudno zaakceptowa to, 瞠 na dan kwest mo積a spojrze z r騜nych punkt闚 widzenia i 瞠 ka盥y z nich jest w豉軼iwy, mimo 瞠 wzajemnie si wykluczaj. Nad捫asz?
- Nie do ko鎍a.
- We幟y taki oto banalny przyk豉d. M捫 i 穎na jedz zup. M捫 stwierdza, 瞠 zupa jest za s這na. Z kolei 穎na twierdzi, 瞠 zupa jest w sam raz. I dochodzi do k堯tni. Ka盥e z nich broni swojego stanowiska, uwa瘸j帷, 瞠 druga strona maj帷 inne zdanie na ten temat, pr鏏uje ich obrazi, czy te wykaza swoj wy窺zo嗆.
- Jak mo積a temu zaradzi?

- Bardzo prosto. M捫 i 穎na musz zrozumie, 瞠 ka盥e z nich ma racj, ale ze swojego subiektywnego punktu widzenia. Dla m篹a ta zupa faktycznie mog豉 by za s這na. Z kolei 穎nie mog豉 smakowa doskonale. Kwesta smaku. I je瞠li m捫 powiedzia豚y, 瞠 dla niego ta zupa jest za s這na, a 穎na, 瞠 dla niej jest w sam raz, to w tym momencie ka盥e z nich sygnalizuje, 瞠 maj odmienne gusta, a nie 瞠 ka盥e m闚i jak捷 obiektywn prawd. Radz ci stosowa t technik na co dzie. Gdy wymieniasz si z kim pogl康ami czy opiniami, to podkre郵aj, 瞠 to jest tw鎩 punkt widzenia i 瞠 ta druga strona ma prawo do w豉snego zdania. No podaj jaki przyk豉d.
- Czy ja wiem? No na przyk豉d zamiast powiedzie, 瞠 telewizor gra za g這郾o i nale篡 go przyciszy, mog powiedzie, 瞠 mam wra磧iwy s逝ch i dla mnie gra on za g這郾o, wi璚 prosi豚ym o jego 軼iszenie.
- No widzisz. Nie jest to wcale takie trudne.
- To mam w takim razie pytanie. Skoro nie jest to takie trudne, to dlaczego ludziom tak trudno zaakceptowa to, 瞠 inni te mog mie racj ze swojego punktu widzenia?
- To wynika m.in. z przyj皻ego przez nasz cywilizacj sposobu nauczania. Ju od najm這dszych lat przekazuje si dzieciom informacje, kt鏎e jak s康zimy s prawdziwe i obiektywne. Nie pozwalamy dzieciom samym wyrabia sobie opinii na dany temat, ale zmuszamy je do przyj璚ia naszych pogl康闚. W doros造m 篡ciu to samo. Spor rol odgrywaj tu te media.
- W jakim sensie?
- Cho熲y nie wiem jak dziennikarze starali si by obiektywni, to nigdy nie uda im si przekaza pe軟ej prawdy o 鈍iecie.
- Sugerujesz, 瞠 dziennikarze nie potrafi by w pe軟i obiektywni?
- Taka jest ju natura dziennikarstwa. We幟y na przyk豉d telewizj. Zapewne zauwa篡貫, 瞠 w serwisach informacyjnych, takich jak Wiadomo軼i czy Fakty, czas przekazywania pojedynczych informacji nie przekracza z regu造 jednej lub dw鏂h minut. W takim czasie mo積a przekaza tylko najwa積iejsze informacje, ale nie da si zg喚bi danego tematu.

- Ale mo瞠 to zrobi prasa.
- Faktycznie, prasa mo瞠 publikowa szczeg馧owe informacje na dany temat. Ale sk康 te szczeg馧owe informacje pochodz? Cz瘰to s to informacje z drugiej r瘯i. Pami皻aj, 瞠 dziennikarz z regu造 nie jest ekspertem w temacie, kt鏎ym si zajmuje. Musi on polega na opiniach np. ekspert闚. Ale jak mo瞠 on sprawdzi, czy ekspert m闚i prawd? Inny problem dotyczy czasu. Dziennikarze maj okre郵ony czas, jaki mog po鈍i璚i na dan spraw. To nie prokuratorzy, kt鏎zy id do s康u dopiero wtedy gdy zbior wystarczaj帷e dowody. Dziennikarzy obowi您uj konkretne terminy. To powoduje, 瞠 s w stanie zg喚bi dany temat tylko w ograniczonym zakresie.
- Coraz mniej mi si to podoba.
- I pozostaje jeszcze kwestia finansowa. Przedsi瞝zi璚ia medialne s bardzo kosztowne. I ich w豉軼iciele nie zaryzykuj podawania informacji, kt鏎e mog ich narazi na powa積e straty.
- A co z Internetem? Przecie aby zacz望 publikowa w sieci, nie trzeba mie praktycznie 瘸dnych pieni璠zy.
- Masz racj. Internet to obecnie jedyny kana komunikacji, w kt鏎ym mo瞠 swoje opinie prezentowa ka盥y, bez cenzury. Ale to powoduje, 瞠 informacje przekazywane poprzez sie s cz瘰to traktowane przez odbiorc闚 jako mniej warto軼iowe.
- Czyli nie ma 瘸dnego rodzaju medi闚, na kt鏎ym mo積a by w pe軟i polega?
- Niestety, tak w豉郾ie jest.
- Czyli co? Powinienem od dzisiaj przesta ogl康a telewizj, s逝cha radia, czyta gazety i przegl康a Internet?
- Je瞠li chcesz? Ale tak naprawd to chodzi o to, aby nie ufa bezgranicznie informacjom przekazywanym przez media. Nie traktuj ich jako jedynego i stuprocentowo pewnego 廝鏚豉 informacji.
- Ale jakie mam do wyboru inne 廝鏚豉?
- Masz siebie. Mo瞠sz sam stara si dotrze do informacji 廝鏚這wych.
- No tak, ale to przecie zajmowa這by bardzo du穎 czasu.
- Dlatego tego typu dzia豉nia mo瞠sz podejmowa w najwa積iejszych dla siebie sprawach.
- To znaczy jakich?
- To zale篡 od ciebie. Sam przecie ustalasz, co jest dla ciebie wa積e.

Mistrz postanawia zmieni temat.
- Zaczyna mi burcze w brzuchu. Mo瞠 by鄉y poszli co zje嗆?
- Dobry pomys.
- Ale ty stawiasz.
- Chyba 瘸rtujesz. Mam tylko par z這tych.

Mistrz spogl康a na ucznia.
- To i tak o par z這tych wi璚ej ni mam ja.
- No tak - odpowiada lekko speszony ucze.
- Znam tu w pobli簑 sympatyczn kawiarni.
Mistrz i ucze wychodz z podw鏎za i wracaj na ulic.


Rozdzia 4
Mistrz i ucze wchodz do kawiarni. Nasi w璠rowcy rozgl康aj si po jej wn皻rzu. W kawiarni jest sporo os鏏, ale dwa stoliki s wolne.
- Ja zajm stolik, a ty kup mi herbat i kawa貫k sernika - wypowiedziawszy te s這wa Mistrz podchodzi do najbli窺zego wolnego stolika i siada na jednym z krzese. Ucze powoli, jak 鄴逕 oci篹ale, podchodzi do lady i spogl康a na cennik. Podchodzi do niego sprzedawczyni.
- Co poda?
- Poprosz dwie herbaty, kawa貫k sernika i dwie dro盥鄴wki.
Sprzedawczyni szykuje zam闚ione produkty i ustawia je na ladzie.
- To razem b璠zie 11 z這tych.
Ucze wyjmuje powoli portfel i z oci庵aniem go otwiera. Wyjmuje z niego banknot 10-cio z這towy oraz jedn z這t闚k i z nieszcz窷liw min podaje je sprzedawczyni. - Prosz.
Ta udaj帷, 瞠 nie widzi jego skwaszonej miny, z u鄉iechem odpowiada.
- Dzi瘯uj i 篡cz smacznego.
Ucze bierze herbaty do r彗 i zanosi do stolika, przy kt鏎ym siedzi Mistrz i stawia herbaty przy stole.
- A gdzie m鎩 sernik?
Ucze mamrocze pod nosem.
- Zaraz przynios.
Nast瘼nie wraca do lady i zabiera z niej talerzyki z sernikiem i dro盥鄴wkami. Wraca z nimi do stolika, k豉dzie je na nim i siada na krze郵e.
- Dzi瘯uj. Co taki ponury? - w g這sie Mistrza s造cha nutk zaniepokojenia.
- W豉郾ie wyda貫m ostatnie pieni康ze, jakie mia貫m.
- Czy to takie straszne?
- A niby za co kupi co na kolacj?
- Za bardzo skupiasz si na przysz這軼i, a za ma這 na tera幡iejszo軼i.
- A co mi da skupianie si na tera幡iejszo軼i? Tera幡iejszo軼i si nie nakarmi!
Na te s這wa Mistrz robi jedn ze swoich najm康rzejszych min.
- I tu si mylisz. Przecie istnieje tylko tera幡iejszo嗆. Przesz這嗆 ju by豉, a przysz這嗆 dopiero nast徙i. Istnieje tylko chwila obecna. I to tylko dzia豉j帷 w niej mo瞠my mie wp造w na nasz przysz這嗆.
Ucze najch皻niej w og鏊e nie podejmowa豚y tematu, ale nie chce by niegrzeczny, wi璚 odpowiada.
- I co z tego?
- To, 瞠 od tego co zrobimy teraz, zale瞠 b璠zie nasza przysz這嗆. - Masz racj Mistrzu. Wyda貫m teraz wszystkie moje pieni康ze i nie b璠 mia ich p騧niej.
- No w豉郾ie. To jest typowy przyk豉d dzia豉nia zasady przyczyny i skutku. Aby co mog這 nast徙i, np. brak pieni璠zy, musi najpierw wyst徙i co, co do tego doprowadzi. A wi璚 teraz zastan闚 si, dlaczego straci貫 prac.

- To nie by豉 moja wina!
- Zacznij od pocz徠ku. Czym si zajmowa貫.
- Od pocz徠ku? Dobrze. Do Warszawy przyjecha貫m dwa lata temu. Poniewa zawsze by貫m osob bardzo kreatywn, wi璚 mam wiele pomys堯w na zarabianie pieni璠zy.
- Na przyk豉d?
- Wybacz Mistrzu, ale tak dobrze to si jeszcze nie znamy.
- No wiesz - z udawanym oburzeniem odpowiada Mistrz.

- Kontynuuj帷. Gdy ju przeprowadzi貫m si do stolicy, uda這 mi si swoimi pomys豉mi zainteresowa pewn firm. Z pocz徠ku w豉軼iwie nie mia貫m z tego 瘸dnych pieni璠zy, ale po jakim czasie zacz窸o to procentowa i w ko鎍u mog貫m zacz望 z tego 篡. I trwa這 to w豉軼iwie do poprzedniego miesi帷a.
- Co si sta這?
- Niestety firma, dla kt鏎ej pracowa貫m zbankrutowa豉. Nie by豉 w stanie wytrzyma pogarszaj帷ej si sytuacji gospodarczej.
- No dobrze. Ale przecie mo瞠sz ze swoimi pomys豉mi uderza do innych firm.
- To wcale nie jest takie proste. Zgodnie z podpisan umow, to tamta firma ma prawo do moich pomys堯w. I ja nie mam tu ju nic do powiedzenia.
- Ale na pewno masz inne ciekawe pomys造.
- Tak mam. Ale co z tego. Zanim mog造by one zacz望 przynosi jakie dochody min望 musi sporo czasu. A ja potrzebuj pieni康ze teraz. W豉郾ie z ich braku straci貫m te mieszkanie. Nie p豉ci貫m czynszu, wi璚 w豉軼iciel powiedzia mi do widzenia. No w豉郾ie Mistrzu. Mo瞠 wykorzystasz swoj wiedz i doradzisz mi co mam robi.
- Dobrze. Czas na przedstawienie Ci kolejnej wa積ej prawdy. Nasze my郵i decyduj o naszym losie i to w najdrobniejszych szczeg馧ach.
- Chyba 瘸rtujesz.
- Wygl康am na 瘸rtownisia?
Ucze ju chcia przytakn望, ale w ostatniej chwili ugryz si w j瞛yk. Mistrz kontynuuje.
- Nigdy nie marzy貫 o tym, aby wszystko co sobie pomy郵isz, od razu si spe軟ia這?
- Jasne, jako dziecko. Ale ju z tego wyros貫m.
- Wielka szkoda.
- Ok. Mo瞠 troch wi璚ej szczeg馧闚?
- Lubi dociekliwych ludzi. Na t kwesti mo積a spojrze z dw鏂h punkt闚 widzenia - fizycznego i duchowego. Od kt鏎ego mam zacz望?
- Zacznijmy od fizycznego.
- Czy s造sza貫 o czym takim jak pod鈍iadomo嗆?
- Obi這 mi si co o uszy.
- To dlatego masz takie odstaj帷e uszy - Mistrz wybucha 鄉iechem.

Ucze spogl康a na niego z這wrogo. Mistrz udaj帷, 瞠 tego nie widzi, kontynuuje.
- Nasz umys sk豉da si z dw鏂h podstawowych cz窷ci - 鈍iadomo軼i i pod鈍iadomo軼i. 安iadomo軼i jest ta cz窷 umys逝, kt鏎 my郵imy, z kt鏎ej istnienia w ka盥ej chwili zdajemy sobie spraw. Tak wi璚 to co my郵isz, co robisz w spos鏏 鈍iadomy, np. myjesz r璚e, to jest w豉郾ie umys 鈍iadomy. Z kolei umys pod鈍iadomy steruje tym wszystkim, czego nie obejmuje umys 鈍iadomy. A wi璚 np. prac naszego organizmu. To on kontroluje prac naszego serca, uk豉du kr捫enia, systemu nerwowego. Aczkolwiek s pewne elementy kt鏎ymi mo瞠 sterowa zar闚no umys 鈍iadomy jak i nie鈍iadomy. Podaj jaki przyk豉d.
- Nie wiem.
- Wstrzymaj na chwil oddech.
Ucze wykonuje polecenie Mistrza.
- No i...
- No i co?
- Czy znasz ju odpowied?
- Chodzi ci o uk豉d oddechowy.
- Bo....
- Bo mog nim sterowa 鈍iadomie np. poprzez wstrzymanie oddechu, ale normalnie nim si nie zajmuj i steruje nim pod鈍iadomo嗆.
- Dok豉dnie. Ale pod鈍iadomo嗆 opr鏂z tego, 瞠 potrafi doskonale zarz康za czym tak skomplikowanym jak nasze cia這, pe軟i jeszcze kilka dodatkowych funkcji. Przede wszystkim zapami皻uje wszystko, co dociera poprzez zmys造 do naszego umys逝. Chyba zdajesz sobie spraw, 瞠 nasz umys 鈍iadomy zapami皻uje tylko niewielk ilo嗆 informacji. To w豉郾ie w pod鈍iadomo軼i siedzi ca豉 reszta. I co jeszcze wa積iejsze, mimo, 瞠 nasz 鈍iadomy umys nie wie o istnieniu tamtych informacji, to informacje te oddzia逝j na nasz egzystencj.
- W jaki spos鏏?
- We幟y taki oto przyk豉d. Masz wyst徙i publicznie. Ju na wiele dni przed tym wyst瘼em zaczynasz martwi si, 瞠 co ci nie wyjdzie. Twoje my郵i stopniowo przenikaj do pod鈍iadomo軼i. Pod鈍iadomo嗆 nie ocenia twoich my郵i tylko stara si je wykona. Tak wi璚 po jakim czasie w twojej pod鈍iadomo軼i tworzy si program, kt鏎y ma zrealizowa my郵i o niepowodzeniu podczas wyst瘼u. W rezultacie gdy przyjdzie pora wyst瘼u, pod鈍iadomo嗆 b璠zie pr鏏owa豉 wykona ten program. Mo瞠 to si objawia np. du膨 trem, k這potami z zapami皻aniem tre軼i przem闚ienia, itd. Tak wi璚 nasze my郵i mog sta si z czasem samo spe軟iaj帷 si przepowiedni, realizowan przez pod鈍iadomo嗆
- Jak mo積a temu zapobiega?
- Oczywi軼ie my郵帷 pozytywnie. Ponadto mo積a zastosowa np. afirmacje. S to pozytywne sformu這wania, np. "Jestem osob pewn siebie", koniecznie wypowiadane w czasie tera幡iejszym.
- Dlaczego?
- Bo pod鈍iadomo嗆 b璠zie stara豉 si je realizowa teraz. Je瞠li b璠ziemy m闚i je w czasie przysz造m, to pod鈍iadomo嗆 b璠zie je odk豉da na przysz這嗆 i nigdy nie zostan zrealizowane.
- No dobrze, a jak cz瘰to nale篡 powtarza takie afirmacje?
- S osoby, kt鏎e powtarzaj t sam afirmacj kilkadziesi徠 razy dziennie.
- To musi by dosy nudne.
- To zale篡. Istniej r騜ne metody stosowania afirmacji. Ale je瞠li one komu nie odpowiadaj, to mo瞠 te wykorzysta wizualizacj.
- A co takiego?
- Wizualizacja polega na wyobra瘸niu sobie jakie pozytywnej sytuacji. A wi璚 np. wyobra瘸my sobie przebieg naszego publicznego wyst徙ienia. Wyobra瘸my sobie, 瞠 wszystko idzie doskonale. W tym przypadku, zamiast s這wami jak w afirmacji, pos逝gujemy si obrazami.
- To mi si bardziej podoba.
- Kwestia gustu.
- A jak w takim razie wygl康a podej軼ie duchowe?
- Zgodnie z tym podej軼iem, cokolwiek sobie pomy郵imy, to si musi spe軟i, gdy tak funkcjonuje wola Bo瘸.
- Ale skoro tak jest, to dlaczego jak sobie pomy郵, 瞠 chc aby pojawi si przede mn np. czerwony kabriolet, to si nie pojawia?
- To jest kwestia odpowiednio du瞠j wiary. Dobrze to jest opisane w Biblii. Niestety niewielu ludzi ma jej wystarczaj帷o du穎.
- To podej軼ie duchowe jest chyba zbyt trudne dla mnie.
- Skoro tak twierdzisz. Mo瞠sz wszak瞠 zacz望 od zastosowania pewnej zasady.
- Jakiej?
- Takiej, 瞠 to o czym my郵imy, to przyci庵amy. Podobno ten wszech鈍iat jest tak zbudowany, 瞠 nasze my郵i s w stanie oddzia造wa wzajemnie z my郵ami innych ludzi. W rezultacie wydarzenia, kt鏎e maj miejsce w naszym 篡ciu, np. kogo w nim spotykamy, s wypadkow naszych my郵i.
- Czyli wynika z tego, 瞠 je瞠li b璠 my郵a ci庵le negatywnie, to b璠 mnie spotyka negatywne rzeczy.
- Zgadza si.
- Ale trudno jest ci庵le my郵e pozytywnie. Szczeg鏊nie gdy zewsz康 dociera do nas tak wiele negatywnych informacji.
- Je瞠li przyt豉czaj ci negatywne wiadomo軼i, to po prostu przesta je czyta. Je瞠li przeczytasz w jakie gazecie, 瞠 np. na 奸御ku bandyci napadli na kantor i zabili jego pracownika, to jak korzy嗆 odniesiesz z przeczytania tego tekstu? Owszem, b璠ziesz wiedzia, 瞠 takie wydarzenie mia這 miejsce, ale ty przecie nie odniesiesz z tej wiedzy 瘸dnej korzy軼i. Wprost przeciwnie, mo瞠sz na tym straci.
- W jaki spos鏏?
- Taka wiadomo嗆 mo瞠 ci wytr帷i z r闚nowagi. Zaczniesz rozmy郵a nad tym, jak niebezpiecznie i 幢e jest w naszym kraju.
- Czyli sugerujesz, abym unika takich wiadomo軼i.
- Je瞠li maj one na ciebie negatywny wp造w, to tak.
- No ale przecie musz jako zdobywa pewne informacje o otaczaj帷ym mnie 鈍iecie. - Masz racj. Do tego celu najlepiej wybiera te media, kt鏎e pozwalaj ci na samodzielny wyb鏎 tego, co chcesz si dowiedzie. Takie mo磧iwo軼i daje prasa oraz Internet. W nich sam decydujesz jaki tekst przeczytasz. Oczywi軼ie jest te wy窺za szko豉 jazdy, polegaj帷a na tym, 瞠 potrafimy tak kontrolowa swoje my郵i, 瞠 negatywne wiadomo軼i nie robi na nas 瘸dnego wra瞠nia.
- To chyba na razie nie dla mnie.
- Skoro tak uwa瘸sz. Poniewa nasze my郵i oddzia逝j na nasze 篡cie, to wiesz jaki mo積a z tego wysun望 jeszcze wniosek?
- Nie za bardzo.
- Taki, 瞠 w naszym 篡ciu nie ma przypadk闚. W rzeczywisto軼i wszystko co si w nas i wok馧 nas dzieje, ma swoj przyczyn.

