New story
|
| Data publikacji: 13-11-2004 Autor:Wibo Kategoria:Opowiadania Ods這n:4839 |
No wi璚 tak. Widz�, 瞠 spodoba豉 si� niekt鏎ym moja historia, zatem kontynuje.
To by� pi徠kowy poranek. Jestem przezi瑿iona i mi z tego powodu 幢e. Ale jest jedna zaleta tej choroby...
Nie b璠� musia豉 si� z nim ca這wa�. No wiecie z kim. Od pewnego czasu czuje pustk� w serduszku. Ale dlaczego?
A tam wale na to! Mnie kiedy� wy鄉iewali itepe to teraz odp豉c� si�. Nie, nie chc� wszystkich powybija�(to by
nie by這 w moim stylu)! Zgadzam si� teraz z cz這wieniami, kt鏎zy m闚ili, 瞠 nie wygl康 jest tylko wa積y. Charakter,
spos鏏 wys豉wiania si� i co� w g這wie, to wed逝g mnie jest od tej pory najwa積iejsze. M闚i� mi, 瞠 jestem naiwna,
by� mo瞠 i tak jest, ale spoko, ja si� zaczynam wkr璚a�. Moje znajomo軼i w pierwszaczkach kwitn�. Jednak ostatnio
my郵a豉m o kim� zupe軟ie innym, o osobie, kt鏎a by豉 dla mnie w te wakacje najwa積iejsza. Adam! Tak to jego imi�!
Nigdy nie zapomn� jego s堯w:,, uwierz w siebie,,. To przez niego sta豉m si� jeszcze bardziej zabawna, kontaktowa,
rzucaj帷a si� w oczy, pewna siebie, To dzi瘯i niemu, a teraz my郵e... czy on jeszcze 篡je? To d逝ga historia, ale
nie od dzisiaj wiem, 瞠 ju� mnie nie b璠zie pami皻a�. Wiem jedno, b璠zie zawsze u mnie w serduszku!
Godzina 7:35, zwlek豉m si� z 堯磬a i pomy雲a豉m:co ja b璠� dzisiaj robi�? Posz豉m do du瞠go pokoju usiad豉m na
pod這dze i owin窸am si� w koc. Nagle polecia造 mi 透y, zacz窸am p豉ka� jak g逝pia. Wiecie cz逕iek ma czasem takie
magiczne jazdy. Ale to teraz by造 prawdziwe 透y t瘰knoty! Tylko za kim tak t瘰kni豉m? Ah to wszystko takie puste!
,,Puste mi這嗆, puste s這wa.
Nie chc� tego zaczyna� od nowa.
Zn闚 wszystko sz豉g trafi這
Za serce mnie co� powiesi這'
Otrz御n窸am si�, Odby豉m codzienn� rutyn� i ju� mia豉m wychodzi�, gdy nagle zadzwoni� kto� do drzwi.
Nikogo si� nie spodziewa豉m. Otworzy豉m drzwi, a przede mn� sta� ch這pak. Nie taki zwyk造 ch這pak. Wydawa這
mi si� jakbym go zna豉 od jakiego� czasu.
-Czy tu mieszka Kamila?-spyta�.
-Yyy no tak. To ja!
-Bo ja mam tak� spraw�. Tylko nie wiem jak zacz望.
-Prosz� wejd�.
Czu豉m jaki� dreszczyk emocji. W ko鎍u nie znam kolesia i nie wiadomo z kim mam do czynienia.
-Nie wiem czy mnie pami皻asz, ale spr鏏uje Ci przypomnie�! Pami皻asz jeszcze Adama?
My雲a豉m, 瞠 mnie tam zatka. Ale co� trzeba by這 powiedzie�.
-Ada�, ten, ten Ada�?
-To dobrze trafi貫m? Ty jeste� t� 郵iczn� blondyneczk� z tych zdj耩?
-Pami皻asz mnie?
-Siostra mi o wszystkim opowiedzia豉. I musia貫m przyjecha�! Nie mog貫m Ci� zostawi�, szczeg鏊nie, 瞠 kiedy�
Ci� ub鏀twia貫m.
Czu豉m, 瞠 poleci deszcz 貫z, ale 貫z szcz窷cia. Przympomnia豉 mi si� wtedy jedna piosenka.,,Say my name,, ale
warto pop豉ka� w tej chwili. W jednym momencie rzuci豉m si� mu w ramiona, odwzajemni� u軼isk. To by� cud! Znalaz豉m
go, to znaczy si� on mnie odnalaz�! Us造sz豉豉m tylko jedn� rzecz...
-Misiaczku, ciesze si�!
-Ja czuj� to samo!-powiedzia豉m pop豉kuj帷.
To co� dziwnego, pota鈣anego, ale jakiego PI艼NEGO!!!
-Widz�, 瞠 si� gdzie� wybiera豉�?-spyta�.
