Magazyn M這dych - Strona g堯wna
Antykoncepcja Ksi嘀ki Na powa積ie
Opowiadania Poezja Tworzenie WWW
emodi.pl -  Wiele sklep闚 w jednym miejscu
Okno logowania
L:
H:
Za堯 nowe konto

Szukaj

Teksty
Strona g堯wna
Antykoncepcja
Film
Fotografia
Humor
Ksi捫ki
Linki
Muzyka
Na powa積ie
Opowiadania
Poezja
Sport
Tworzenie WWW
Wywiady

Reklama


Redakcyjne
Strona g堯wna
Newsy
Nasze banery
Dodawanie tekst闚
Redakcja
Reklama
Linki

Subskrycja
Tw鎩 email


Polityka prywatno軼i

STATy:)

o2u.pl - 
darmowe liczniki
Tekst闚: 341
Komentarzy: 1221
Tw鏎c闚: 110 os鏏
Soft: cmsMM v 2.0

Chcesz doda sw鎩 artyku?


MM >> Poezja >> Fragment Poematu

Fragment Poematu


Data publikacji: 15-08-2007
Autor:TOFIK
Kategoria:Poezja
Ods這n:2763

     
Ciep造 wiatr ogrzewa me zmarzni皻e cia這
Ju zm璚zone tu豉czk po tym 鈍iecie
Szukaniem mej mi這軼i
Uciekam przed ludzkimi spojrzeniami
Kt鏎e brutalnie rozdzieraj m dusz
Ja tylko chc znale潭 m bogini
Okrzyki nienawi軼i wci捫 s造sz me uszy
Przekle雟twa- to boli
Ja – niewinny
Win jest ma mi這嗆, m鎩 ob喚d
Ja Amor
W mi這軼i zakochany
I to jest to z這?
Ludzkie cia豉 zabraniaj, r瘯ami si broni
Przed swym przeznaczeniem
O jedyna
Dlaczego oni krzycz
Kiedy ja tylko chc ci znale潭

To nie gwa速
Lecz mi這嗆 ma

Nie rozumiej mej mi這軼i
Teraz w zaciszu , z dala od wszystkich
Ciemne drzewa swym cieniem zmywaj me nieczyste znami
Zakrywaj m twarz
Mask przez Boga wybran
To ona m kar
Ju przyros豉 do mej twarzy
Ju gram m鎩 stw鏎co
Gdzie oklaski, jestem wielki
O m鎩 Bo瞠 to dla ciebie jest ta gra
Nie ma 瘸dnych pochwa
Niebo milczy
Piek這 milczy
Wi璚 dla kogo jest ten spektakl
Ty ..........tam na g鏎ze
Ty........wielki
Kpi z twej wielko軼i
Wi璚 tak prosz, tak prosz
Zabij mnie
.....................................
Ale za co?!
To nie gwa速
Lecz mi這嗆 ma
Kaza貫 mi szuka- pozna prawd
I ja niczym wierny s逝ga
Jak pies zdyszany, z j瞛ykiem na brodzie
Szuka貫m
Pierwsze w ludzkich s這wach
Miedzy przekle雟twami, a to modlitwami
Lecz tam nic nie by這
Opr鏂z nienawi軼i i fa連zu
Wiecznej walki o przetrwanie
Wi璚 posun掖em si dalej
W g陰b ludzkich serc
Do uczu, tam w豉郾ie zajrza貫m
Lecz one niczym obdarte, poszarpane przez wiatr
Strachy na wr鏏le samotnie za cz這wiekiem pod捫a造
Niczym cia這 twego syna na krzy簑 wisia造
Cz這wiek o nich zapomnia
Lecz one wytrwale by造 mu wierne
Zajrza貫m w ludzkie oczy
Raz by造 niebieski, a nie kiedy zielone
Ale mimo innych barw
Wsz璠zie panowa豉 pustka
Jak piasek Sahary by造 wyschni皻e
Ju dawno nie go軼i豉 w nich 瘸dna 透a
Ani cierpienia, ani rado軼i
Nie by這 tam te jej
C騜 dalej mia貫m pocz望
Szuka貫m tam gdzie zabroniono
Lecz Bo瞠 czy ty wiesz co to znaczy nieszcz窷liwie kocha
Nie mog貫m wytrzyma
Tak me serce cierpia這
I z ramion rozs康ku uciek這
Szuka貫m.........w wielu u篡wanych cia豉ch
Jednak w nich te jej nie by這
Jedynie jej cie na chwil, kr鏒k chwil pojawia si
Wtedy tak dobrze mi by這, tak.........dobrze
Par sekund i ju po酥iesznie uciek z duszy mej
To nie gwa速
Lecz mi這嗆 ma
My郵: skoro ona umar豉
Mo瞠 schowa豉 si gdzie w martwym ciele



TOFIK


Kliknij, aby zobaczy inne artyku造 autora TOFIK
Jak doda komentarz?
Aby doda komentarz nale篡 si zalogowa (okno logowania, na g鏎ze strony). Je瞠li nie masz jeszcze swojego konta kliknij tu, aby si zarejestrowa.


Tego textu jeszcze nie skomentowano!

| Fotkapro.pl - ogladaj i oceniaj fotki | Blog z poradami, inspiracjami | Darmowe liczniki | Noclegi Nad Morzem |