Ucze zamy郵a si na chwil. Wida, 瞠 jego kom鏎ki m霩gowe intensywnie pracuj. Po chwili jednak ich praca dobieg豉 najwidoczniej ko鎍a, gdy ucze odzywa si.
- Ale je瞠li nic w naszym 篡ciu nie jest przypadkiem, to oznacza to, 瞠 przypadkiem nie jest te to, jakich ludzi spotykamy podczas 篡cia.
Mistrz z trudem ukrywa satysfakcj, jak da豉 mu odpowied ucznia.
- W豉郾ie o tym m闚i. I dotyczy to nie tylko ludzi, z kt鏎ymi rozmawiamy czy tworzymy jakie zwi您ki, ale ka盥ego cz這wieka, kt鏎ego spotykamy na ulicy czy w kawiarni.

Ucze odruchowo zaczyna rozgl康a si po kawiarni.
- To znaczy, 瞠 ...

Mistrz wchodzi mu w s這wo.
- To znaczy, 瞠 ka盥a z os鏏 siedz帷ych w tej kawiarni ma jaki zwi您ek z tob.
Ucze z pewnym niedowierzaniem zerka na osoby siedz帷e przy najbli窺zym stoliku.
- Czyli co? Mam zaprzyja幡i si z ka盥 osob, kt鏎a tu siedzi?
- To by這by troch trudne. Musisz nauczy si wyszukiwa w t逝mie otaczaj帷ych ci ludzi tych, kt鏎zy mog mie wp造w na twoje 篡cie.
- Ale jak mam to zrobi?
- Zaufaj intuicji.

Ucze powtarza.
- Zaufaj intuicji.
- Spr鏏uj si przez chwil poprzygl康a osobom w kawiarni.

Ucze zaczyna im si przygl康a. Trwa to d逝窺z chwil. W ko鎍u zwraca si do Mistrza.
- Nie wiem. Albo jestem zbyt t瘼y, albo twoja teoria jest b喚dna.
- Zdecydowanie to pierwsze. A tak na powa積ie. Aby uda這 si zrobi to, o co ci prosi貫m, potrzebna jest naprawd du瘸 praktyka. Powiedzia豚ym nawet zdolno軼i jasnowidzenia.
- C騜. Ja takowych nie posiadam.
- Mylisz si. Ka盥y cz這wiek posiada j w jakim stopniu. Mo瞠 ona przyjmowa r騜n posta. Chocia瘺y intuicji. Nigdy nie zdarzy這 ci si, 瞠 mia貫 jakie przeczucie, kt鏎e si sprawdzi這?
- Z raz czy dwa.
- No w豉郾ie. Je瞠li zaczniesz bardziej polega na swojej intuicji, to zobaczysz, 瞠 po jakim czasie ona si rozwinie.
- A w takim razie czy ty Mistrzu posiadacz rozwini皻 tak umiej皻no嗆?

Mistrz z przymru瞠niem oka odpowiada.
- Jak si domy郵i貫? Jeste jasnowidzem czy co?

Ucze ironicznie odpowiada.
- Umieram ze 鄉iechu.
- To mo瞠 wezwa karetk?
- Obejdzie si bez. Skoro masz takie zdolno軼i, to mo瞠 poka瞠sz mi, na jakie osoby w kawiarni powinienem zwr鏂i uwag?
- Jak najbardziej. Sp鎩rz ostro積ie w stron drzwi wyj軼iowych. Widzisz t dziewczyn przygotowuj帷 si do wyj軼ia?

Ucze zerka we wskazanym przez Mistrza kierunku.
- Widz.
- Wyobra sobie, 瞠 ona kiedy zostanie twoj 穎n.

Ucze momentalnie odwraca g這w w stron Mistrza.
- 畝rtujesz sobie ze mnie?

Na twarzy Mistrza pojawia si niemal autentyczne zdziwienie.
- Co, nie podoba ci si?

Ucze ponownie przygl康a si dziewczynie.
- Jest ok. Ale czy jeste tego pewny?
- Niczego nie mo積a by pewnym na 100 procent.

W tym momencie przysz豉, potencjalna 穎na ucznia, nie鈍iadoma tocz帷ej si konwersacji, podchodzi do drzwi wyj軼iowych z kawiarni i je otwiera. Ucze widz帷 to chce wsta z krzes豉.
- To chyba powinienem j zagadn望 zanim ucieknie.

Mistrz chwyta go jednak za rami.
- Spokojnie. B璠ziesz jeszcze mia okazj pozna j bli瞠j.
- Kiedy?
- W noc po郵ubn.

Mistrz nie mo瞠 powstrzyma si i wybucha gromkim 鄉iechem. Ucze po chwili do陰cza si do 鄉iechu Mistrza. Gdy cichn chichoty, ucze zwraca si do Mistrza.
- No dobrze. Ale w jaki spos鏏 mog rozwija swoj intuicj?
- Gdy np. stoisz na przystanku i podje盥瘸 autobus, mo瞠sz pr鏏owa odgadn望, gdzie dok豉dnie zatrzymaj si jego drzwi. To mo瞠 by ca趾iem zabawne.
- Ju wiem. Mam lepszy pomys. B璠 pr鏏owa odgadn望 liczby w TotoLotka.
- Jak chcesz. Aczkolwiek radz ci, aby robi to bez obstawiania gry.
- Dlaczego?
- Je瞠li b璠ziesz si nastawia na wygran, to b璠ziesz w rzeczywisto軼i t豉msi swoj intuicj. Najlepiej sprawdza si ona wtedy, gdy jest niczym nie skr瘼owana, a wi璚 np. twoimi oczekiwaniami i pragnieniami.
- Dobrze.
- Proponuj te, aby za ka盥ym razem, gdy spotkasz w swoim 篡ciu jak捷 now osob, zastanowi si, dlaczego ta osoba wkroczy豉 w twoje 篡cie. Mo瞠 ma ci co wa積ego do przekazania, mo瞠 ci czego nauczy, a mo瞠 to ty mo瞠sz co zrobi dla tej osoby. A mo瞠 po prostu ta osoba pojawia si w twoim 篡ciu tylko po to, aby ci wkurzy. Tak te mo瞠 si zdarzy.
- Tylko po co?
- Je瞠li w naszym otoczeniu s osoby, kt鏎e nas wkurzaj, to mo瞠my dzi瘯i temu bardzo wiele si nauczy.
- Np. czego?
- Na przyk豉d jak sobie radzi z takimi osobami i jak nie dawa si wyprowadza z r闚nowagi. Przyznasz, 瞠 to ca趾iem przydatna umiej皻no嗆.
- Przydatna, ale trudna do opanowania.
- Wcale nie. Mo瞠sz skorzysta z r騜nych metod, kt鏎e mog ci w tym pom鏂. Poda ci konkretny przyk豉d?
- Jasne.
- Gdy ci kto wkurzy, wyobra sobie, 瞠 ta osoba siedzi na kibelku. To od razu spowoduje, 瞠 taka osoba wyda ci si mniej straszna, ni ci si wydawa這. Mo瞠sz te sobie wyobrazi, 瞠 ma zatwardzenie.

Ucze co sobie wyobra瘸 w my郵ach i wybucha 鄉iechem.
- To faktycznie dzia豉. W豉郾ie wyobrazi貫m sobie, 瞠 na takim kibelku siedzi moja by豉 wstr皻na s御iadka i od razu l瞠j mi si zrobi這 na duszy.
- A widzisz?
- Widz, tylko ten zapach.

Mistrz i ucze wybuchaj 鄉iechem. Po chwili Mistrz odzywa si.
- Skoro si najedli鄉y, to czas na rozrywk.
- Jakiego rodzaju?
- Lubisz si 鄉ia?
- Jasne.
- To powinno ci si spodoba.

Mistrz i ucze wstaj i wychodz z kawiarenki. Kto wie, mo瞠 tu jeszcze kiedy wr鏂.


Rozdzia 5
Mistrz i ucze ogl康aj zdj璚ia zwierz徠 umieszczone na ogrodzeniu Parku ζzienkowskiego. Gdy dochodz do ostatniego zdj璚ia, ucze odzywa si.
- To nawet fajny pomys z umieszczaniem zdj耩 w publicznych miejscach, gdzie nie trzeba p豉ci za wst瘼.
- Mi to m闚isz?
- No tak. Ty pewnie jeste ekspertem od wszystkiego, co mo積a mie za darmo.
- Powiedzmy, 瞠 dobrze zarz康zam swoimi finansami. A teraz zapraszam ci na porz康n dawk 鄉iechu.

Mistrz zerka na zegarek.
- Ale musimy si po酥ieszy.

Mistrz rusza w kierunku bramy do parku, kt鏎y znajduje si za ogrodzeniem. Ucze pod捫a za nim. Przechodz przez bram i wchodz do parku. Id jaki czas w milczeniu. Gdy przechodz wi瘯szo嗆 parku, ucze dostrzega w odleg這軼i oko這 100 metr闚 grup ludzi. Mistrz i ucze zbli瘸j si do grupy. Stoj帷e w grupie osoby zaczynaj si porusza i ustawiaj si w okr庵. W momencie gdy tworz okr庵 Mistrz i ucze do nich dochodz.

Mistrz od razu staje w okr璕u i kiwa g這w do osoby, kt鏎a najwidoczniej kieruj t grup. Osoba ta te mu kiwa z u鄉iechem, a nast瘼nie zwraca si do wszystkich zgromadzonych.
- Witam wszystkich bardzo serdecznie. Na imi mam Olek i b璠 prowadzi to spotkanie.

W tym czasie ucze te staje w okr璕u obok Mistrza. Olek kontynuuje.
- To co sobie tutaj za chwil zrobimy nazywa si grupow sesj terapii 鄉iechem wywodz帷 si z Indii. Jest to jeden ze sposob闚 pobudzania si do 鄉iechu. Za chwil b璠ziemy wykonywa r騜ne 獞iczenia i zabawy, maj帷e nas pobudzi do 鄉iechu. Jeste軼ie gotowi?

Uczestnicy przytakuj, niekt鏎zy si u鄉iechaj, kto wybucha 鄉iechem.
- Pierwsza zabawa ma bardzo sympatyczny charakter. Mianowicie za chwil b璠ziemy si z sob wita w jak najbardziej radosny spos鏏. Mo積a przy tym robi sobie jaja. Niech ka盥e z was przywita si przynajmniej z trzema osobami. Zaczynamy.

Uczestnicy zaczynaj do siebie podchodzi i wita si. Mistrz podchodzi do ucznia, podaje mu r瘯 i m闚i z rado軼i.
- O dzie dobry Panu, my si chyba jeszcze nie znamy. Jestem Mistrzem i pokazuj drog zab陰kanym owieczkom. Pan tu chyba pierwszy raz?

I Mistrz wybucha 鄉iechem. Ucze troch zbity z tropu u鄉iecha si niemrawo. Mistrz nie zwracaj帷 na to uwagi idzie wita si z kolejn osob. Do ucznia podchodzi jaka dziewczyna i rzuca mu si na szyj.
- Cze嗆, kop lat si nie widzieli鄉y. Co tam s造cha u ciebie nowego? Jak tam dzieciaki? Podobno kupili軼ie nowy dom? Musisz mnie tam koniecznie zaprosi.
Zanim ucze zd捫y dziewczynie odpowiedzie, ta rzuca si na szyj kolejnej osobie. Do ucznia podchodzi Olek. Podaje mu r瘯 i z u鄉iechem m闚i.
- Cze嗆. Jeste kolejn ofiar Mistrza? Brrrr. Nie zazdroszcz. Czy pr鏏owa si ju do ciebie przystawia?

Widz帷 speszenie na twarzy ucznia dodaje.
- Rozchmurz si. To tylko zabawa.

Olek odchodzi na 鈔odek i zabiera g這s.
- Dobrze, wystarczy tego dobrego. Wracamy na swoje miejsca.

Uczestnicy tworz znowu okr庵. Olek wyja郾ia nast瘼n zabaw.
- A teraz podzielimy si na dwie grupy, kt鏎e stan w rz璠ach naprzeciw siebie.
Uczestnicy wykonuj polecenie. Mistrz i ucze staj w przeciwnych grupach dok豉dnie naprzeciw siebie.
- A teraz moi drodzy proponuj wyci庵n望 przed siebie r璚e, pokazywa nimi na przeciwnik闚 i zacz望 si z nich 鄉ia.

Uczestnicy wykonuj polecenie i zaczynaj si z siebie nabija. Mistrz zaczyna nabija si z ucznia. Robi to tak dobrze, 瞠 pozosta貫 osoby zwracaj uwag na niego i ucznia. Ucze z niezbyt szcz窷liw min stoi bez ruchu.
- Wystarczy. Wracamy do okr璕u - komunikuje Olek.

Uczestnicy wykonuj polecenie.
- A teraz zrobimy 鄉iech straszny. Kto chce wej嗆 do 鈔odka?
Wi瘯szo嗆 os鏏 podnosi r璚e.
- Proponuj aby do 鈔odka wszed nasz nowy przyjaciel.
I pokazuje na ucznia. Ten niepewnie zerka na Mistrza. Ten z rozbawieniem kiwa zach璚aj帷o g這w. Ucze z pewnym oporem wchodzi do 鈔odka i pyta si Olka.
- Co mam robi?
- Ty nie musisz nic robi.

Olek zwraca si do pozosta造ch os鏏.
- Wszyscy wiedz co maj robi? Tak? A wi璚 na trzy. Raz, dwa trzy.

Osoby stoj帷e w okr璕u unosz przed siebie r璚e, robi przera瘸j帷e miny i z okrzykiem "U" rzucaj si wszyscy razem w stron ucznia. Tez z zaskoczenia przykuca, a nast瘼nie si przewraca. Gdy osoby do niego dobiegaj, zaczynaj go 豉skota po ca造m ciele. Ucze nie mog帷 powstrzyma si, zaczyna 鄉ia si.

Po chwili Olek stwierdza.
- Wystarczy, bo nam jeszcze umrze ze 鄉iechu.

Uczestnicy cofaj si i tworz okr庵. Olek wyci庵a r瘯 do le膨cego ucznia.
- Pom鏂 ci wsta?

Ucze z rozbawieniem podaje mu r瘯.
- Przepraszam czy wy jeste軼ie normalni?

Olek zwraca si do wszystkich.
- Czy jeste鄉y normalni?

Wszyscy zgodnie krzycz.
- Nie.
- No dobrze, to chyba wystarczy na dzisiaj. Zapraszam was za tydzie.

Uczestnicy zaczynaj klaska, a po chwili zaczynaj si rozchodzi. Mistrz podchodzi do ucznia.
- I jak si czujesz?
- Ca趾iem nie幢e.
- To dobrze. Chod.

Mistrz podchodzi do Olka, kt鏎y ko鎍zy rozmow z jak捷 dziewczyn.
- Widz, 瞠 ch皻nych na sesje nie brakuje.
- Ujdzie. Widz, 瞠 masz nowego ucznia.

Spogl康a na ucznia, kt鏎y w豉郾ie do nich do陰czy.
- Co was sprowadza w moje skromne progi?
- M鎩 ucze ma pewien problem.
- Taaaaaaaaak - m闚i帷 to Olek przygl康a si uwa積ie uczniowi.

Mistrz zaczyna t逝maczy.
- Wyobra sobie, 瞠 on nie wierzy, 瞠 mo積a przez ca貫 篡cie my郵e pozytywnie i by u鄉iechni皻ym.
- Nie wierzy? Jeste ateist? - zwraca si do ucznia. Ucze z u鄉iechem odpowiada.
- Nie jestem.
- To w czym tkwi problem?
- To przecie niemo磧iwe aby si u鄉iecha ca造 czas. Przecie mamy w 篡ciu r騜ne sytuacje, kt鏎e nas do逝j.
- Tak, a jakie sytuacje?

- No nie wiem. Np. 鄉ier bliskiej osoby.
- Albo jaka powa積a choroba, np. rak - domy郵nie dodaje Olek
- Dok豉dnie tak.
- Tak si sk豉da, 瞠 znam sporo os鏏 chorych na raka. I wiesz co? S w鈔鏚 nich osoby, kt鏎e mimo choroby nie trac pogody ducha.
- No ale sam m闚isz, 瞠 tylko cz窷 z nich jest pogodna.
- Tak, ale to w豉郾ie te osoby udowadniaj, 瞠 mo積a nie traci humoru, mimo tego, 瞠 choruje si na tak powa積 chorob.
- Raczej mnie nie przekonasz.
- To podam ci jeszcze jeden przyk豉d. Podczas drugiej wojny 鈍iatowej niekt鏎e osoby przebywaj帷e w obozach zag豉dy wykorzystywa造 poczucie humoru aby podtrzymywa si na duchu. I dzi瘯i temu ci ludzie byli w stanie prze篡. Co ty na to?
- To faktycznie robi wra瞠nie. Pomy郵 nad tym.
- 安ietnie.

Olek zerka na zegarek.
- S逝chajcie. Ja musz ju lecie. Ale mam dla ciebie prezent.

