Unik
|
| Data publikacji: 08-05-2005 Autor:Wibo Kategoria:Poezja Ods這n:4539 |
Popo逝dnie, jasno軼i roz鈍ietlaj� to miasto
Nadzieje w sercu mym ju� po woli gasn�
Poczu豉m si� tak jak ,,z豉 dziewczyna,,
Kt鏎a nic a nic nie czuje si� winna
Jednak dni kolejne smutne s�
Bo ka盥e wspomnienie jest jedn� 透�
ㄋ� smutku, z豉 i nienawi軼i
Nie da si� tego cofn望
Nie da si� tego zniszczy�
Ca豉 obola豉 i tak sz豉m przed siebie
My郵a豉m, 瞠 znajd� si� w tej wiejskiej glebie
Tak bardzo poczu豉m si� jak suka
Przecie� mog豉bym wywali� z buta
Na szcz窷cie B鏬 wys逝cha� mnie
Nie udawa�, 瞠 jestem cieniem
Obroni� mnie przed z貫m
Za to mu dzi瘯uj�, teraz to wiem
Czu豉m si� winna, 瞠 tak si� sta這
Nie chc� my郵e�, fajnie si� gada這
Gdy patrz� na twarze p販i m瘰kiej
Przypomina mi si� przygoda akcji wiejskiej
Tak to mo積a nazwa�, inaczej si� nie da
,,Nogi mnie bol�,, ; jaka jestem biedna
Tak wtedy my郵a豉m...
Dzi� 瘸dnego usprawiedliwienia dla mnie nie ma
Nie wiem co zrobi豉m, pewnie nie to co trzeba
Ta przygoda mog豉 potoczy� si� inaczej
Ale by這 bardzo dziwacznie
Dlaczego tak musia這 by�
Czy ja musz� ci庵le na smyczy 篡�?
Zero ulgi do be速ania si� zbiera
I zn闚 zaczynam od pocz徠ku od zera
Wi璚 spr鏏uj� wzi望 si� w gar嗆
A teraz wszystkim ziomom narx
Wibo |