My郵� i kocham.
To przykre...
Przykre?Dlaczego?
Pokocha豉m cz這wieka mnie niegodziwego!
Dlaczego Milo軼i przychodzisz znienacka?
Dlaczego p豉cz� przez tego ch這paczka?
dlaczego milczysz kiedy cie pytam?
dlaczego ja przez ciebie oddycham?
Jeste� pi瘯na, tylko na pocz徠ku.
W rozkwicie ka盥ego zwi您ku.
Wszyscy cie pragn� a potem roni� 透y.
W堯cz� si� w 瘸lu,
zaczynaj� od nowa,
bo chc� us造sze� dwa magiczne s這wa:
Kocham ci� i nic wi璚ej...
Poczu� szcz窷cie jak najpr璠zej!
Bardzo ranisz i odchodzisz.
Bardzo krzywdzisz, lecz ty poisz...
dzieki tobie my zyjemy,
i z mi這軼i� umrze� chcemy...