Olek pochyla si, z plecaka le膨cego na ziemi wyjmuje ksi捫k i podaje j uczniowi.
- To jest moja ksi捫ka o terapii 鄉iechem. Poczytaj j sobie. My郵, 瞠 ci si spodoba. Tym bardziej, 瞠 jest tam sporo humoru.
Ucze bierze ksi捫k do r瘯i i ogl康 ok豉dk.
- Aleksander ζmek. Rozumiem, 瞠 to ty?
- Dok豉dnie tak Sherlocku Holmesie. 砰cz udanej lektury. Do zobaczenia.
Olek zarzuca plecak na plecy, podaje r瘯 Mistrzowi i uczniowi i szybkim krokiem oddala si. Ucze obserwuje go.
- Ca趾iem fajny go軼iu.
- Trafne spostrze瞠nie - odpowiada Mistrz i dodaje - My te powinni鄉y si zbiera.
Ucze ziewa przewlekle i pyta si Mistrza.
- Mam pytanie. Czy masz jaki pomys, gdzie b璠ziemy dzisiaj nocowa?
- Proponuj dworzec centralny. Co ty na to?
- Wola豚ym nieco spokojniejsze miejsce. Wiesz, nie lubi gdy podczas snu ludzie po mnie chodz.
- O patrzcie jaki wygodnicki. W takim razie prze酥imy si u mojego znajomego.



Rozdzia 6
Mistrz i ucze wchodz w kolejn, ciemn uliczk. Id chwil w milczeniu. Nagle cisz przerywa ochryp造, m瘰ki g這s.
- Ch這pcy, macie mo瞠 fajki?

G這s dobiega do nich z ty逝, wi璚 ucze b造skawicznie odwraca si. Mistrz robi to znacznie spokojniej. W odleg這軼i pi璚iu metr闚 od nich stoi jaki barczysty m篹czyzna. Ubrany jest w dres. Jego w這sy s w kolorze ... W豉軼iwie to nie ma on w這s闚 na g這wie. Mistrz domy郵a, si 瞠 m篹czyzna prawdopodobnie przeszed niedawno chemioterapi i st康 ten brak ow這sienia na g這wie. Ucze ma na ten temat nieco inn teori, ale postanawia jej nie ujawnia na g這s.
Tymczasem m篹czyzna ponawia pytanie.
- To macie fajki czy nie?

Mistrz odpowiada mu ze spokojem.
- Niestety my niepal帷y.

Na te s這wa m篹czyzna odwraca g這w w stron pobliskiej bramy i wo豉.
- S造szycie. Go軼ie nie maj kamel闚.

Z bramy wychodzi jeszcze dw鏂h m篹czyzn (te po chemioterapii) i podchodz do pierwszego. Ten odwraca si zn闚 do naszych g堯wnych bohater闚.
- To fatalnie. Bo to jest nasza ulica i obcy za poruszanie si po niej musz nam co odpali. Skoro nie macie fajek, to dawajcie portfele.

S造sz帷 to ucze zaczyna oblewa si zimnym potem. Tymczasem Mistrz w og鏊e nie przejmuj帷 si s這wami m篹czyzny, tylko odzywa si do niego z u鄉iechem.
- Nie ma sprawy. Ale czy zanim oddamy wam nasze portfele, mog wam opowiedzie super dowcip?
M篹czyzna jest lekko zaskoczony propozycj Mistrza, ale pr鏏uje to ukry odpowiadaj帷.
- Byle szybko. Ale jak b璠zie nie鄉ieszny to dostaniesz w ry這.
- A wi璚 dowcip brzmi tak. Idzie sobie facet ulic. Nagle pojawia si przed nim trzech napastnik闚 i wo豉j - Pieni康ze albo 篡cie. Facet na to im odpowiada. - Ostrzegam was panowie. Ja znam karate, kung-fu, judo. Przera瞠ni napastnicy zacz瘭i ucieka, a ich niedosz豉 ofiara ko鎍zy zdanie - I jeszcze kilka innych chi雟kich i japo雟kich s堯w.

Wszyscy trzej m篹czy幡i wybuchaj 鄉iechem. Mistrz te zaczyna si 鄉ia. Tylko ucze stoi ponury. Najwidoczniej nie zrozumia tego dowcipu. Gdy m篹czy幡i si wy鄉iali, pierwszy z nich odzywa si.
- To by這 niez貫, a teraz dawa portfele.

Mistrz na to odpowiada z anielskim spokojem.
- Ostrzegam Panowie, ja znam karate, kung-fu i judo.
- To by這 鄉ieszne tylko za pierwszym razem. Bra go.

Napastnicy ruszaj w kierunku Mistrza, a Mistrz rusza w ich kierunku. Pierwszy z napastnik wysuwa si do przodu i bierze zamach praw r瘯 aby wyprowadzi cios. Jednak Mistrz nie daje mu na to czasu. Podrywa przed siebie praw nog i z ca貫j si造 uderza butem w krocze napastnika. Ten, jak na prawdziwego m篹czyzn przysta這, krzywi si z b鏊u i chwytaj帷 si za krocze pada na ziemi. W tym momencie do Mistrza podbiega drugi napastnik. Mistrz cofa si o krok, dzi瘯i czemu unika ciosu w twarz. Nast瘼nie Mistrz robi szybki krok do przodu i uderza nog prosto w nerk napastnika. Si豉 ciosu jest tak du瘸, 瞠 m篹czyzna przewraca si do ty逝. Trzeci napastnik widz帷 powalonych na ziemi swoich towarzyszy, przypomina sobie, 瞠 zostawi w domu w陰czone 瞠lazko i szybko znika w bramie.
Dwaj pozostali napastnicy wij si z b鏊u na ziemi. Po chwili jeden z nich pr鏏uje wsta. Mistrz odzywa si do niego.
- Zabieraj koleg i 瞠bym was tu wi璚ej nie widzia.

M篹czyzna pomaga wsta swojemu koledze. Mistrz postanawia da im na koniec jeszcze dobr rad.
- Jak widzicie i czujecie, palenie papieros闚 jest szkodliwe dla zdrowia. Wi璚 radz wam to rzuci.

Jeden z m篹czyzn mruczy pod nosem.
- Spadaj.

Mistrz s造sz帷 to dochodzi do wniosku, 瞠 ten m篹czyzna nie do ko鎍a jest przekonany do jego argument闚, wi璚 postanawia na koniec przekona go, wykorzystuj帷 znan technik asertywn - kopie go w ty貫k. Dzia豉 on na m篹czyzn jak lekarstwo, gdy zaczynaj w zadziwiaj帷o szybkim tempie oddala si od Mistrza. Mistrz widz帷 to m闚i sam do siebie.
- O cudowna pot璕o kopniaka w ty貫k.

Ucze nadal nie mo瞠 wyj嗆 z szoku. Mistrz zauwa瘸 to i klepie go przyjacielsko po plecach.
- No ju po wszystkim. Mo瞠sz przesta zgrywa twardziela.

Z twarzy ucznia powoli znikaj objawy przera瞠nia.
- Bo瞠 鈍i皻y. Sk康 si bior na 鈍iecie tacy ludzie?
- Chcesz us造sze szczer odpowied?
- Tak
- Mo瞠 ci si nie spodoba. Wyobra sobie, 瞠 sami takich ludzi sobie hodujemy.
- Jak to?

- Prawda jest taka, 瞠 prawie ka盥y przest瘼ca w tym kraju urodzi si jako niewinny brzd帷. Dopiero przy wybitnej pomocy spo貫cze雟twa wyr鏀 on na przest瘼c.
- Jak to mo磧iwe?
- To przecie ca趾iem proste. Jest to zwi您ane z uwarunkowaniami rodzinnymi oraz otoczenia. Gdyby nasz kraj mia odpowiedni program przeciwdzia豉nia patologiom spo貫cznym, to wi瘯szo嗆 kryminalist闚 by豉by obecnie uczciwymi obywatelami. C騜, mo瞠 kiedy dorobimy si takiego programu. A na razie musimy niestety m璚zy si z owocami naszych niedoci庵ni耩.

- Zaraz, zaraz. Chcesz powiedzie, 瞠 przest瘼cy nie ponosz winy za swoje czyny?
- Oczywi軼ie, 瞠 ponosz, ale my jako spo貫cze雟two mieli鄉y szans niedopuszczenia do tego, aby zostali przest瘼cami i niestety to si nie uda這.
- To nie brzmi zbyt optymistycznie.
- Masz racj. Przeci皻ny cz這wiek woli zwali ca陰 win na przest瘼c闚. Mo積a i tak, tylko 瞠 dzi瘯i temu przest瘼czo嗆 nam nie spadnie.

Ucze rozgl康a si doko豉. Przechodz go ciarki.
- Czy daleko jeszcze do domu twojego by貫go ucznia?
- Jeszcze kawa貫k.
Mistrz i ucze ruszaj w dalsz drog na spotkanie nieznanego.


Rozdzia 7
W ko鎍u Mistrz i ucze wychodz na jak捷 o鈍ietlon ulic. Wzd逝 niej ci庵n si rz璠y jednorodzinnych dom闚. Mistrz zwraca si do ucznia.
- Jeste鄉y prawie na miejscu.
- No w ko鎍u. Ju my郵a貫m, 瞠 zgubi貫 drog.
- Czy ja wygl康am na blondynk?
- Nie wiem. Mo瞠 farbujesz sobie w這sy?

W tym momencie Mistrz zatrzymuje si przy furtce. Mistrz dzwoni do domofonu. Po chwili z domofonu s造cha m瘰ki g這s.
- S逝cham.

Mistrz odpowiada.
- To ja.

G這s pyta si zniecierpliwiony.
- Jaki ja?

Mistrz ze spokojem odpowiada.
- Tw鎩 najgorszy koszmar!

Odpowied g這su jest pe軟a rado軼i.
- Mistrzu, to naprawd ty! Wchod!

Otwiera si zatrzask drzwi. Mistrz otwiera furtk i wchodzi na teren ogrodu. Ucze pod捫a za nim. Obydwaj podchodz do drzwi domu. Drzwi otwiera m篹czyzna oko這 30-tki. Spogl康a uradowany na Mistrza. Nast瘼nie dostrzega ucznia i z udawan z這軼i pyta si Mistrza.
- Czy瘺y mia nowego ucznia? A co ze mn?
- Wygl康a na to, 瞠 sobie ca趾iem nie幢e radzisz.

W tym momencie w drzwiach wyj軼iowych pojawia si 豉dna dziewczyna. Mistrz dostrzega j i doka鎍za.
- Naprawd dobrze sobie radzisz.

M篹czyzna odwraca si do dziewczyny i odzywa si.
- Pozw鏊, 瞠 was sobie przedstawi. To jest Mistrz, o kt鏎ym ci opowiada貫m, a to jest moja narzeczona Agnieszka.
Agnieszka podaje r瘯 Mistrzowi ze s這wami.
- Bardzo mi mi這 Pana pozna.
- Po co to pan. Wystarczy ... Mistrzu.
Agnieszka u鄉iecha si.
- Dobrze Mistrzu.
- A ja te chcia豚ym wam kogo przedstawi. Uczniu pozw鏊 tutaj.

Ucze chc帷 nie chc帷 podchodzi.
- To jest m鎩 najnowszy ucze.

Ucze podaje r瘯 m篹czy幡ie, kt鏎y si przedstawia.
- Darek jestem.
Ucze kiwa potakuj帷o g這w. Nast瘼nie wita si z Agnieszk.
Darek odzywa si.
- Zapraszam was do 鈔odka.
Wszyscy wchodz do domu.


Rozdzia 8>
Nasi bohaterzy siedz w kuchni przy stole razem z Darkiem. Agnieszka k豉dzie na stole jeszcze gor帷e grzanki i m闚i.
- Smacznego.

Odpowiada jej Mistrz.
- Bardzo dzi瘯ujemy. Ju dawno nie jad貫m kolacji w tak mi造m towarzystwie.
Na to odzywa si Darek.
- Jak zwykle doskonale wiesz Mistrzu jak si podliza.
- Tylko nie m闚, 瞠 ci to nie sprawia przyjemno軼i.
- Oczywi軼ie 瞠 sprawia. No dobrze. To ch皻nie si dowiem, co was sprowadza w nasze skromne progi.
- Dlaczego od razu zak豉dasz, 瞠 mamy do ciebie jaki interes. Mo瞠 po prostu chcia貫m odwiedzi starego ucznia.
- A ja mo瞠 jestem kr鏊ewiczem? - z udawan ironi odpowiada Darek. W tym momencie wtr帷a si Agnieszka.
- Dla mnie jeste kr鏊ewiczem.
Mistrz wybucha 鄉iechem.
- No dobrze. Faktycznie nie przyszli鄉y tu tylko na pogaw璠k. Prawda uczniu?
Ucze, kt鏎y z apetytem zajada w豉郾ie kolacj, nie za bardzo wie, co odpowiedzie. Wi璚 tylko przytakuj帷o kiwa g這w. Mistrz zwraca si do Darka.
- M鎩 ucze ma k這poty z prac.
- Jakie k這poty?
- Nie ma pracy.
- To faktycznie jest problem. A jakiej pracy szukasz? - Darek zwraca si do ucznia.
- Idea貫m by豉by tak, gdzie m鏬豚ym realizowa swojego pomys造.
- I軼ie dyplomatyczna odpowied. Czy ja wiem? W tej chwili nie przychodzi mi do g這wy 瘸dna mo磧iwo嗆. A tobie Aga?

Agnieszka chwil si zamy郵a.
- Te nie.

W tym momencie wtr帷a si Mistrz.
- A mo瞠 zostaniesz politykiem?

Ucze odpowiada zdecydowanie.
- O nie, dzi瘯uj bardzo.
- Dlaczego? To bardzo fajny zaw鏚. Dostaje si pieni康ze za nic. Mo積a sobie dorobi na 豉p闚kach i stoi si ponad prawem. Przecie to idealna praca.
- Jak dla kogo. Moim zdaniem politycy to ostatni dranie.
- Ale to nie jest wcale ich wina.
- A czyja?
- Twoja!

- Moja!? Mistrzu, poszukaj sobie nowego psychiatry, bo aktualny ci oszukuje.
- Dzi瘯i za rad. Mo瞠 skorzystam. A tak na powa積ie. Nie pozwoli貫 mi sko鎍zy. To jest twoja wina, tak samo jak i reszty spo貫cze雟twa.
- Chyba troch przesadzasz.
- Ani troch. Pomy郵 tylko. W naszym kraju politycy sprawuj帷y w豉dz s wybierani w wyborach powszechnych. Tak wi璚 to my - spo貫cze雟two - decydujemy o tym, kto b璠zie nami rz康zi. No i niestety wybieramy ludzi, kt鏎zy si do tego raczej nie nadaj.
- Nie nadaj to ma這 powiedziane. Politycy to idioci.
- Nie trzeba od razu u篡wa tak brutalnych okre郵e. Wystarczy powiedzie, 瞠 s inteligentni inaczej.

Ucze u鄉iecha si krzywo.
- Bardzo inaczej.

Obydwaj wybuchaj 鄉iechem. Ucze postanawia wyci庵n望 od Mistrza co wi璚ej na ten temat.
- Ale dlaczego spo貫cze雟two wybiera takich ludzi?
- Powod闚 jest kilka. Po pierwsze, cz窷 ludzi naprawd my郵i, 瞠 politycy, na kt鏎ych g這suj mog zrobi co dobrego dla nich i kraju.
- Tylko, 瞠 to nieprawda. Jak si璕am pami璚i do pocz徠ku lat dziewi耩dziesi徠ych, to 瘸den rz康 nie mia jaki naprawd dobrych wynik闚 swojej pracy. Dlaczego wi璚 ludzie ci庵le im wierz? Czy s a tak naiwni?
- Naiwno嗆 ma tu znaczenie drugorz璠ne. Najwa積iejsze jest - nie wiem czy mi uwierzysz - lenistwo naszego spo貫cze雟twa.
- Nie rozumiem.
- Albo nie chcesz przyzna, 瞠 jeste leniem.

- Wol moj wersj.
- Mo瞠sz wole, ale prawda jest taka, 瞠 nasze spo貫cze雟two wybiera polityk闚 z lenistwa, licz帷 瞠 politycy zrobi wszystko za nich - zmniejsz bezrobocie, ogranicz przest瘼czo嗆, poprawi warunki 篡cia.
- Przecie po to wybiera si polityk闚, aby robili te rzeczy.
- Tylko widzisz m鎩 drogi, to jest bzdura.
- Nie rozumiem.
- Nie mo積a wybra polityk闚, kt鏎zy ulecz nasz kraj z gn瑿i帷ych go bol帷zek.
- Teraz to ju zupe軟ie nic nie rozumiem.

Mistrz z ironi spogl康a na ucznia.
- Czuj, 瞠 m闚isz szczerze. Widzisz, prawda jest taka, 瞠 nawet gdyby spo貫cze雟two wybra這 najlepszych polityk闚 na 鈍iecie - najlepszych ekspert闚, najuczciwszych i najskuteczniejszych, to ci politycy nie b璠 w stanie rozwi您a naszych problem闚.
- Dlaczego?
- Bo aby je rozwi您a, potrzeba dzia豉nia ze strony ca貫go spo貫cze雟twa. Politycy mog uchwali najlepsze ustawy, mog przydzieli pieni康ze na realizacj naprawd 鈍ietnych pomys堯w. Ale w pewnym momencie te dzia豉nia natrafi na potrzeb zaanga穎wania si w nie spo貫cze雟twa. I po zabawie.

- To znaczy?
- To znaczy, 瞠 ludzie chodz g這sowa w wyborach g堯wnie po to, aby zdj望 z siebie ci篹ar troszczenia si o siebie. Chc aby to politycy zrobili wszystko za nich. A to jest niestety niemo磧iwe.
- Jakie w takim razie jest wyj軼ie z tej sytuacji?
- Teoretycznie banalnie proste. Spo貫cze雟two musi wzi望 si do pracy. Z jednej strony musi zacz望 stara si dzia豉 na rzecz poprawy swojej sytuacji, a z drugiej strony wybiera do w豉dzy tylko takich ludzi, kt鏎zy faktycznie mog co dobrego zrobi dla kraju.
- Ale w jaki spos鏏 znale潭 tych w豉軼iwych polityk闚?

- To proste. "Poznacie ich po czynach". Zauwa, 瞠 politycy, zanim dorwali si do w豉dzy, nie mieli specjalnych osi庵ni耩 w pomaganiu spo貫cze雟twu. Oni argumentuj to tym, 瞠 tylko maj帷 w豉dz mog co zmieni. To jest oczywi軼ie bzdura. Je瞠li wcze郾iej nie potrafili dzia豉 na rzecz spo貫cze雟twa, to tym bardziej nie b璠 tego w stanie zrobi po obj璚iu w豉dzy, gdy b璠 musieli mas czasu i energii po鈍i璚i na utrzymanie si u tej w豉dzy. Tak wi璚 wybiera nale篡 ludzi, kt鏎zy mog poszczyci si d逝g list zas逝g dla spo貫cze雟twa, cz瘰to lokalnego.
- W naszym parlamencie takich ludzi raczej nie ma.
- I st康 m.in. tak kiepska sytuacja naszego kraju.