-Tak, sz豉m na spacer.
-To mo瞠 chod幟y.
No i tak jako� zesz這. Wszystkie wspomnienia wr鏂i造. Wr鏂i豉m do domu o 21. Wr鏂i豉m do pustego mieszkania,
gdzie czeka這 na mnie tylko 堯磬o. Zm璚zona pogr捫y豉m si� we 郾ie. Ale w pi瘯nym 郾ie, gdzie widnia� widok snu
dziel帷ego mnie i jego. Ten dzie� by� na prawd� pe貫n emocji i jazd do pot璕i.
Rankiem. Obudzi豉m si� po 5, bo kto� wydzwania� na moj� komk�. Odebra豉m.
-S逝cham.
-Cze嗆 郵icznoto!
-Z kim mam przyjemno嗆?
-Z takim jednym koleg�...
-Adam przyznaj si� to ty?
-Sk康 wiedzia豉�?
-Chocia� nie masz takiego g這siku. Ile ty masz lat?
-Yyy no 14 nieca貫...
-Co???
-Chodzimy do tej samej budy!
-疾 co? O瞠sz w mord�. Niemo磧iwe. A kt鏎a klasa? Poczekaj chwilencja. Czy nie IG?
-Sk康 ty to wszystko wiesz?
-A tak jako�! A w jakiej sprawie dzwonisz?
-Bo ja chc� Ci powiedzie�, 瞠 ty jeste� fajna no i chcia豚ym Ci� pozna�!
-Mnie?
-Yy no tak!
-Dobra masz m鎩 adres jutro si� spykniemy!
-Dzi瘯i.
No i spoko mam. To jest szcz窷cie, zawsze si� m這dsze dziecie musi zabuja�. Oh! Ju� nawet nie pr鏏owa豉m zasn望.
Snu豉m si� itp. Postanowi豉m wybra� si� do Centrum na ma貫, no dobra wielga郾e zakupy. Sama! Troch� kasy i zabawa
murowana. W jednym ze sklep闚 zacz窸am si� 鄉ia� jak g逝pia. Niekt鏎e rzeczy s� po prostu badziewne i tandetne.
Dobrze, 瞠 mnie nie wyrzucili. Nie wiem czy to by� jaki� dzie� dobroci dla zwierz徠 czy co�, ale wszyscy si� do
mnie u鄉iechali, dosta豉m r騜� od jakiego� sprzedawcy kwiat闚. W og鏊e 鈍iat by� da mnie milszy. Nie wiem dlaczego.
Wr鏂i豉m do chaty, zlooka豉m wszystko co zakupi豉m i pad豉m. Nagle domofon zadzwoni�. Odebra豉m, ale ju� usiad豉m z
braku si�.
-S逝cham?
-No cze嗆 to ja Kaczor!
No tak jeszcze,on! Sora ludzie, ale to ju� koniec, wiem, 瞠 on mnie kocha, ale jednak charakter itd. s� wa積iejsze.
-S這鎍e! Nie wyjd�, 幢e si� czuj�!
-Szkoda!
-Musz� i嗆 si� prze酥iulka�! Pa!
-Do zobaczenia!
Chwil� potem zn闚 dzwoni domofon.
-Halo?
-Jest Kamila?
-To ja!
-Cze嗆! Tu ten Adam co dzwoni� rano!
-No hey! S逝chaj pogadamy kiedy� w szkole, dzisiaj nie mam si造 w豉郾ie wr鏂i豉m z centrum.
-No dobra! Rozumiem! To pa!
Po這篡豉m si� i przemy郵a豉m wszystko. Co ja ze sob� robi�? Kogo wybra�? Kogo zostawi�? Kogo ola�?
Odpowied� jest prosta:po pierwsze Adam(kocham go); po drugie zostawi� wiadomo kogo, a ten Ada� z IG daruje go
sobie. No i mamy wyj軼ie z sytuacji. Nie b璠zie mi tu 瘸den raszpel d**y zawraca�! No i fajnie jest!
Pomy雲am豉 wy郵� mu tego nieszcz瘰nego esemesa i koniec, wolno嗆! I zrobi豉m tak! Dzwonek do drzwi, patrz� Adam.
Nie no pogrza這 mnie! Zakocha豉m si� po pas! No i ju� mam odloty magiczne!
-Misiu, mam pytanko!
-Tak???
-Chyba dobrze, 瞠 o to spytam... B璠ziesz m� druga po這w� serduszka?
-Ja? Ale to pytanie jest...
-Wiem, mia貫m je zada� dawno temu, ale ta historia z moj� przyjaci馧k�!
-Nie wracajmy do tego! A co do mojej odpowiedzi. Pewnie, 瞠 tak!
I co mo瞠 by� jeszcze pi瘯niejszego? Kiss na zako鎍zenie tej pi瘯nej historii mi這snej i bye ziomale!:D
Wibo |