- No dobrze, twierdzisz Mistrzu, 瞠 spo貫cze雟two samo te powinno stara si poprawi sw鎩 los. Ale w jaki spos鏏?
- Mo瞠 trudno ci w to uwierzy, ale prawie ka盥y problem, kt鏎y gn瑿i nasze spo貫cze雟two, zosta ju gdzie rozwi您any. Cz瘰to takie problemy rozwi您ywa造 lokalne spo貫czno軼i lub organizacje, a nawet pojedyncze osoby.
- Ale sk康 ja czy spo貫cze雟two mamy wiedzie, gdzie problemy zosta造 rozwi您ane?
- Wystarczy poszuka. Jest taki projekt o nazwie Bank Pomys堯w, kt鏎y w豉郾ie zbiera wszelkiego rodzaju pomys造 mog帷e przyczyni si do poprawy 篡cia ludzi.

- No dobrze, ale s problemy, kt鏎ych lokalne spo貫czno軼i raczej nie rozwi捫. Mam tu na my郵i chocia瘺y wojny.
- Masz racj, rozwi您ywanie konflikt闚 zbrojnych le篡 niestety w gestii polityk闚.
- No w豉郾ie Mistrzu. Co np. s康zisz o planach ameryka雟kiej interwencji w Iraku?
- Moim zdaniem walka zbrojna jest najgorszym z mo磧iwych rozwi您a. Nie oznacza to, 瞠 jestem ca趾owicie przeciw si這wemu rozwi您ywaniu konflikt闚. Ale trzeba sobie zdawa spraw z tego, 瞠 rozwi您ania si這we maj swoje ograniczenia.
- Jakie?
- Rzadko udaje si za jego pomoc zrealizowa wszystkie stawiane mu cele. Jako przyk豉d mo積a tu poda interwencje w Kosowie i Afganistanie. W Kosowie chodzi這 o to, aby Serbowie nie prowadzili czystek na ludno軼i Alba雟kiej. Tymczasem interwencja spowodowa豉 nasilenie tych czystek. Zanim NATO uda這 si zdusi armi serbsk, Serbowie zrobili dok豉dnie to, przed czym NATO mia這 ich powstrzyma. Podobnie wygl康a豉 sprawa w Afganistanie. Amerykanom uda這 si obali Talib闚, ale nie uda這 im si ani zabi Osamy bin Ladena ani zniszczy al-Qaidy. Tak wi璚 mimo sukces闚 militarnych, w obydwu tych przypadkach nie uda這 si osi庵n望 ostatecznego celu.

- Czyli sugerujesz, 瞠 te wojny by造 niepotrzebne?
- Nie, pr鏏uj ci pokaza, 瞠 wojny same w sobie nie s w stanie rozwi您a ca貫go problemu. Z regu造 mog tylko rozwi您a pewne jego cz窷ci, na dodatek cz瘰to wywo逝j帷 nowe problemy.
- Na przyk豉d jakie?

- Mo瞠 jako przyk豉d podam wspomniany przez ciebie konflikt wok馧 Iraku. Stanom Zjednoczonym prawdopodobnie uda si obali Saddama Husajna. Ale za jak cen? Na pewno wojna w Iraku poch這nie wiele niewinnych istnie ludzkich. W rezultacie liczba przeciwnik闚 Stan闚 Zjednoczonych na ca造m 鈍iecie na pewno wzro郾ie. Inny problem mo瞠 dotyczy sytuacji, je瞠li Stany Zjednoczone zdecyduj si na u篡cie w Iraku broni j康rowej, i to nawet tej najmniejszej, przeznaczonej do niszczenia podziemnych bunkr闚. Je瞠li do tego dojdzie, to mo瞠 zanikn望 psychologiczna bariera powoduj帷a, 瞠 od czasu drugiej wojny 鈍iatowej 瘸dne pa雟two nie u篡這 broni j康rowej. No bo je瞠li Amerykanie u篡j tej broni w Iraku, to niby dlaczego np. Rosja nie mia豉by jej u篡 w Czeczenii, albo dlaczego nie mia造by jej u篡 Indie i Pakistan? Co wi璚ej, wiele pa雟tw, kt鏎e nie posiadaj obecnie broni j康rowej, mo瞠 zacz望 si zastanawia, czy nie powinny si w ni zaopatrzy. Bo skoro najpot篹niejsza armia 鈍iata nie mo瞠 si bez niej oby na polu walki, to co dopiero inne pa雟twa. Zapewniam ci, 瞠 liczb potencjalnych negatywnych konsekwencji konfliktu zbrojnego w Iraku mo積a by d逝go mno篡.

- Czyli co, lepiej zostawi Saddama w spokoju?
- Nie. Sam bym odetchn掖, gdyby znikn掖 on z Iraku. Ale nale篡 zrobi wszystko, aby jego usuni璚ie nie spowodowa這 otwarcia si puszki Pandory.
- No tak, ale pr鏏y pokojowego rozwi您ywania konflikt闚 cz瘰to ko鎍z si klap.
- Oczywi軼ie nie jest 豉two doprowadzi do pokojowego zako鎍zenia jakiego konfliktu. Ale jak pokazuj przyk豉dy konfliktu Izraelsko-Palesty雟kiego czy te w Irlandii P馧nocnej, to w豉郾ie rozwi您ania pokojowe pozwalaj powstrzyma rozlew krwi.

- Izrael i Palestyna to chyba niezbyt dobry przyk豉d. Przecie tam ci庵le leje si krew.
- Zgadza si. A dlaczego? Bo obydwie strony wybra造 jako pr鏏 rozwi您ania konfliktu akcje zbrojne. I jak wida, to na pewno nie pozwoli rozwi您a tego konfliktu.
- A co pozwoli?
- Powiniene pami皻a, 瞠 gdy par lat temu rozpocz皻o na powa積ie negocjacje pokojowe mi璠zy Izraelem i Palesty鎍zykami, to w pewnym momencie dosz這 do sytuacji, gdy sko鎍zy si tam rozlew krwi. Trwa這 to niestety tylko przez pewien czas, ale by to najlepszy dow鏚 na to, 瞠 tylko w spos鏏 pokojowy mo積a zapewni tam pok鎩.
- Mam w徠pliwo軼i czy uda ci si przekona do swoich pogl康闚 obydwa te narody.
- Tylko g逝piec nie ma w徠pliwo軼i. Twoje w徠pliwo軼i s w pe軟i uzasadnione. W chwili obecnej nienawi嗆 mi璠zy obydwoma tymi narodami jest tak du瘸, 瞠 trudno sobie wyobrazi podj璚ie przez nie powa積ych pr鏏 pokojowego rozwi您ania konfliktu. Niestety to si mo瞠 幢e sko鎍zy dla obydw鏂h kraj闚.
- M闚isz dosy pesymistycznie Mistrzu.
- To jeszcze nic. Niestety, moim zdaniem, nasza cywilizacja chyli si ku upadkowi.
- To chyba lekka przesada. Owszem, jest wiele zgrzyt闚, ale my郵, 瞠 sobie z nimi mo瞠my poradzi.

- Nie by豚ym tego tak pewien. A czy w og鏊e wiesz, sk康 bior si te zgrzyty?
- Ch皻nie si tego dowiem.
- Po ataku terrorystycznym 11 wrze郾ia 2001 roku pewien dziennikarz zapyta psychologa, co takiego zmieni這 si w ludziach, 瞠 mogli dokona co takiego. I ten psycholog odpowiedzia mu zgodnie z prawd, 瞠 ca豉 rzecz w tym, 瞠 ludzie si nie zmienili. Technicznie 篡jemy w epoce atomowej, uczuciowo ci庵le w epoce kamiennej.
- Co to oznacza?
- Oznacza to, 瞠 nie potrafimy panowa nad sob, nie mamy tolerancji do ludzi, kt鏎zy czym si od nas r騜ni. T list mo積a by ci庵n帷 niemal w niesko鎍zono嗆. Ale nie to jest najgorsze. Problem w tym, 瞠 nasza cywilizacja ca造 czas si rozwija pod wzgl璠em technologicznym. To oznacza, 瞠 dysponujemy coraz bardziej 鄉ierciono郾 broni, a ca豉 cywilizacja staje si mniej odporna na destrukcyjne dzia豉nia. Podam ci kilka przyk豉d闚. Chocia瘺y rozw鎩 broni nuklearnej. Coraz wi璚ej Pa雟tw jest w stanie wyprodukowa tak bro. To nie wszystko. Nadejdzie taki dzie, gdy t bro b璠 w stanie wyprodukowa niewielkie grupy ludzi, np. terrory軼i. Podobnie wygl康a kwestia broni chemicznej czy biologicznej. Przyk豉d w庵lika. Ale chodzi te o ca陰 wsp馧czesn technologi, np. o Internet. Nie wiem czy wiesz, ale jeden komputerowy geniusz mo瞠 sparali穎wa niemal ca陰 sie. W rezultacie post瘼 techniczny po陰czony z brakiem post瘼u emocjonalnego cz這wieka powoduje, 瞠 coraz mniejsze grupy ludzi mog prowadzi coraz 豉twiej dzia豉nia destrukcyjne.

- A takiego pesymizmu to si po tobie Mistrzu nie spodziewa貫m.
- To nie pesymizm, tylko fakty, kt鏎ych jednak wielu ludzi woli nie zauwa瘸.
- Dlaczego?
- Dlatego, 瞠 wol 篡 w 鈍iecie iluzji, kt鏎y pozwala im nic nie robi. Nie ma problemu - nie potrzeba go rozwi您ywa. Tylko 瞠 takie rozwi您anie mo瞠 nasz cywilizacj wiele kosztowa
. - Chyba przesz豉 mi ochota na zg喚bianie tego tematu. Chocia mam jeszcze jedno pytanie. A jak, twoim zdaniem Mistrzu, b璠zie wygl康a przysz這嗆 klonowania? Czy uda si wprowadzi og鏊no鈍iatowy zakaz klonowania?
- Na papierze pewnie tak. Ale w praktyce nie.

- Dlaczego?
- Sp鎩rz na inne dziedziny, takie jak handel organami czy 篡wym towarem. S to przest瘼stwa, kt鏎ym przeciwny jest praktycznie ka盥y cz這wiek, a jednak maj one miejsca. Co wi璚ej, s to przest瘼stwa pope軟iane na masow skal. W przypadku klonowania nie ma a tak wysokiego sprzeciwu, gdy ma ono grup swoich gor帷ych zwolennik闚. Tak wi璚 skoro nie uda這 si zlikwidowa handlu narz康ami i 篡wym towarem, to i klonowania nie uda si powstrzyma.

- Ale Mistrzu zapominasz o jednej rzeczy.
- Tak?
- Temat klonowania jest bardzo popularny. Wszyscy o tym m闚i. A to oznacza, 瞠 jest wi瘯szy nacisk opinii publicznej na t spraw, ni wymienione przez ciebie przest瘼stwa.
- Masz racj, tylko 瞠 nag這郾ienie tego problemu za jaki czas minie. Ludzie, kt鏎zy zajmuj si klonowaniem prawdopodobnie dojd do wniosku, 瞠 lepiej swoje dzia豉nia prowadzi po cichu, bez zwracania na siebie zbytniej uwagi. A wtedy problem klonowania zniknie z pierwszych stron gazet. A jak problemu nie ma w mediach, to dla opinii publicznej nie istnieje.
- Kre郵isz kolejny czarny scenariusz.

- To zale篡 od punktu widzenia. Jest wszak瞠 pewna szansa, 瞠 klonowanie ludzi nie rozwinie si zbytnio. Ostatnio czyta貫m wypowied pewnego naukowca, kt鏎y zauwa篡, 瞠 istnieje przynajmniej kilka skuteczniejszych metod na posiadanie dzieci przez osoby, kt鏎e nie mog ich mie w spos鏏 tradycyjnych.
- Jakie?
- Chocia瘺y sztuczne zap這dnienie czy adopcja. Tak wi璚 ten naukowiec prognozuje, 瞠 klonowanie ludzi nie rozwinie si za bardzo. A jak b璠zie naprawd? Po篡jemy, zobaczymy. A wracaj帷 jeszcze do kiepskiej sytuacji naszego kraju. W jej poprawie ogromn rol m鏬豚y odegra system edukacji, gdyby zosta gruntownie zmieniony.
- W jaki spos鏏?
- No c騜. Spr鏏uj okre郵i jaki procent wiedzy zdobytej podczas ca貫j twojej edukacji wykorzystujesz na co dzie.
- Nie zastanawia貫m si nigdy nad tym.
- No spr鏏uj, tak na oko.
- Chyba nie wi璚ej ni kilkana軼ie procent.
- W豉郾ie. W szkole uczysz si o pierwotniakach, o zwi您kach chemicznych, o wierszach Mi這sza, o czarnych dziurach. Tylko po co? Skoro w doros造m 篡ciu ci si to w og鏊e nie przydaje.

- Zgadzam si absolutnie, 瞠 znaczna cz窷 wiedzy nauczanej w szko豉ch jest bezsensowna. Tylko 瞠 je瞠li nie b璠ziemy zna tych rzeczy to inni mog nas uzna za nieuk闚.
- To co? Lepiej m璚zy si przez ile lat i wkuwa wiedz, kt鏎a nigdy nam si nie przyda? Zreszt wi瘯szo軼i tej wiedzy i tak zapomnisz, wi璚 i tak z punktu widzenia niekt鏎ych b璠ziesz nieukiem.
- To w takim razie jak ty Mistrzu widzia豚y skuteczny system edukacji?
- Jest oczywiste, 瞠 szko豉 powinna przygotowywa ucznia do doros貫go 篡cia. A wi璚 powinien on uczy si rzeczy, kt鏎e w doros造m 篡ciu naprawd b璠 mu przydatne.
- Co na przyk豉d?
- Lista jest bardzo d逝ga. Od wype軟iania zezna podatkowych, opanowania emocji, umiej皻no軼i negocjacji, pracy w zespole, wychowywania dzieci, radzenia sobie ze stresem.
- Obawiam si, 瞠 s raczej ma貫 szanse na wcielenie tego w 篡cie. Takie zmiany nie zyska造by zgody w豉dz. Podejrzewam, 瞠 nawet cz窷 spo貫cze雟twa by豉by im przeciwna. Aczkolwiek zastanawiam si jakby to by這, gdyby wprowadzi takie zmiany.
- To nie problem. Wybierz jaki przedmiot.
- J瞛yk polski. Albo nie - historia.
- Zdecyduj si. Niech b璠 obydwa. Historia mo瞠 by 鈍ietnym przedmiotem do nauki empatii oraz zdawania sobie sprawy ze skutk闚 w豉snych czyn闚.
- W jaki spos鏏?
- Uczniowie mogliby dostawa zadania om闚ienia danego tematu z r騜nych punkt闚 widzenia. Np. zrzucenie bomb atomowych na Nagasaki i Hiroszim mo積a rozpatrywa z punktu widzenia Amerykan闚, Japo鎍zyk闚, Polak闚, Rosjan, Chin, itd. Ka盥y ucze wybierze sobie jeden punkt widzenia i go przedstawi. Dzi瘯i temu b璠 oni mogli lepiej zrozumie racje r騜nych stron. B璠 te mogli pr鏏owa znale潭 inne, by mo瞠 lepsze, rozwi您ania wydarze historycznych.
- A j瞛yk polski? Ja niestety dosy 幢e wspominam ten przedmiot. Najgorsza by豉 ortografia.
- Masz racj. Na鏦a ortografi to tr鏚na 瞠cz. A co do ca貫go przedmiotu, to mo磧iwo軼i jest bardzo du穎. Uczniowie mog uczy si pisa wiersze, oficjalne pisma, artyku造 do szkolnej gazetki, uczy si publicznego przemawiania, itd. Chyba zgodzisz si, 瞠 takie umiej皻no軼i przydadz si w doros造m 篡ciu?
- Na pewno. Ale co ma zrobi cz這wiek, np. rodzic, kt鏎ego dziecko chodzi do zwyk貫j szko造?

- Niestety musi dzieciakowi za豉twi jakie zaj璚ia pozaszkolne, kt鏎e b璠 rozwija te dodatkowe umiej皻no軼i. Ale czemu ograniczasz si do dzieci? Przecie m這dzie, ba, doro郵i r闚nie potrzebuj dodatkowej nauki.
- Doro郵i s chyba na to za starzy.
- Nic podobnego. Poza tym doros造m takie umiej皻no軼i s bardziej potrzebne, gdy od razu mog je wykorzysta w swoim 篡ciu.
- Ale co w takim razie ma zrobi doros造 cz這wiek, kt鏎y chcia豚y np. nauczy si publicznie przemawia? Wiem, 瞠 s prowadzone na ten temat profesjonalne kursy. Ale ich ceny raczej nie s na przeci皻n kiesze.
- Mo瞠 np. skorzysta z dzia豉j帷ych w naszym kraju Klub闚 Ludzi Sukcesu.
- Pierwsze s造sz o takich klubach.
- Nie ty pierwszy. Faktycznie s one dosy ma這 znane. Ale za to doskonale pokazuj, jak ludzie sami mog wzajemnie rozwija u siebie nowe umiej皻no軼i, nawet je瞠li nie s ekspertami w danej dziedzinie.

- No znaczy co? Te kluby prowadz amatorzy?
- Mo積a tak to uj望.
- Ale w takim razie to bez sensu. Jak mo積a si tam czego nauczy, skoro nie mo積a uzyska opinii czy te porady zawodowego nauczyciela?
- Wbrew pozorom mo積a. Kluby takie dzia豉j na takiej zasadzie, 瞠 uczestnicy poprzez wzajemne obserwowanie si ucz si od siebie. I to si sprawdza. - Czy w Warszawie jest taki klub?
- Jest i to ju od 7 lat. Chcesz tam p鎩嗆?

- Czy ja wiem. Generalnie nie mam problemu z publicznym wys豉wianiem si.
- Tam mo積a nauczy si te innych umiej皻no軼i, np. tolerancji w stosunku do opinii innych, mo積a zyska pewno嗆 siebie, jak r闚nie mo積a zdoby umiej皻no軼i przyw鏚cze. Tak naprawd to to, co z tego klubu wyniesiesz zale篡 wy陰cznie od ciebie.
- Brzmi dosy ciekawie. A kto tam g堯wnie chodzi. Biznesmeni?
- Wcale nie. Chodz tam zwykli ludzie.
- Co rozumiesz pod poj璚iem zwyk造ch ludzi?
- Licealist闚, student闚, doros造ch i nawet emeryt闚.
- Czyli s tam ludzie z ka盥ego przedzia逝 wiekowego.
- Tak. I dzi瘯i temu mo積a tam si nauczy komunikowa z lud幟i z innych grup wiekowych. I na podobnej zasadzie jak te kluby mo積a by tworzy grupy ludzi, kt鏎zy b璠 uczy si wzajemnie innych potrzebnych im umiej皻no軼i. My郵, 瞠 to na dzisiaj wystarczy. Darku mo瞠sz nam pokaza, gdzie b璠ziemy spa.
- Jasne.

Wszyscy wstaj od sto逝 i Darek prowadzi Mistrza i ucznia na pierwsze pi皻ro domu.


Rozdzia 9
Darek zaprowadza Mistrza i ucznia do pokoju go軼innego. Gdy Darek wychodzi, ucze rozgl康a si po pokoju z niezbyt weso陰 min.
- Ten dom przypomina mi moje dzieci雟two. Brrr

Ucze otrz御a si. Mistrz pyta si go.
- By這 a tak 幢e?
- Lepiej nie pytaj.

Ucze macha z rezygnacj r瘯. Mistrz udaje, 瞠 nie zauwa瘸 tego gestu.
- No co ty. Nie p瘯aj tylko opowiadaj.
- A niby co mam opowiada? 疾 moi starzy byli wredni?
- Czyli raczej nie przepadasz za nimi?
- ζgodnie m闚i帷 - ucze krzywi si 鄉iesznie.

Mistrz kiwa smutno g這w.
- Oj niedobrze.
- Da si z tym 篡.
- Jeste pewien?
- Spoko.
- Niestety musze ci rozczarowa. Je瞠li 篡wisz negatywne uczucia do swoich rodzic闚, to masz przechlapane.
- Dlaczego?

- Mo瞠sz sobie z tego nie zdawa sprawy, ale te negatywne uczucia mog mie negatywny wp造w na ciebie, twoje samopoczucia oraz relacje z innymi lud幟i. To zreszt nie wszystko. Dop鏦i nie przebaczysz swoim rodzicom, dop鏒y nie b璠ziesz w stanie obiektywnie spojrze na ich b喚dy. A to oznacza, 瞠 je瞠li sam zostaniesz kiedy rodzicem, to b璠ziesz pope軟ia te same b喚dy co oni.
- To co w takim razie powinienem zrobi?
- Spr鏏uj im po prostu przebaczy.
- ζtwo powiedzie.

- C騜. Osoby, kt鏎e wierz w reinkarnacj, wierz te w to, 瞠 sami decydujemy gdzie i kiedy przychodzimy na ten 鈍iat w kolejnych wcieleniach. Oznacza to, 瞠 sami wybieramy sobie rodzic闚. Co wi璚ej, dobieramy ich sobie bardzo starannie, gdy to od ich i tego jaki wp造w b璠 mieli na nas w dzieci雟twie i okresie dorastania, zale瞠 b璠zie w du瞠j mierze to, jak uda nam si zrealizowa cele, kt鏎e postawili鄉y sobie przed wcieleniem.
- Niedok豉dnie rozumiem.
- To proste. Wybierasz takich rodzic闚, kt鏎zy s dla ciebie najlepsi.
- Je郵i to prawda, to ja musia貫m by nie幢e pijany jak wybiera貫m moich!

- Czy aby na pewno? Spr鏏uj si przez chwil zastanowi jaki wp造w mieli na ciebie twoi rodzice. I przede wszystkim, jaki wp造w mieli oni na to, gdzie obecnie si znajdujesz.
- O tu masz ca趾owit racj. Jestem kompletnie sp逝kany, bez pracy i mieszkania. Faktycznie, to zas逝ga moich rodzic闚.
- Mo瞠sz na obecn sytuacj spojrze oczywi軼ie w taki spos鏏. Ale mo瞠sz te spojrze na ni z innej perspektywy.
- Niby jakiej?
- Dzi瘯i twojej obecnej sytuacji spotka貫 mnie i dowiedzia貫 si czego nowego o swoim 篡ciu.

Ucze krzywi si.
- Ale ja p鏦i co jeszcze nie wierz w reinkarnacj. Wi璚 jak chcesz mnie przekona?
- Ale wierzysz w Boga.
- Tak.
- A wierzysz, 瞠 B鏬 jest wszechmocny?
- 疾 mo瞠 wszystko? Raczej tak.

Mistrz ci庵nie sw鎩 wyw鏚.
- A wi璚 skoro B鏬 mo瞠 wszystko, to chyba mo瞠 te podj望 decyzj, kt鏎a dusza wcieli si w jakie cia這. No nie?
- Czy ja wiem?
- Naprawd wierzysz, 瞠 B鏬 nie mia wp造wu na to, w kt鏎ej rodzinie si urodzi貫?
Ucze milczy.
- A mo瞠 uwa瘸sz, 瞠 B鏬 pope軟ia b喚dy i 瞠 to przez pomy趾 skierowa ci do takich rodzic闚?
- Chyba w豉郾ie tak by這.
- O nie m鎩 mi造. Je瞠li wierzysz we wszechmog帷ego Boga, to musisz zaakceptowa to, 瞠 to on zdecydowa, do jakiej rodziny trafi貫. Wiem, 瞠 to nie jest 豉twe, ale spr鏏uj zaakceptowa swoich rodzic闚 takich, jakimi s, z ich wadami, ale i zaletami.
- Zobacz co da si zrobi.
- Dobrze. Pora spa.

W pokoju jest jedno 堯磬o. Mistrz k豉dzie si na lewej jego cz窷ci, a ucze na prawej. Mistrz odwraca si lekko do ucznia.
- Tylko mnie nie obmacuj w nocy.
- Nie ma obawy. Staruszku.

Mistrz gasi 鈍iat這.
- Dobranoc.
- Dobranoc.

Zapada cisza. No prawie cisza. Osoby o dobrym s逝chu powinny us造sze jak nasi bohaterowie oddychaj. Jednak po chwili "cisza" ta zostaje brutalnie przerwana przez Mistrza.
- Zapomnia貫m ci jeszcze o co spyta.
Ucze najch皻niej by nie reagowa na s這wa Mistrza, ale nie chce wyj嗆 na gbura.
- Tak?
- Zastan闚 si i rano mi odpowiesz. Czy wszechmog帷y B鏬 mo瞠 stworzy kamie, kt鏎ego nie b璠zie w stanie podnie嗆?


Rozdzia 10
Punktualnie o godzinie 8 w陰cza si budzik. Mistrz pierwszy otwiera oczy. Chwil potem robi to ucze. Mistrz odzywa si jako pierwszy.
- I co. Wiesz ju, czy B鏬 mo瞠 stworzy kamie, kt鏎ego nie b璠zie w stanie podnie嗆?
- Nie mam zielonego poj璚ia.
- Czy wiesz co to jest dychotomia?
- Nie.

- To sytuacja, gdy mamy do czynienia z wykluczaj帷ymi si zdarzeniami. Tak dok豉dnie jest w zagadce, kt鏎 ci zada貫m. Z punktu widzenia logiki tej zagadki nie da si rozwi您a. Ale to nie oznacza, 瞠 opisana w niej sytuacja jest niemo磧iwa. Rzeczy, kt鏎e z naszej, ludzkiej perspektywy wykluczaj si, mog si jednak wydarzy przy pomocy si wy窺zych. Dlatego staraj si mniej polega na logice, a wi璚ej na intuicji.
- Dlaczego?
- Bo intuicja jest jednym z j瞛yk闚, kt鏎ymi pos逝guje si dusza.
- Co to oznacza?

- To, 瞠 poprzez intuicj twoja dusza, jak zreszt inne dusze, np. twoi duchowi opiekunowie komunikuj si z twoim 鈍iadomym umys貫m.
- A wi璚 mam polega na intuicji.
- Tak, aczkolwiek bez przesady. Je瞠li intuicja podpowie ci, aby skoczy z 20 pi皻ra, to ...
- To skocz z parteru.
- W豉郾ie.

W tym momencie do pokoju wchodzi Darek.
- Widz, 瞠 ju wstali軼ie. W takim razie zapraszam was na 郾iadanie.


Rozdzia 11
Mistrz, ucze, Agnieszka i Darek siadaj do sto逝. Gdy tylko usiedli, Darek zwraca si do ucznia.
- S逝chajcie. Tak si z Agnieszk zastanawiali鄉y. Je瞠li faktycznie masz teraz takie du瞠 k這poty, to mogliby鄉y ci pozwoli spa w pokoju go軼innym przez jaki czas, a staniesz znowu na nogi. Co ty na to?

Ucze jest zaskoczony propozycj.
- Naprawd by豉by taka mo磧iwo嗆?
- Jasne, gdy ja by貫m uczniem Mistrza, mi te wielu ludzi pomog這 stan望 na nogi.
- To super. Jestem wam bardzo wdzi璚zny.

Wtr帷a si Mistrz.
- No widzisz. I jeden problem masz ju z g這wy.
- Tak, teraz jeszcze tylko potrzebuj znale潭 prac.

Darek zwraca si do ucznia.
- Teraz nawet w Warszawie nie jest 豉two o prac. Mam znajom, kt鏎a zanosi swoje podania, gdzie tylko mo瞠. Cz瘰to okazuje si, 瞠 w danej firmie na rozpatrzenie czeka przynajmniej kilkaset innych poda.
- Dlatego w豉郾ie lepiej mie co, co b璠zie ci wyr騜nia spo鈔鏚 innych ludzi szukaj帷ych pracy - wtr帷a si Mistrz.
- Np. co?
- W twoim przypadku mog to by twoje pomys造.
- Jestem dok豉dnie tego samego zdania. Ale co maj zrobi osoby, kt鏎e powiedzmy nie s zbyt utalentowane?

- Mylisz si. Ka盥y cz這wiek ma jaki talent. Tylko niestety wielu ludzi nie potrafi go odkry.
- Dlaczego?
- Powod闚 mo瞠 by wiele. Wina mo瞠 le瞠 po stronie rodzic闚 lub szko造, kt鏎e nie pozwoli造 danej osobie rozwin望 w pe軟i jej potencja逝.
- To takie osoby jako doro郵i ludzie ju raczej nie b璠 w stanie rozwin望 tych talent闚.
- Jak to nie? Pami皻aj, 瞠 篡jemy po kilkadziesi徠 lat. Zapewniam ci, 瞠 to wystarczaj帷o du穎 aby odkry w sobie przynajmniej kilka talent闚.

- Tak si zastanawiam. Mo瞠 by rozkr璚i jaki w豉sny biznes? Tylko sk康 wzi望 na niego pieni康ze i co to mia這by by?
- Mo瞠sz zacz望 od wymy郵enia jakiego sposobu na udoskonalenie ju dzia豉j帷ego biznesu. Dzi瘯i temu mo瞠sz uczy si na cudzych b喚dach, ale r闚nocze郾ie b璠ziesz mia przewag nad innymi, kt鏎zy prowadz ten sam biznes.
- To co mia豚ym np. robi?
- To zale篡 wy陰cznie od ciebie. Ja mog ci poda przyk豉d ludzkiej kreatywno軼i. Chcesz?
- Pewnie.

- Jaki czas temu czyta貫m, 瞠 w G這gowie powsta nowy zak豉d fryzjerski. Ze wzgl璠u na du膨 konkurencj na tym rynku, jego w豉軼iciele wpadli na pomys jak uatrakcyjni sw鎩 zak豉d. Polega on na tym, 瞠 pracuj帷e w nim fryzjerki nosz tylko bielizn oraz przezroczyste halki.
- A to pech. Nie m鏬 ten zak豉d powsta w Warszawie?
- Mo瞠 ty za這篡sz taki zak豉d u nas.
- To jest my郵. Oczywi軼ie 瘸rtuj.
- Dlaczego. Ja bym ch皻nie wybra si do takiego fryzjera. A wracaj帷 do tematu. Mo瞠sz sobie sporz康zi list r騜nych zawod闚 czy te biznes闚 i nast瘼nie staraj si je jako kreatywnie rozwin望.
- Czemu nie?

Mistrz zerka na zegarek.
- Mamy dzisiaj wiele pracy do zrobienia. Musimy si zbiera.


Rozdzia 12
Mistrz i ucze id ulic. W pewnym momencie mocniej zaczyna wia wiatr i lec帷a z wiatrem kartka gazety trafia prosto w twarz ucznia. Ten zirytowany zdziera kart z twarzy i chce j wyrzuci, ale Mistrz chwyta go za r瘯.
- Zaczekaj. Nie pami皻asz, o czym niedawno rozmawiali鄉y?

Ucze odpowiada z ironi.
- 疾 nie nale篡 za bardzo ufa gazetom?
- To te. Ale chodzi mi o to, 瞠 nic nie zdarza si przez przypadek.
- Chcesz powiedzie, 瞠 ta gazeta specjalnie mnie zaatakowa豉?
- Dok豉dnie.
- Tylko po co?
- Mo瞠my to sprawdzi. Zobacz co jest w 鈔odku.

Ucze zaczyna przegl康a gazet. Jego wzrok zatrzymuje si na stronie z horoskopem.
- O sprawd幟y, co mnie spotka w najbli窺zym czasie. Rak.

Ucze zaczyna czyta tekst swojego znaku zodiaku.
- Jezu, co za bzdura. Czy kto w og鏊e wierzy w co takiego? - wskazuje g這w na horoskop.
- Zdziwi豚y si jak wielu, mimo tego, 瞠 takie gazetowe horoskopy s cz瘰to ma這 warte.
- Dlaczego?
- Te horoskopy s pisane pod masowego odbiorc. Je瞠li faktycznie chcesz odkry, co w gwiazdach piszczy, musisz skupi si na sobie.
- To znaczy?
- Musisz mie horoskop zrobiony specjalnie dla ciebie.
- Czyli twierdzisz, 瞠 jednak astrologia mo瞠 pom鏂 przewidywa nasz przysz這嗆?
- Zgadza si. Czy w to tak trudno uwierzy?
- 疾by wiedzia.
- Ok. Jakby ci tu przekona. Skoro wierzysz w Boga, to znaczy, 瞠 wierzysz te, 瞠 to on stworzy ten wszech鈍iat. Prawda?
- No tak.
- A zatem skoro wszech鈍iat zosta stworzony przez Boga, to B鏬 chyba m鏬 tchn望 w niego troch swojej bosko軼i i stworzy w nim pewne mechanizmy, maj帷e dla cz這wieka natur cudu?
- Mo瞠 i tak.

- Tak wi璚 spr鏏uj zaakceptowa, 瞠 to B鏬 stworzy taki porz康ek 鈍iata, w kt鏎ym stworzone przez niego cia豉 niebieskie oddzia逝j na ludzi i ich 篡cie.
- ζtwiej powiedzie ni zrobi.
- Nie wiem czy wiesz, ale naukowcy ju dawno odkryli, 瞠 r騜ne cia豉 niebieskie maj wp造w na nasze 篡cie.
- Pierwsze s造sz.
- Opowiem ci dowcip. Co by si sta這, gdyby ksi篹yc kr捫y wok馧 Ziemi 28 razy szybciej?
- Nie wiem.
- Kobiety krew by zala豉!
- Powiedzmy, 瞠 to by這 鄉ieszne. Tylko co to ma wsp鏊nego z tym, o czym m闚imy.
- Cia豉 niebieskie, takie jak Ksi篹yc czy S這鎍e maj wp造w na funkcjonowanie naszych organizm闚. Nie wchodz帷 w szczeg馧y, ten wp造w mo瞠 okre郵a jak funkcjonujemy. Czy np. jeste鄉y pe軟i energii czy te przyklapni璚i. Oczywi軼ie na poszczeg鏊nych ludzi to oddzia造wanie jest bardzo zr騜nicowane.
- Dobrze, od dzisiaj b璠 kierowa si gwiazdami.
- Ja wcale ci nie zach璚am do stosowania astrologii.
- Naprawd? A ja g逝pi da貫m si nabra, 瞠 to w豉郾ie pr鏏ujesz zrobi.

- W gruncie rzeczy chodzi mi o co innego. Chodzi o tolerancj na pogl康y innych ludzi. Np. tych kt鏎zy wierz w astrologi. Nawet je瞠li dla nas ich pogl康y s kompletn bzdur, to powinni鄉y zaakceptowa ich odmienne podej軼ie przynajmniej z dw鏂h powod闚. Ponadto kiedy mo瞠 si okaza, 瞠 to jednak oni maj racj. We幟y najlepszy tego przyk豉d. Jak wiesz, kiedy s康zono, 瞠 ca造 wszech鈍iat kr璚i si wok馧 Ziemi. Kto g這si inny pogl康, m鏬 nawet straci g這w. A jednak to w豉郾ie ci "bezg這wi" mieli racj. Zreszt to dotyczy niemal ca貫j nauki. Gdy kto dokonywa jakiego nowego odkrycia, cz瘰to jego odkrycie by這 wy鄉iewane i nieakceptowane. Tak wi璚 nie traktujmy ludzi o innych pogl康ach jak wariat闚. Bo kiedy mo瞠 si okaza, 瞠 wariantami byli鄉y my.

- O ile si orientuj to ko軼i馧 katolicki nie uznaje astrologii.
- Mhm.
- Mam w takim razie Mistrzu do ciebie jeszcze jedno pytanie. Zadaje je sobie chyba ka盥y mieszkaniec tej planety.
- S逝cham?
- Kt鏎a religia jest t prawdziw religi?
- Co masz na my郵i m闚i帷 prawdziwa?
- No ta, kt鏎a zosta豉 stworzona przez Boga i kt鏎ej wyznawcy mog jako jedyni liczy na niebo?

- Moim zdaniem nie ma takiej religii, ale wyznawcy poszczeg鏊nych religii pewnie si ze mn nie zgodz.
- Jak to nie ma?
- Moim zdaniem nie ma jedynie s逝sznej drogi do Boga. Czy nie mo積a przyj望 za這瞠nia, 瞠 B鏬 m鏬 stworzy wiele religii, kt鏎e r騜ni si mi璠zy sob?
- Tylko po co?
- Chocia瘺y po to aby da ludziom wyb鏎. Ka盥y mo瞠 sobie wybra t religi, kt鏎a mu najbardziej odpowiada.

- No tak, tylko z powodu istnienia r騜nych religii dochodzi do wielu nieszcz窷, np. wojen religijnych.
- Tak, ale wina le篡 po stronie ludzi, kt鏎zy nie s na tyle tolerancyjni, aby zaakceptowa w pe軟i ludzi o innym systemie wierze. Gdyby ka盥y cz這wiek na tej planecie akceptowa prawo drugiego cz這wieka do wyznawania takiej religii, jaka mu odpowiada, to ten 鈍iat by豚y znacznie lepszy.
- Chyba masz racj. Ale jak w takim razie przekona ludzi do wi瘯szej tolerancji na inne religie?
- Mo積a im u鈍iadomi kilka rzeczy.
- Co na przyk豉d?
- Np. to, 瞠 nawet wyznawcy tej samej religii r騜ni si w swoim podej軼iu do niej. Gdyby wzi望 dowoln grup wyznawc闚 jakiej religii i zada im bardzo szczeg馧owe pytania na temat ich 篡cia i wiary, to oka瞠 si, 瞠 przy odpowiednio du瞠j liczbie pyta nie znajdzie si dw鏂h ludzi o dok豉dnie tych samych pogl康ach.
- Sk康 to wynika?
- St康, 瞠 ka盥y cz這wiek interpretuje religi na sw鎩 w豉sny spos鏏. Nie zastanawia這 ci, dlaczego wyznawcy tej samej religii mog post瘼owa w dok豉dnie odwrotny spos鏏? Tak m鎩 drogi. Mimo 瞠 wi瘯szo嗆 ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, to ka盥y z nas sam decyduje, jak interpretowa 鈍i皻e pisma czy przykazania. Wiesz co to oznacza w praktyce?

Odpowied ucznia jest zdecydowana.
- Nie.
- To, 瞠 na tym 鈍iecie mamy tak naprawd tyle religii ilu jest ludzi. Czy to nie wspania貫?
- Czy ja wiem?
- Dla mnie jest to wspania造 dar od Boga - dar wolnego wyboru.

- W zwi您ku z religi nasun掖 mi si jeszcze jeden temat do dyskusji.
- Jaki?
- Temat 鄉ierci.
- Straaaaaasznie fajny temat. Boisz si 鄉ierci?
- Jak ka盥y.
- To nieprawda. Ja si jej nie boj.
- Ale ty jeste Mistrzem.
- Pochlebiasz mi, ale to nie oto chodzi.
- Znam wielu ludzi, kt鏎zy nie boj si o swoje 篡cie, a nawet o 篡cie swoich bliskich.
- Jak im si to udaje?
- Du瘸 rol odgrywaj tutaj w豉郾ie wierzenia religijne. Ja np. wierz w reinkarnacj. Dla mnie pobyt w ciele jest czym w rodzaju wycieczki, po kt鏎ej wracam do swojej prawdziwej postaci ducha. Tak wi璚 鄉ier jest dla mnie w豉軼iwie powrotem do domu.
- A jak kto nie wierzy w reinkarnacj, to co ma zrobi?
- Wykorzysta swoje wierzenia. Wed逝g religii chrze軼ija雟kich, je瞠li byli鄉y za 篡cia grzeczni, to po kopni璚iu w kalendarz trafiamy do czy嗆ca lub do nieba. S to mi貫 miejsca, wi璚 nie ma powodu aby ich si ba.
- Powiedzmy, a co z bliskimi? Dlaczego mia豚ym si nie ba ich 鄉ierci?
- Z tego samego powodu - po 鄉ierci trafiaj do lepszego 鈍iata, wi璚 zamiast ich op豉kiwa, cieszmy si, 瞠 tam trafiaj.
- No nie wiem, czy przekonasz do tego kogo, kto straci blisk osob i cierpi z tego powodu.

- No c騜, wielu ludzi cierpi nie dlatego, 瞠 瘸l im utraconej osoby, ale z pobudek egoistycznych.
- Jak to?
- Tak, tak. Wiele os鏏 rozpacza dlatego, 瞠 musi 篡 bez zmar貫j osoby. I tak naprawd to rozpaczaj nad sob, a nie utracon osob. I tym osobom mog jedynie doradzi, aby bardziej uwierzy造 w siebie, swoje mo磧iwo軼i, 瞠 s w stanie radzi sobie w 篡ciu o w豉snych si豉ch.
- A je瞠li kto naprawd cierpi, bo boi si o los straconej osoby?
- Takie osoby mog np. spr鏏owa postawi si w sytuacji osoby, kt鏎 stracili.
- Nie rozumiem.

- To proste. Wyobra sobie, 瞠 jeste dusz zmar貫j, bliskiej ci osoby, i 瞠 ta dusza obserwuje ci z za鈍iat闚. Jak my郵isz, czego taka duszy by ci 篡czy豉?
- Sk康 mam wiedzie?
- Pomy郵. Chcia豉by aby cierpia z powodu jej odej軼ia, czy te wola豉by aby cieszy si 篡ciem?
- Raczej to drugie.
- No w豉郾ie. I jak sobie co takiego pomy郵imy, to od razu ra幡iej nam si zrobi na duszy.
- Chyba masz racj.

Mistrz zmienia temat.
- Zaczyna mi burcze w brzuchu. Zapraszam ci na przek御k. Ja stawiam.
- Nie obra si Mistrzu, ale o ile si orientuj, to jeste sp逝kany.
- Ja tak, ale dosta貫m par groszy od Darka. W ko鎍u do czego ma si by造ch uczni闚?
- Dobrze. Ale tym razem ja wybieram lokal.
- Ok. To gdzie idziemy?
- Jest kawa貫k st康 fajny lokal z kuchni wietnamsk. I jak jest ciep這, to wystawiaj stoliki na dw鏎.
- W takim razie prowadza uczniu.


Rozdzia 13
Mistrz i ucze siedz przy stoliku na dworze. Ucze z du膨 przyjemno軼i zajada gor帷ego hot doga.
- Mistrzu, tak si zastanawiam. Co warunkuje, 瞠 jedni ludzie odnosz sukces, a inni nie? To znaczy wiem, 瞠 liczy si tu spos鏏 my郵enia, ale to chyba nie wszystko?
- Na sukces sk豉da si mo瞠 wiele element闚. Jednym z podstawowych jest umiej皻no嗆 przezwyci篹ania pora瞠k. Je瞠li kto chce co osi庵n望, to od czasu do czasu mo瞠 mu si podwin望 noga, tak jak tobie ostatnio.

- No w豉郾ie. W tej chwili nie mam raczej ochoty wspina si do g鏎y, wiedz帷 jak mog p騧niej bole郾ie spa嗆.
- Tak, ale to minie. Zobaczysz. Jak przebolejesz swoj obecn pora磬, to znowu przyjdzie ci ochota na realizowanie nowych pomys堯w.
- Sk康 to wiesz?
- Znam si troch na ludziach. I ta umiej皻no嗆 podnoszenia si z pora瞠k wyr騜nia ludzi sukcesu. Zapewniam ci, 瞠 ka盥y z nich w swoim 篡ciu odni鏀 niejedn pora磬, ale nie poddawali si, tylko szli dalej lub zaczynali od pocz徠ku. Poza tym na pora磬 mo積a spojrze w spos鏏 pozytywny.
- A niby jak?

- Je瞠li ponios貫 pora磬, to oznacza to, 瞠 mia貫 odwag co zrobi. Wielu ludzi tak bardzo boi si pora瞠k, 瞠 wol nic nie robi w 篡ciu.
- Masz racj Mistrzu. Ale nawet ludzie sukcesu musz si obawia w jakim stopniu pora磬i.
- Na pewno. Ale mo積a si na ni przygotowa.
- W jaki spos鏏?

- Nale篡 pomy郵e, co si stanie gdy poniesiesz pora磬, a nast瘼nie przedsi瞝zi望 kroki, kt鏎e pozwol j jak naj豉godniej znie嗆. A wi璚 je瞠li np. pora磬a b璠zie oznacza, 瞠 stracisz prac i mieszkanie, to zawczasu dogadaj si z jakim znajomym, 瞠 w razie problemu z mieszkaniem b璠ziesz m鏬 u niego troch pomieszka. Mo瞠sz te przygotowa sobie awaryjny plan szukania pracy. I gdy to zrobisz, to ewentualna pora磬a od razu wyda ci si o wiele mniej straszna. Poza tym pami皻aj o jeszcze jednej wa積ej rzeczy.
- Jakiej?

- Wi瘯szo嗆 rzeczy, kt鏎ymi si zamartwiamy, nigdy si nie wydarza.
- Chyba tak faktycznie jest.
- A tak w og鏊e to niekt鏎zy ludzie boj si realizowa swoje marzenia, gdy samo my郵enie o marzeniach ju ich uszcz窷liwia. Wi璚 dochodz do wniosku, 瞠 je郵i urzeczywistniliby swoje marzenia, straciliby pow鏚 do szcz窷cia.
- Tak, chyba masz racj. Przypomina mi si fragment pewnego ameryka雟kiego filmu, gdzie jeden z bohater闚 m闚i sam do siebie. "Od dawna my郵 o tym, aby pope軟i samob鎩stwo. I ta my郵 trzyma mnie przy 篡ciu."

- Innym powodem, dla kt鏎ego ludzie boj si realizowa swoje cele i marzenia jest obawa przed krytyk. Je瞠li co zaczynamy robi, to jest szansa, 瞠 znajdzie si kto, komu to nie spodoba si.
- No w豉郾ie. Znam to z w豉snego do鈍iadczenia. Sk康 bierze si u ludzi taka du瘸 ch耩 krytykowania innych?
- Powod闚 mo瞠 by wiele. Dla cz窷ci ludzi wszelkie zmiany s czym negatywnym, gdy oznacza mog koniec ich ustabilizowanego, chocia cz瘰to 瘸這snego 篡cia. I gdy kto pr鏏uje dokonywa jakich zmian, kt鏎e nawet tylko teoretycznie mog spowodowa zmiany w 篡ciu tych ludzi, oni zaczynaj si broni m.in. przez krytykowanie. Innym powodem mo瞠 by ch耩 pomniejszenia zas逝g innych ludzi, tak aby w豉sne pora磬i nie bi造 ich samych za bardzo w oczy.

- To jak mo積a si broni przed krytyk?
- Nie ma wi瘯szego sensu stara si walczy z krytykuj帷ymi ci lud幟i. W ten spos鏏 mo瞠sz tylko pogorszy swoj sytuacj - ich nie przekonasz do zmiany zdania, a sam nie幢e si wkurzysz. Najlepiej wyrobi u siebie nawyk ignorowania krytyki, oczywi軼ie tej z這郵iwej. Bo czasami zdarza nam si us造sze krytyk jak najbardziej konstruktywn i taka krytyka mo瞠 by dla nas prawdziwym skarbem, gdy pozwala nam wyeliminowa nasze b喚dy. Za ka盥ym razem, gdy pod naszym adresem pada jaka z這郵iwa krytyka, mo瞠my powtarza sobie powiedzenie, 瞠 nie kopie si tylko zdech貫go psa. I taka z這郵iwa krytyka mo瞠 by miar naszego sukcesu.
- Rzeczywi軼ie. Tu nawet przychodzi mi na my郵 przyk豉d zespo逝 "Ich Troje". Wprawdzie ja nie przepadam za ich muzyk, ale trudno mi zrozumie, dlaczego wielu ludzi tak krytycznie si o nich wypowiada.
- Masz racj. Ten zesp馧 jest chyba poddawany najwi瘯szej krytyce w naszym kraju. Niestety wielu ludzi postanowi這 na nich wyla swoje 瘸le. To w豉軼iwie pokazuje jak wielka jest w naszym kraju frustracja ludzi.
- Czy to mo積a jako zmieni?
- Normalny, tolerancyjny i szcz窷liwy cz這wiek nie potrzebuje na wszelkie sposoby krytykowa innych. Tak wi璚 gdy ludzie stan si naprawd szcz窷liwi, to potrzeba krytykowania innych zaniknie.

- No tak. Ale w naszym kraju to raczej nieszybko nast徙i.
- Pami皻aj o tym, 瞠 my sami te mo瞠my uszcz窷liwia innych ludzi.
- W jaki spos鏏?
- S tysi帷e sposob闚.
- Poprosz ich list.
- Mo瞠sz np. wysy豉 mi貫 SMSy do swoich znajomych.
- Sprecyzuj Mistrzu s這wo "mi貫".
- Podam ci przyk豉d. Spotka貫 si ze znajomymi. Nast瘼nego dnia mo瞠sz do nich wys豉 SMSa o tre軼i. "Wczorajsze spotkanie by這 super. Ciesze sie, ze moglismy si razem spotkac." I to wystarczy. Nawet mo瞠sz wysy豉 SMSy bez jakie okazji. Np. "Naprawde robisz wiele wspanialych rzeczy. Tak trzymac." Oczywi軼ie tre嗆 SMSa musi by zgodne z prawd.
- No tak, tylko pami皻aj o tym, 瞠 to kosztuje.
- Ach te wym闚ki. Znajdziesz dziur we wszystkim.
- C騜. Ka盥y ma jaki talent.
- Naprawd jak troch pomy郵isz, to mo瞠sz znale潭 wiele sposob闚 na uszcz窷liwianie innych. Mo瞠 podam ci jeszcze jeden przyk豉d.
- S逝cham.
- Jak uszcz窷liwi kobiet nie dotykaj帷 jej?
- Mo積a powiedzie jej jaki komplement.
- A co bardziej oryginalnego?
- Nie wiem.
- W takim razie patrz i ucz si uczniu.
Mistrz wstaje, podchodzi do innego stolika i chwil rozmawia z siedz帷 tam dziewczyn. Dziewczyna wybucha w pewnym momencie 鄉iechem, wstaje i idzie za Mistrzem. Podchodz oni do ucznia. Dziewczyna u鄉iecha si do ucznia i pyta si Mistrza.
- Co mam robi?
- Wystarczy 瞠 usi康ziesz i zamkniesz oczy. Je瞠li przestanie ci si to podoba, to po prostu otw鏎z oczy.
Dziewczyna kiwa potakuj帷o g這w.
- Dobrze.
I zamyka oczy. Mistrz zbli瘸 swoj twarz do twarzy dziewczyny na odleg這嗆 1-2 centymetr闚 i zaczyna ustami wydmuchiwa powietrze prosto na twarz dziewczyny. Zaczyna od czo豉. Powiew powietrza delikatnie muska jej czo這, przy okazji powoduj帷 falowanie grzywki. Z pocz徠ku Mistrz kieruje powietrzem od jednej strony czo豉 do drugiej. Nast瘼nie zatrzymuje si na kolejnych cz窷ciach czo豉 i okr篹nymi ruchami masuje je powietrzem. Po czole przychodzi kolej na nos. Mistrz powoli przesuwa strumie powietrza od g鏎y do do逝 nosa, z r闚noczesnym przemieszczaniem go w poprzek od lewej do prawej jego strony. W ko鎍u strumie dociera do do逝 nosa. Mistrz nieco obni瘸 swoj g這w tak, aby lekki strumie powietrza m鏬 wpada prosto do dziurek nosa.

Wida, 瞠 masa powietrzem coraz bardziej podoba si dziewczynie.

Mistrz przechodzi teraz do oczu. Najpierw muska powietrzem lew powiek od jednego brzegu do drugiego. Nast瘼nie to samo robi z drugim okiem. Potem przechodzi do prawego ucha. Delikatnie ruchem okr篹nym masuje powietrzem ucho od jego zewn皻rznej cz窷ci, stopniowo zbli瘸j帷 si do jego 鈔odka. W ko鎍u strumie powietrza uderza prosto do 鈔odka ucha. Dziewczyn przechodzi dreszcz.

Mistrz przesuwa si teraz w stron drugiego ucha i robi z nim dok豉dnie to samo. Nast瘼nie zaczyna masowa lewy policzek. Robi to ruchami okr篹nymi. Po policzku lewym przychodzi kolej na prawy policzek. Co b璠zie nast瘼ne? Ku zaskoczeniu ucznia Mistrz nast瘼nie przechodzi do masa簑 prawej strony szyi. I stopniowo przesuwa si na jej 鈔odek a potem lew jej cz窷. Gdy tutaj wszystko jest ju zrobione, powoli przemieszcza si w stron podbr鏚ka. Podbr鏚ek masuje ruchami okr篹nymi zgodnie ze wskaz闚kami zegara.

A w ko鎍u nadchodzi czas na masowanie najwa積iejszej cz窷ci twarzy. Tak tak. Mistrz przesuwa strumie powietrza w stron ust. Zaczyna od bardzo lekkiego masowania dolnej wargi. Nast瘼nie r闚nie lekko masuje warg g鏎n. Potem ju nieco mocniej zaczyna masowa obydwie wargi ruchem okr篹nym. A w ko鎍u zaczyna dmucha powietrze w sam 鈔odek ust. Dziewczyna mimowolnie rozchyla je. Jest ju bardzo podniecona. A w ko鎍u Mistrz ko鎍zy masa.

Dziewczyna w pierwszej chwili nie zdaje sobie sprawy z tego, 瞠 to ju koniec. Wygl康a jakby gdzie odlecia豉. Mistrz odsuwa si od niej i z ciekawo軼i si jej przygl康a. Trwa to oko這 30 sekund. W ko鎍u dziewczyna zaczyna wraca do siebie, tak jakby si budzi豉 po d逝gim 郾ie. Przeci庵a si i otwiera oczy. Jest rozpromieniona.
- ζ. To by這 niesamowite.
Pochyla si w stron Mistrza i ca逝je go w policzek m闚i帷.
- Dzi瘯uj.

Dziewczyna odchodzi i wraca do swojego stolika. Mistrz zwraca si do ucznia.
- Teraz twoja kolej.
- Kolej na co?
- Na masa powietrzem.
- Mam ci Mistrzu zrobi taki masa?
- Nie mi idioto. Jakie dziewczynie.
- Nie wiem czy sobie poradz.
- Jest tylko jeden spos鏏 aby to sprawdzi. Wybierz sobie dziewczyn.
Ucze przygl康a si osobom siedz帷ym przy stolikach. W ko鎍u pokazuje r瘯 na pewn dziewczyn.
- Mo瞠 by ta?
- Czemu nie?
- No dobrze, ale jak mam j przekona, aby tu przysz豉?
- Na pewno co wymy郵isz. Zaufaj intuicji.

Ucze odpowiada z mieszanymi uczuciami.
- No dobrze.

Ucze wstaje i podchodzi do wybranej dziewczyny mrucz帷 pod nosem.
- Zaufaj intuicji.
Nast瘼nie odzywa si g這郾o do dziewczyny.
- Przepraszam bardzo, czy m鏬豚ym ci ... dmuchn望?

Dziewczyna robi si czerwona na twarzy, a nast瘼nie z ca貫j si造 r瘯 daje uczniowi po twarzy. Ucze pocieraj帷 bol帷y policzek wraca do Mistrza i komunikuje mu.
- Ten 鈍iat schodzi na psy.
- Co ty jej takiego powiedzia?
Ucze pr鏏uj帷 ukry speszenie.
- Nic takiego. To pewnie jaka wariatka. Tak, na pewno uciek豉 z psychiatryka.
- No c騜 mia貫 pecha. Wybierz w takim razie inn dziewczyn.
- O nie, dzi瘯uj, mam ju do嗆 na dzisiaj. To uszcz窷liwianie ludzi nie jest wcale takie przyjemne.
- A tak w og鏊e to twoim zdaniem od czego zale篡 szcz窷cie?
- Wydaje mi si, 瞠 mo瞠 zale瞠 od wielu rzeczy.
- No na przyk豉d jakich?
- Chocia瘺y od tego, czy ma si prac, mieszkanie, kogo bliskiego.
- A wi璚 brak tych rzeczy mo瞠 powodowa, 瞠 trudno by szcz窷liwym?
- Dok豉dnie.

- A czy ja jestem wed逝g ciebie cz這wiekiem nieszcz窷liwym?
- Czy ja wiem?
- Nie wiesz?
- No c騜, wygl康asz na szcz窷liwego, ale to mog by tylko pozory.
- A niby dlaczego mia豚ym udawa szcz窷liwego?

Ucze odpowiada niepewnie.
- 疾by by mniej nieszcz窷liwym?
- Na pewno rozumiesz co m闚isz?
- Pewnie mnie zaraz przekonasz, 瞠 m闚i same bzdury.
- Bzdury to mo瞠 nie, ale rzeczy, kt鏎e s dalekie od prawdy. Czy ci si podoba czy nie, ja uwa瘸m si za cz這wieka naprawd szcz窷liwego. I to mimo tego, 瞠 nie mam pracy, mieszkania, 穎ny. I pewnie si zastanawiasz jak to mo磧iwe?
- Jeste jasnowidzem czy co? - ucze nie mo瞠 si powstrzyma od z這郵iwo軼i.

Mistrz z u鄉iechem spogl康a na ucznia, nie reaguj帷 na jego z這郵iwo嗆. Po chwili zaczyna sw鎩 wyk豉d.
- Istniej dwa g堯wne sposoby dochodzenia do szcz窷cia. Pierwszy spos鏏 jest ci dobrze znany. Polega ona na tym, 瞠 szcz窷liwi b璠ziemy wtedy, gdy np. b璠ziemy mieli mieszkanie, du穎 pieni璠zy, wielu przyjaci馧. A wi璚 szcz窷cie uzale積iamy od czynnik闚 zewn皻rznych.
- A co w tym z貫go?

- Nie powiedzia貫m, 瞠 to co z貫go. Jednak to rozwi您anie ma swoje wady, czego ty jeste najlepszym przyk豉dem. Gdy stracimy zewn皻rzne przyczyny naszego szcz窷cia, tracimy i samo szcz窷cie. To nie wszystko. Cz瘰to w pogoni za szcz窷ciem d捫ymy do rzeczy, kt鏎e tak naprawd nas nie uszcz窷liwi. Mog to by np. pieni康ze. Oczywi軼ie s ludzie, kt鏎zy dzi瘯i temu, 瞠 maj du穎 pieni璠zy, s bardziej szcz窷liwi. Ale jest te wiele os鏏, kt鏎ym pieni康ze nie tylko nie pomog造 w zdobyciu szcz窷cia, ale jeszcze im odebra造 to szcz窷cie, kt鏎e ju mia造.
- Dlaczego?

- Zarabianie pieni璠zy mo瞠 by bardzo nieszcz窷liwym zaj璚iem, szczeg鏊nie gdy nie lubimy swojej pracy i kosztuje nas ona bardzo wiele wysi趾u.
- Czy sugerujesz, 瞠 lepiej nie stara si zarabia du篡ch pieni璠zy?
- Nic podobnego. Sugeruj tylko, aby robi to m康rze, aby ju sama praca by豉 dla nas czym przyjemnym i dawa豉 nam szcz窷cie. Bo w przeciwnym wypadku mo瞠my si bardzo rozczarowa, gdy po latach ci篹kiej, unieszcz窷liwiaj帷ej nas pracy, oka瞠 si, 瞠 osi庵ni皻y przez nas cel wcale nam szcz窷cia nie przyni鏀.
- To nawet ma sens.

- Ciekawe czy zgodzisz si z dalsz cz窷ci wywodu. Czy wiesz w jakim kraju ludzie s najbardziej szcz窷liwi?
- W Polsce?
- Widz, 瞠 wraca ci poczucie humoru. To dobrze. Wed逝g przeprowadzonych w 2002 roku bada, najszcz窷liwsi s Gwatemalczycy. Wiesz, w og鏊e, gdzie le篡 Gwatemala?
- Nie za bardzo.
- W Ameryce 字odkowej. Ale to nie ma w豉軼iwie znaczenia. Wa積e jest to, 瞠 nie jest to zbyt bogaty kraj, a mimo to a 71 procent jego mieszka鎍闚 uwa瘸 si za ludzi szcz窷liwych. Dla por闚nania w USA za szcz窷liwych uwa瘸 si 64 procent.
- Czyli niedu穎 mniej.
- Tak, tylko doch鏚 na mieszka鎍a w USA jest znacznie wi瘯szy ni w Gwatemali. Nie ciekawi ci, jaki procent Polak闚 jest szcz窷liwy?
- Ciekawi.
- 28 procent.
- Czyli nie jest tak tragicznie.
- Mo積a tak na to spojrze. Ale dla por闚nania w Czechach wynosi on 41 procent.
- Szcz窷ciarze.
- Ale to nie wszystko. Czesi s te bardziej zadowoleni ze swoich pensji, mimo, 瞠 zarabiaj mniej ni Polacy. Jak s康zisz? Dlaczego tak jest?
- Nie mam poj璚ia.
- Pomy郵
- Ju wiem! To dlatego, 瞠 w Czechach jest znacznie ta雟ze piwo. I za mniejsz pensj mog kupi wi璚ej piwa ni my.
- Spytam z ciekawo軼i. Jeste alkoholikiem?
- Nie.
- Odpowied na moje pytanie jest nast瘼uj帷a. To nie ma znaczenia. Wa積e jest, 瞠 pieni康ze nie przes康zaj o tym, jacy jeste鄉y szcz窷liwi.
- Ale zgodzisz si, 瞠 kto kto nie ma grosza przy duszy, tak jak ja, ma powody aby nie czu si szcz窷liwym?
- Raczej kto taki jak ty potrzebuje nieco wi璚ej wysi趾u, aby poczu si szcz窷liwym.
- ζgodnie powiedziane.
- Dobrze, dobrze. Chyba troch za bardzo poszli鄉y w stron pieni璠zy. Proponuj wr鏂i do pocz徠ku. Jak wi璚 ju m闚i貫m, nasze szcz窷cie mo瞠my uzale積ia od czynnik闚 zewn皻rznych.

Ucze wtr帷a.
- Takich jak pieni康ze.

Mistrz zerka na niego gro幡ie.
- To uzale積ienie mo瞠 powodowa, 瞠 staniemy si zwyk造m niewolnikiem, kt鏎ym inni b璠 w stanie dowolnie manipulowa.
- Chyba troch przesadzasz.
- Czy瘺y? Jestem ciekaw, co by豚y got闚 teraz zrobi, aby dosta prac? - Na pewno sporo rzeczy.
- A widzisz. Zapewniam ci, 瞠 w pewnych sytuacjach takie zniewolenie mo瞠 prowadzi cz這wieka do najgorszych rzeczy, nawet do morderstwa.
- Znowu przesadzasz.
- Podam ci konkretny przyk豉d. Pewien W這ch podczas rozprawy rozwodowej wyci庵n掖 pistolet i zastrzeli swoj 穎n. By on tak od niej uzale積iony, 瞠 nie m鏬 znie嗆 tego, 瞠 ona mog豉by od niego odej嗆. I wola j zabi ni pozwoli jej cieszy si 篡ciem.
- To okropne. Czyli nie powinni鄉y naszego szcz窷cia uzale積ia od innych?
- Tak by by這 najlepiej. Ale wymaga to du穎 pracy. Lepiej najpierw skupi si na tym, aby czynniki zewn皻rzne wykorzystywa w najlepszy dla nas spos鏏.
- To znaczy?
- To oznacza, 瞠 to my powinni鄉y nad nimi panowa, a nie one nad nami. Zapewniam ci, 瞠 je瞠li kiedy uda ci si to opanowa, staniesz si w du篡m stopniu wolnym cz這wiekiem.
- W du篡m stopniu?
- Aby sta si wolnym ca趾owicie, musisz p鎩嗆 znacznie dalej. I tutaj dochodzimy do drugiego sposobu dochodzenia do szcz窷cia.
- Mam nadziej, 瞠 jest 豉twiejszy w realizacji.
- Jest banalnie 豉twy.
Mistrz milknie na chwil. Zniecierpliwiony ucze ponagla go.
- To znaczy jaki?
Mistrz u鄉iecha si.
- Wystarczy, 瞠 zdecydujesz si by szcz窷liwy.
Ucze mimowolnie powtarza s這wa Mistrza.
- Wystarczy, 瞠 zdecydujesz si by szcz窷liwy.
Ucze przez chwil analizuje s這wa w my郵ach, po czym wybucha 鄉iechem.
- Prawie da貫m si nabra. Ale ja naprawd chc pozna t drug mo磧iwo嗆.
- W豉郾ie j us造sza貫.
- Wolne 瘸rty.
- Nic podobnego. Na pewno znasz zagadnienie zwi您ane z nape軟ion do po這wy szklank.
- A tak. Dla optymisty ta szklanka jest w po這wie pe軟a, a dla pesymisty w po這wie pusta.
- Dok豉dnie. To my decydujemy o tym, jak interpretujemy r騜ne wydarzenia, jakie wywo逝j w nas emocje. Zauwa, 瞠 i optymista i pesymista maj racj ze swojego punktu widzenia. Czy zatem nie lepiej wybiera taki punkt widzenia, kt鏎y b璠zie nas uszcz窷liwia?
- Chyba tak. Ale to nie jest takie proste.
- Oczywi軼ie, ale to jest kwestia odpowiedniej praktyki - m闚ienia sobie, 瞠 mog zdecydowa si by szcz窷liwym, gdy szcz窷cie jest stanem umys逝.
- No czy ja wiem.
- Aby sobie pom鏂, mo瞠sz wykorzysta np. inteligencj emocjonaln. Wiesz co to jest?
- Nie za bardzo.
- Terminem tym okre郵a si pi耩 rodzaj闚 dzia豉. Pierwsze z nich to znajomo嗆 w豉snych emocji, pozwalaj帷a na rozpoznawanie emocji w momencie, gdy si one pojawiaj. Drugie to kierowanie emocjami - zdaj帷 sobie spraw z tego, jakie emocje w danej chwili maj miejsce, mo瞠my stara si nad nimi zapanowa. Nast瘼ne dzia豉nie to zdolno嗆 motywowania si, daj帷a mo磧iwo嗆 koncentracji uwagi, samomotywacji, opanowania i tw鏎czej pracy. Czwarte polega na rozpoznawaniu emocji u innych czyli empatia. I ostatnie dzia豉nie to nawi您ywanie i podtrzymywanie zwi您k闚 z innymi.
Warto opanowa te wszystkie dzia豉nia, gdy jak twierdz zwolennicy inteligencji emocjonalnej, w znacznie wi瘯szym stopniu decyduje ona czy kto odniesie w 篡ciu sukces, ni poziom ilorazu inteligencji. Ale wracaj帷 do szcz窷cia. Pierwszym dzia豉niem wchodz帷ym w sk豉d inteligencji emocjonalnej jest krytyczne z naszego punktu widzenia. To w豉郾ie znajomo嗆 w豉snych emocji jest kluczem do ich kontrolowania. No bo jak mo積a kontrolowa co, czego nie znamy?
- Nie do ko鎍a rozumiem.
- Nie do ko鎍a? Po twojej minie wida, 瞠 nic nie rozumiesz.
Ucze lekko si zaczerwienia.
- Chodzi o to, 瞠 aby zmieni nasze emocje, najpierw musimy sobie zacz望 zdawa spraw z ich istnienia i ich wp造wu na nas. Wyobra sobie tak sytuacj. K堯cisz si z kim. Bardzo trudno w takiej sytuacji jest si samemu uspokoi. A wiesz dlaczego? Poniewa koncentrujesz si na drugiej osobie i walce z ni. Gdyby zamiast tego skoncentrowa si na swoich my郵ach i emocjach, by豚y w stanie si uspokoi.
- Brzmi to zbyt prosto.

- Ale tak to wygl康a w praktyce. Je瞠li w trakcie k堯tni zaczniesz analizowa swoje emocje, automatycznie tw鎩 gniew i wola walki si zmniejsz, gdy przestajesz si w pe軟i skupia na samej walce. To oczywi軼ie jeszcze nie wystarczy aby si uspokoi. Nast瘼nie musisz podj望 decyzj: czy chcesz nadal si k堯ci, czy te postanawiasz zachowa zimn krew.
- I to wystarczy?

- Tak, ale staraj帷 si przej望 kontrol nad swoimi emocjami musisz uzbroi si w cierpliwo嗆. To nie jest umiej皻no嗆, kt鏎 udaje si opanowa w tydzie czy miesi帷. Z pocz徠ku na pewno nie b璠zie ci to zbyt dobrze wychodzi. W stanach wzburzenia po prostu nie b璠ziesz pami皻a o tym, 瞠 masz panowa nad emocjami. Jednak za ka盥ym razem, gdy emocje ju opadn, nie staraj si wini siebie za to, tylko dok豉dnie przeanalizuj swoje wybuchy emocji i postan闚, 瞠 nast瘼nym razem spr鏏ujesz pami皻a o panowaniu nad emocjami. To mo瞠 zaj望 sporo czasu, a uda ci si po raz pierwszy np. podczas k堯tni przypomnie sobie o kontroli emocji. I to ju b璠zie tw鎩 du篡 sukces. Je瞠li b璠ziesz stale nad tym pracowa to zauwa篡sz, 瞠 z biegiem czasu coraz cz窷ciej, gdy tylko zaczn si w tobie burzy negatywne emocje, przypomnisz sobie o mo磧iwo軼i ich kontrolowania. I w ko鎍u kiedy mo瞠 nadej嗆 taki dzie, gdy b璠ziesz w stanie panowa nad emocjami w ka盥ej sytuacji.
- Mam pewn w徠pliwo嗆.
- W徠pi jest rzecz ludzk.
- Je瞠li nie wybuchn gniewem, to czy moje negatywne emocje, nie maj帷 mo磧iwo軼i uj軼ia, b璠 dusi mnie od 鈔odka? Podobno tak jest w przypadku niekt鏎ych ludzi, kt鏎zy hamuj swoje emocje, a w ko鎍u tyle si ich w nich gromadzi, 瞠 wybuchaj z ogromn si陰.
- Istnieje takie niebezpiecze雟two, ale to o czym m闚i nie polega na d豉wieniu emocji, tylko na ich zmianie. Pomy郵. K堯cisz si z kim. Po k堯tni czujesz si z regu造 幢e. Masz 瘸l do tej drugiej osoby. Je瞠li jednak uda ci si unikn望 k堯tni lub te zako鎍zy j w pozytywny spos鏏, wtedy nie ma negatywnych emocji, kt鏎e m鏬豚y w sobie d豉wi. Tak wi璚 warto panowa nad negatywnymi emocjami, ale w taki spos鏏, aby je przemienia w emocje pozytywne. KaPeWu?

Ucze w豉郾ie sko鎍zy je嗆 posi貫k.
- To co robimy teraz Mistrzu?
- Jest taka 豉dna pogoda, 瞠 proponuj i嗆 na spacer.
- Jestem za.
Mistrz i ucze wychodz z lokalu i ruszaj przed siebie.


Rozdzia 14
Mistrz i ucze spaceruj sobie po warszawskich ulicach i rozmawiaj. (nie m闚i o niczym wa積ym, wi璚 nie ma sensu tego tu przytacza - przyp. Autor) Ucze niemal ju zapomnia o swojej nienajlepszej sytuacji.
W ko鎍u Mistrz zwraca si do ucznia ze s這wami.
- Przekaza貫m ci ju sporo wiedzy. Ale przyda ci si jeszcze kilka praktycznych rad, kt鏎e mo瞠sz wykorzysta w 篡cie.
- Zamieniam si w s逝ch.
- Proponuj aby zainteresowa si empati. Umiej皻no嗆 zrozumienia punkt闚 widzenia innych ludzi mo瞠 by bardzo przydatna. Uczy tolerancji. Poza tym dzi瘯i niej b璠ziesz w stanie niemal odgadywa my郵i kobiet.
- A m篹czyzn?
- Z odgadywaniem my郵i m篹czyzn nikt nie powinien mie problem闚.
- Dlaczego?
- Przecie wiadomo, 瞠 faceci my郵 tylko o jednym.

- Naprawd zabawne.
- Wiem.
- A jak mam rozwija empati?
- To dosy proste. W codziennym 篡ciu staraj si zastanawia nad sposobem my郵enia innych ludzi. Staraj si niemal odgadywa ich my郵i, ich pragnienia, cele i motywacje. I to mo瞠sz robi w stosunku do ka盥ego - sprzedawczyni w sklepie, swojej rodziny, osoby publicznej, a nawet przest瘼cy. Jest to nie tylko 鈍ietny trening, ale i niez豉 zabawa.
- Faktycznie mo瞠 by to ciekawe.

- Inna rada, kt鏎a mog ci da polega na tym, aby dzieli si z innymi tym co masz.
- W chwili obecnej raczej nie mam czym si dzieli.
- Nic podobnego. To przecie nie musi by jakie dobro materialne. Mo瞠sz np. obdarowywa innych u鄉iechem czy pogod ducha. To ju naprawd co. Nie wiem czy znasz powiedzenie, 瞠 to co dajemy innym, wraca do nas zwielokrotnione.
- A tak. Widzia貫m kiedy kampani na ten temat w MTV.
- To powiedzenie obrazuje pewn prawd.
- Jak?
- 疾 podobne przyci庵a podobne. A wi璚 je瞠li b璠ziesz pogodny i u鄉iechni皻y to b璠ziesz przyci庵a do siebie podobnych ludzi. I odwrotnie, je瞠li b璠ziesz ci庵le marudzi, to w twoim otoczeniu zaroi si od marud.
- Dobrze. Co dalej?
- Staraj si szuka inspiracji do rozwoju, gdzie tylko mo瞠sz. Mo瞠 to by cokolwiek, jaka ksi捫ka, film.
- A jakie filmy mi mo瞠sz poleci?
- Czy widzia貫 film Matrix?
- No jasne! To jeden z moich ulubionych film闚.
- Czy wiesz, 瞠 dla wielu ludzi ten film niesie przekaz o wa積ych prawdach 篡ciowych?
- Kpisz sobie ze mnie?
- Nic podobnego. Radz ci jeszcze raz obejrze ten film i przyj望, 瞠 przedstawione tam wydarzenia s artystyczn wizj funkcjonowania naszego 篡cia.
- Czemu nie. A nie wiem czy wiesz Mistrzu, ale w kinach pojawiaj si dwie kolejne cz窷ci tego filmu.
- Oczywi軼ie, 瞠 o tym wiem. (Mistrz 鹵e jak naj皻y, ale ucze o tym nie wie - przyp. Autor)
- A jakie s jeszcze inne mo磧iwo軼i zmian w naszym 篡ciu?
- To mo瞠 by cokolwiek. Np. poprawa naszej kondycji fizycznej. Podam ci dwa przyk豉dy.
- S逝cham.
- Uprawiasz jaki sport?
- W tej chwili nie.
- Jak wiele innych os鏏. Tymczasem wystarczy tylko troch ch璚i i mo積a dzi瘯i sportowi poprawi funkcjonowanie swojego organizmu, a przy okazji zwi瘯szy motywacj do pracy nad sob.
- No tak, tylko 瞠 uprawianie sportu wymaga czasu i cz瘰to jakich pieni璠zy.
- Wcale tak nie musi by. Wiele lat temu nale瘸貫m do ludzi, kt鏎ych zainteresowanie sportem ogranicza這 si do ogl康ania go w telewizji. Ale w ko鎍u postanowi貫m sobie, 瞠 musz jako zacz望 dba o zdrowie i zacz望 co 獞iczy. I zdecydowa貫m si na bieganie. Tak si sk豉da這, 瞠 obok mojego domu by bardzo 豉dny park. Wi璚 postanowi貫m zacz望 tam biega. Niestety po pierwszym dniu mia貫m do嗆.
- Dlaczego?
- Okaza這 si, 瞠 bez odpowiedniego przygotowania kondycyjnego, jestem w stanie przebiec zaledwie kilkaset metr闚. Poza tym nie odpowiada這 mi to, 瞠 ludzie troch dziwnie na mnie patrzyli oraz 瞠 musia貫m traci czas na przebieranie si przed i po powrocie z dworu.
- Czyli nic z tego nie wysz這?
- Wysz這, gdy zmieni貫m miejsce biegania. Postanowi貫m, 瞠 do parku b璠 chodzi dla przyjemno軼i aby podziwia przyrod, a biega b璠 w domu.
- W domu? Czyli co, kupi貫 sobie tak ruchom bie積i?
- Sk康瞠. Szkoda mi by這 na to pieni璠zy. Po prostu zacz掖em biega po pod這dze w miejscu lub po ca造m mieszkaniu. Brzmi to mo瞠 troch dziwnie, ale tak naprawd nie r騜ni si to zbytnio od biegania na dworze. No mo瞠 tylko tym, 瞠 jest mniej wyczerpuj帷e. Aczkolwiek i tak z pocz徠ku by貫m w stanie biec tylko przez 1-2 minuty. Ale po tygodniu takiego biegania, gdy ju si do tego przyzwyczai貫m, zacz掖em zwi瘯sza czas biegania o 10 sekund dziennie. I w rezultacie po 3 miesi帷ach doszed貫m do 15 minut biegania.
- Dosta貫 za to jaki medal?
- Nie, ale mia這 to bardzo pozytywny wp造w na moj psychik.
- Czemu?
- Jak ju ci m闚i貫m, na pocz徠ku by貫m w stanie biec przez zaledwie 2 minuty. Trudno mi by這 wtedy uwierzy, 瞠 kiedy b璠 w stanie biec ponad 7 razy d逝瞠j. A jednak okaza這 si to mo磧iwe i to bez wi瘯szego wysi趾u. I w豉軼iwie ka盥y cz這wiek mo瞠 to osi庵n望.
- No tak, tylko takie bieganie w domu musi by strasznie nudne.
- Wcale nie. Mo積a np. pu軼i sobie muzyk czy nawet w陰czy telewizor. Je瞠li mamy w domu kota czy psa, to zapewniam ci, 瞠 oni ch皻nie si do ciebie do陰cz.
- No dobrze. A drugi spos鏏 na popraw zdrowia?
- Jest on przeznaczony dla os鏏 pal帷ych papierosy.
- Ja nie pal papieros闚.
- To masz szcz窷cie. Ale palacze te maj szcz窷cie, gdy maj prosty spos鏏 na popraw swojego zdrowia - mog rzuci palenie.
- Z tego co wiem, rzucanie palenia wcale nie jest takie 豉twe.
- Oczywi軼ie. Aby to zrobi, potrzebna jest odpowiednia motywacja. Cz瘰to sama ch耩 rzucenia nie wystarcza.
- To co mo瞠 by skuteczn motywacj?
- Mo瞠 to by ch耩 kontrolowania swojego 篡cia. Bo je瞠li palimy papierosy, to oznacza to, 瞠 na堯g kontroluje nas. No dobrze to tyle z mojej strony.
Ucze nawet nie zauwa篡, 瞠 weszli na teren parku. Mistrz siada na najbli窺zej 豉wce i zaczyna obserwowa park.


Rozdzia 15
Przez d逝窺z chwil Mistrz i ucze obserwuj co dzieje si w parku. Jaki staruszek karmi go喚bie. Matka z dzieckiem bawi si w berka. W powietrzu czu zapach zbli瘸j帷ej si powoli wiosny. Jest naprawd bardzo przyjemnie.
W ko鎍u ucze odzywa si.

- Tak sobie my郵.
- To dobrze, 瞠 my郵isz. Niekt鏎zy nie robi nawet tego. A przecie my郵enie nie boli.
- No w豉郾ie. Tak sobie my郵, 瞠 warto by這by wiedz, kt鏎 mi przekaza貫, udost瘼ni te innym ludziom. Gdyby tak ka盥y cz這wiek wiedzia tyle co ja teraz, to ten 鈍iat by豚y na pewno lepszy.
- Co stoi na przeszkodzie, aby przekazywa t wiedz innym?
Ucze zaczyna si drapa jedn r瘯 po g這wie.
- Czy ja wiem? Chyba bym nie podo豉. A poza tym jak mia豚ym to zrobi?
- Mo磧iwo軼i masz wiele. Mo瞠sz np. napisa ksi捫k, kt鏎ej b璠ziesz g堯wnym bohaterem i w kt鏎ej opiszesz swoj histori od momentu poznania mnie.
Ucze przez chwil zastanawia si nad propozycj Mistrza. Po chwili na jego twarzy pojawia si coraz wi瘯szy u鄉iech. Wida, 瞠 ogarnia go entuzjazm.
- Fantastyczny pomys! (ja te tak s康z - przyp. Autor)
Ale nagle mina mu rzednie.
- No tak, ale samo napisanie ksi捫ki to p馧 biedy. Co potem? Gdzie znajd wydawc? Mo瞠 ty Mistrzu znasz kogo, kogo mog豉by zainteresowa taka ksi捫ka?
Mistrz popatrzy na ucznia szelmowsko.
- A znam jednego. Ty zreszt te.

Ucze ze zdziwienia 軼i庵a brwi i pr鏏uje w pami璚i odszuka jakie informacje na temat takowej osoby.
- Powa積ie? Jak on si nazywa?
- Internet.
- Internet? To jaka ksywa?
- Nie. Mo瞠sz swoj ksi捫k wyda w Internecie. - A o to ci chodzi. Tylko, 瞠 wtedy na tym zbyt du穎 nie zarobi.
- Ale z ciebie chciwy dra.
- Niech ci b璠zie. Nie wezm za ni ani grosza.
- Ale wcale nie o to chodzi. Jak najbardziej mo瞠sz bra za t ksi捫k pieni康ze. W ko鎍u b璠ziesz musia na jej napisanie po鈍i璚i sporo czasu i wysi趾u.
- No w豉郾ie. To jak mog na niej zarobi?
- Ja ci mog tylko zasugerowa pewne rozwi您anie.
- S逝cham uwa積ie.
- Najpierw ksi捫k opublikujesz w sieci. Ka盥y internauta b璠zie m鏬 j przeczyta za darmo. W ksi捫ce zamie軼isz informacj, 瞠 je瞠li czytelnikowi ksi捫ka si spodoba i dzi瘯i niej odniesie jakie korzy軼i, to 瞠 b璠ziesz wdzi璚zny, je瞠li taka osoba ci jako za to wynagrodzi. Np. wyp豉ci ci 1 lub 2 z這t闚ki.
- To niedu穎.
- Tyle dostaje 鈔ednio autor za sprzeda swojej papierowej ksi捫ki.
- No dobrze. Ale je瞠li b璠zie to dobrowolne, to czy ktokolwiek zdecyduje si mi zap豉ci?
- To b璠ziesz musia ju sam sprawdzi. B璠zie to niez造 test na to jak ludzie zrozumiej tre嗆 twojej ksi捫ki. Je瞠li j zrozumiej to zap豉c, jak nie to nie zap豉c.
- To nie jest zbyt zach璚aj帷a perspektywa.
- Ale to dopiero pocz徠ek. Je瞠li ksi捫ka b璠zie dobra, a ja my郵, 瞠 b璠zie, to zyska sobie du膨 popularno嗆 w sieci. A wtedy b璠zie ci 豉twiej przekona do jej wydania na papierze jakie wydawnictwo.
- Zaraz, zaraz. Je瞠li ka盥y b璠zie m鏬 j mie za darmo z sieci, to nikt jej nie kupi w ksi璕arni.
- Jeste tego pewien?
- Oczywi軼ie.
- Musisz si jeszcze sporo nauczy. Przede wszystkim nie ka盥y ma dost瘼 do Internetu i nie ka盥y ma komputer. Po drugie, cz窷 os鏏 nie lubi czyta na ekranie komputera i b璠zie wola豉 ksi捫k papierow. Po trzecie, ksi捫ka papierowa nadaje si doskonale na prezent dla kogo, w odr騜nieniu od bezp豉tnej ksi捫ki elektronicznej. Po czwarte, do ksi捫ki papierowej mo積a wpisywa dedykacje, a jest grupa os鏏, kt鏎a lubi je otrzymywa. I w ko鎍u po pi徠e, ksi捫ka papierowa mo瞠 zawiera wi璚ej tekstu ni wersja elektroniczna. Mo瞠sz j np. uzupe軟i o sugestie zg豉szane przez internaut闚.
- Ok. Zrobi tak. Tylko jaki tytu mia豉by mie ta ksi捫ka?
- A o czym ona tak naprawd by opowiada豉?
- O wielu rzeczach.
- Jakby mia te wszystkie rzeczy zsumowa w jedn, to co by wybra?
- Czy ja wiem? Chyba bym uzna, 瞠 chodzi o poszukiwanie sensu 篡cia.
- I masz ju tytu.
- Mia豉by si nazywa "O poszukiwaniu sensu 篡cia"?
- Mo瞠sz tytu nieco skr鏂i.
- Ju wiem. B璠zie si nazywa "Sens 篡cia"!
- Bingo!

- ζ. Ju widz te t逝my wbiegaj帷e do ksi璕ar w poszukiwaniu mojej ksi捫ki. Te autografy i dedykacje. To jest naprawd niez造 pomys!
- Tylko 瞠by s豉wa nie uderzy豉 ci za bardzo do g這wy.
- Spoko, spoko. Poradz sobie.
- Zobaczymy.
- Mam jeszcze jedno pytanie Mistrzu.
- Tak?
- Domy郵am si, 瞠 nie b璠ziesz chcia Mistrzu udzia逝 w zyskach ze sprzeda篡 tej ksi捫ki?
- Twoja domy郵no嗆 jest niesamowita.
- To nic wielkiego - odpowiada skromnie ucze.
Mistrz powoli wstaje z 豉wki. Ucze idzie w jego 郵ady.
- Koniec tego dobrego. Czas na nas.

Mistrz i ucze opuszczaj park.


Rozdzia 16
Mistrz i ucze staj przy przej軼iu dla pieszych. 安ieci si czerwone 鈍iat這. Mistrz odzywa si.
- Mam jeszcze do ciebie gor帷 pro軸. Mam tu co dla znajomego.
M闚i帷 to Mistrz wyjmuje z kieszeni marynarki kopert.
- Niech zgadn - 豉p闚eczka?
- Zgaduj dalej. Czy b璠ziesz m鏬 j komu zanie嗆? Na kopercie jest adres.
Ucze bierze kopert do r瘯i i jej si przygl康a.
- To jest jaki profesor na uniwerku?
- Dok豉dnie. Mia貫m mu to da ju dawno temu, ale jako wylecia這 mi z g這wy.
- No tak. Staro嗆 nie rado嗆.
- Znowu pr鏏ujesz udawa m康rego. Czyli mog na ciebie liczy?
- Jasne.
- Super. W takim razie 瞠gnaj.
- 疾 co prosz?
- 疾gnaj. Chyba wiesz co to s這wo oznacza?
- Wiem. I dlatego nie wiem po co je wypowiadasz.
- Wyja郾i ci to najpro軼iej jak potrafi. Moja rola jako twojego Mistrza w豉郾ie dobieg豉 ko鎍a. Nie oznacza to, 瞠 wiesz ju wszystko. Ale wiesz wystarczaj帷o du穎, aby znowu stan望 na w豉snych nogach.
- No to nie mog貫 mnie wcze郾iej uprzedzi, 瞠 b璠ziemy razem tylko dwa dni?
- Takie jest 篡cie ma造. Ci庵le nas zaskakuje.
- A mo積a spyta, gdzie si teraz Mistrzu wybierasz?
- Jasne. Wracam do mojego kochanego 鄉ietnika. Na pewno si za mn st瘰kni. Nie s康zisz?
- Oooo. Na pewno.
- No to pa.
Wypowiadaj帷 te s這wa Mistrz rusza przed siebie (w豉郾ie zapali這 si zielone 鈍iat這). Po dw鏂h krokach zatrzymuje si jednak i odwraca w stron naszego bohatera.
- Zapomnia豚ym o najwa積iejszym.
- Tak?
- Ta dziewczyna, kt鏎a mo瞠 zostanie kiedy twoj 穎n, ma na imi R騜a. Zapami皻asz?
- Jasne.
- No to trzymaj si i nie zapomnij dor璚zy kopert.

Mistrz odwraca si i szybkim krokiem przechodzi przez ulic. Bohater stoi jak wryty. Po chwili Mistrz znika za rogiem. Bohater kr璚i z niedowierzania g這w. Ten Mistrz to naprawd niez造 numer. Bohater chowa do kieszeni kopert od Mistrza i rusza wolnym krokiem przed siebie.


Rozdzia 17
Nasz bohater szybkim krokiem wbiega do budynku uczelni i pod捫a za wskaz闚kami Mistrza. Bez problemu znajduje odpowiedni pok鎩. Puka i s造sz帷 "Prosz" wchodzi do 鈔odka. Przy stole siedzi m篹czyzna oko這 50-tki. Bohater zwraca si do niego.
- Przepraszam, czy to Pan profesor?.
- Tak to ja. W czym mog pom鏂?
- Mam dla Pana przesy趾 od starego znajomego.
- Czyli od kogo?
- Od Mistrza.
- Od Mistrza? No prosz. W ko鎍u sobie o mnie przypomnia. Co tam u niego s造cha? Nadal szuka naiwniak闚, kt鏎zy chcieliby zosta jego uczniami?

Bohater chwilk si zastanawia zanim udziela odpowiedzi.
- Ju nie. Teraz na uczni闚 bierze tylko bardzo inteligentnych ludzi.
- Rozumiem. Zobaczmy co tam dla mnie ma.

Bohater podaje profesorowi kopert. Profesor bierze no篡czki i otwiera kopert. Ze 鈔odka wypada pojedyncza kartka. Profesor ogl康a j uwa積ie z obydwu stron. W ko鎍u odzywa si.
- Dziwne. Ta kartka jest pusta. Na pewno nie otwiera貫 tej koperty? Mo瞠 w 鈔odku by造 pieni康ze i je podw璠zi貫?

Bohater bladnie na my郵, 瞠 mo瞠 zosta oskar穎ny o kradzie. Widz帷 to profesor szybko dodaje.
- To by 瘸rt. W豉軼iwie nie powinno mnie to dziwi. To zupe軟ie w stylu Mistrza. Robi co, co na pierwszy rzut oka jest zupe軟ie bez sensu. Ale jak by mo瞠 wiesz, wszystko ma sens, bo w naszym 篡ciu nie ma przypadk闚. Czyli pewnie kiedy dowiemy si, po co by豉 ta kartka. Nie s康zisz?
- Pewnie tak - wyst瘯uje bohater i zerka niepewnie na zegarek.
- Ja musz ju niestety i嗆.
- Nie zatrzymuj ci ch這pcze. A jak spotkasz Mistrza to pozdr闚 go ode mnie i podzi瘯uj za wspania造 prezent.
- Na pewno tak zrobi.

Bohater szybko wychodzi z pokoju. No nie幢e go Mistrz urz康zi. Nast瘼nym razem musi pami皻a, aby uwa瘸 na pro軸y Mistrza. Zamy郵ony bohater nie zauwa瘸, 瞠 w豉郾ie wychodzi z bocznego korytarza na g堯wny korytarz uczelni i wpada na jak捷 dziewczyn. Bohater rozpoznaje dziewczyn i wyst瘯uje:
- R騜a!
R騜a bacznie mu si przygl康a.
- Czy my si znamy?
- Nie, jeszcze nie.
- To sk康 znasz moje imi?
- To troch trudno wyja郾i.

R騜a u鄉iecha si na te s這wa.
- Spr鏏uj.
- Wierzysz w jasnowidzenie?
- Jeste jasnowidzem?
- Ja nie, ale zna貫m jednego.
- I on ci zdradzi moje imi?
- Co w tym rodzaju.
- A jak ty masz na imi?
- Znajomi m闚i na mnie ... Mistrzu.
R騜y ledwo udaje si powstrzyma wybuch 鄉iechu.
- Co w takim razie robisz drogi Mistrzu na mojej uczelni?

Bohater, a w豉軼iwie 鈍ie穎 upieczony Mistrz odpowiada bez zaj彗ni璚ia.
- Szukam uczni闚.
- Tak, a jakich?
- Takich, kt鏎zy b璠 chcieli pozna sens 篡cia.
- O, to jaki nowy przedmiot. Gdzie si mo積a na niego zapisa?
- Tylko u mnie. Przy czym prowadz zaj璚ia wy陰cznie indywidualnie.

Rozbawiona R騜a zastanawia si chwil.
- Id na d馧 do kawiarni co zje嗆. Mo瞠 si do陰czysz Mistrzu i udzielisz mi pierwszej lekcji?
- Czemu nie.
R騜a rusza korytarzem. Mistrz rusza za R騜, obydwoje schodz po schodach do kawiarni i znikaj z pola widzenia.

Pewnie si zastanawiacie co z tego wyniknie. Czy Mistrz i R騜a zakochaj si w sobie? Czy wezm kiedy 郵ub? Czy pojawi si ten trzeci? Czy Mistrz znajdzie prac? Na te i inne pytania znacie odpowied sami. O wszystkim decyduje bowiem przeznaczenie.



Aleksander ζmek


Kliknij, aby zobaczy inne artyku造 autora Aleksander ζmek
Jak doda komentarz?
Aby doda komentarz nale篡 si zalogowa (okno logowania, na g鏎ze strony). Je瞠li nie masz jeszcze swojego konta kliknij tu, aby si zarejestrowa.

dluga ksiazka niektorzy mlodzi szukaja sensu zycia trzeba zyc znalesc zajecie i przede wszystkim byc znalezc sobie kogos
pati, 2005-07-09 20:39:06

skojarzenie z "mistrz i pani ro瘸".... bylo takie cos czy mi sie zdaje ??
n, 2005-06-03 16:59:35

Wszystko co nas otacza jest iluzj
Ala, 2004-05-22 22:32:43

Essi: ale autorstwa ζmka..
Mati, 0000-00-00 00:00:00

to jest zywcem skopiowany e-book ktory krazy po sieci...
essi, 0000-00-00 00:00:00

to jest zywcem skopiowany e-book ktory krazy po sieci...
essi, 0000-00-00 00:00:00

ej gdzie mam wyslac ta zlotowke? ;]
Spy, 0000-00-00 00:00:00

Naprawd niez貫. Dobrze si bawi貫m. Wszystko to wiedzia貫m ale warto przypomnie sobie te wszystkie prawdy. Nawet wys豉豚ym t z這t闚k ale nie wiem gdzie:)
komarjr, 0000-00-00 00:00:00

Ksi捫ka na pierwszy rzut oka, jest taka sama jak inne. Jacy bohaterowie, akcja.. jednak ma w sobie bardzo wiele warto軼iowych rad. Nie wiem czy jakie z nich wprowadz w 篡cie, ale b璠 si stara, bo wydaje mi si, 瞠 chyba warto. Ciekawe jaki cel w 篡ciu postawi sobie Mistrz? Moim zdaniem, ksi捫ka mog豉by mie r闚nie zast瘼czy tytu „Pieni康ze to nie wszystko”, bo przecie Mistrz, nie ma 瘸dnych pieni璠zy, a jest bardzo warto軼iow osob.. a cz瘰to wydaje si, 瞠 ludzie bez pieni璠zy s nieudacznikami, a w tym przypadku jest zupe軟ie inaczej...prawda???
mati, 0000-00-00 00:00:00

| Fotkapro.pl - ogladaj i oceniaj fotki | Blog z poradami, inspiracjami | Darmowe liczniki | Noclegi Nad Morzem |